12 lipca 2013

Pamięć. Upamiętnianie czy upolitycznianie?

       W sejmie trwa debata nad projektem uchwały upamiętniającej ofiary zbrodni wołyńskiej. Posłów dzieli kwestia określenia jej terminem "ludobójstwo" oraz ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci o Męczeństwie Kresowian.

Wznowienie notki z 26 października 2011 r.


Wikipedia

„Pamięć jest to zdolność do rejestrowania i ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń czy informacji. Pamięć posiadają ludzie, niektóre zwierzęta oraz komputery. W każdym z tych przypadków proces zapamiętywania ma całkowicie inne podłoże fizyczne oraz podlega badaniom naukowym w oparciu o różne zestawy pojęć”.


Polska

KLIK w zdjęcia powiększa je

„Jeżeli my zapomnimy o Nich, Ty Boże zapomnij o nas. Pamięci Polaków pomordowanych na Kresach Wschodnich  ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich  członków OUN - UPA w latach 1943 - 1945 oraz tych braci Ukraińców, którzy za ratowanie Polaków zapłacili cenę najwyższą.  Chełm 17 września 2011 r. Rodacy”.


Chełm. Pomnik Wołyński


Tablice przy ulicy nieopodal Pomnika Wołyńskiego w Chełmie



Ukraina

Plakat przy ulicy.  „Pokajaj się Polsko! Wołyń pamięta spalone wsie. Skutkiem polskiej okupacji Wołynia było zamordowanie przez Polaków 100 000 Ukraińców”.


Lwów. Cmentarz weteranów OUN - UPA
oraz pomnik ku czci Dywizji SS 'Galizien'
obok /poniżej/ nekropolii Orląt Lwowskich.


Ja

Czym, do licha, jest pamięć?
Dlaczego pamięć się kłóci i przepycha?
Dlaczego pamięć wychodzi na ulice?
Dlaczego pamięć krzyczy?

Ciszej... ciszej... ciiiiiiiiiiiiiiii...



       Taką notkę opublikowałam jesienią 2011 roku niedługo po powrocie z Ukrainy /http://alella.blog.onet.pl/archives/235/. Widziałam wtedy pamięć na ulicach, i w Polsce, i na Ukrainie. Czy obrady polskiego parlamentu w dniu 12 lipca 2013 r. oznaczają upolitycznienie pamięci? 



41 komentarzy:

  1. Pewnie, że upolitycznianie. Całkiem niepotrzebnie.
    Pamięć i szacunek dla ofiar powinna być politycznie obojętna.
    Czy te tablice obok pomnika ofiar stoją tam zawsze? Jest na nich słowo "ludobójstwo" które jest zgodne z przyjętą definicją. Wyjaśnił to dzisiaj w Sejmie bardzo jasno Józef Zych.
    Nie powinno się tego łączyć z obecną sytuacją Ukrainy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych tablic już nie ma. Były na nich bardzo drastyczne zdjęcia, także obnażonych ciał ludzkich. Jestem przeciwna takim tablicom na ulicach. Ulica - to nie miejsce, by coś takiego pokazywać. Poza wszystkim, to przechodnie, wśród których są także dzieci, mają różną wrażliwość.

      Usuń
    2. Pewnie, że słusznie. Do pokazywania dokumentacji są inne miejsca. Ulica - po mojemu - do tego nie służy.

      Usuń
  2. alEllu - i ja wczoraj wspomniałam bo te wspomnienia to w jakimś znaczeniu moje życie, wychowałam się słuchając o tamtym świecie. Przykrio mi z powodu tych kłótni, przykro że Ukraińcy nas rozgrywają przecie Rosjanom naciskając na nutę najczulszą. Może w tym pokoleniu nie powinniśmy w Selmie zajmować się tymi sprawami, bo z tego wrzasku czy ludobójstwo czy znamiona nie słychać takiego prawdziwego i głębokiego wspomnienia tych ludzi. Jak słucham posłów to słyszę chęć przywalenia walkę argumenty do walenia zrobione z cierpienia tamtych ludzi. Po co tamtym ludziom ten zgiełk ta bitwa nad grobami, moiże lepiej chwila prawdziwej zadumy ... zbijanie kapitału jest obrzydliwe
    ----------
    alELLU - próbowałam na różne sposoby z notkani, w końcu zmieniłam nawet mysz. Dzisiaj zmieniłam przeglądarkę i z google chrome poszło. Jakoś opublikowałam ale jak wchodzę na blog z internet explorer to wpisu nie widać. Weszłam więc z explorer na blog i tam zauważyłam, że notka jest ale jako wersja robocza, opublokowałam więc powtórnie. OPUBLIKOWAŁA SIĘ ALE WIDZĘ, ŻE W LINKACH U cIEBIE cały czas stara notka. jeśli chcesz wejść na nową to musisz kliknąć w tytuł bloga, sprawdziłam, wtedy wchodzi. EEECH - szkoda, Administrator nie reaguje na moje uwagi, a tak fajnie się blogowało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo skomplikowane są relacje polsko – ukraińskie i różne losy ludzkie po obu stronach. Myślę, że wszelkie jątrzenie, szczególnie o podłożu politycznym nie służy nikomu, a... i... jak historia pokazuje, kończy się przeważnie nowymi ofiarami. Chyba tamte ofiary nic by nie miały przeciw temu, by ich ofiara życia była na rzecz pokoju i miłości.
      ______________

      Nie wiem, Malino, zupełnie nie wiem, co w kwestii blogowania Ci powiedzieć. Owszem, czasami zdarzały różne kłopoty, ale ustępowały i ogólnie chwalę sobie tę witrynę.

      Usuń
    2. Malinko, jeśli mogę się wtrącić w sprawie blogspotowej. Tam, niestety na pomoc administratora nie ma co liczyć. Z Twojego opisu wynika, że problem tkwi w przeglądarce - coś tam musi być zablokowane. Publikowanie w Internet Explorer zawsze było dla mnie uciążliwe. Radziłabym ci zmienić przeglądarkę. Ja używam Firefox-a i jestem do niego bardzo przywiązana.

      Usuń
    3. A administratorzy z Onetu to polecali - jako pierwszą czynność przy różnych kłopotach - wyczyszczenie ciasteczek i odświeżenie bloga. Mnie często to pomagało.

      Usuń
    4. Na tym polega "lepszość" onetowych - oni pomagają, a przynajmniej można się z nimi porozumieć. Blogspotowi zostawiają blogerów samotnie - może myślą, że tacy zaawansowani jesteśmy?

      Usuń
    5. Ja nie wiem, czy na blogspocie w ogóle jest jakaś administracja d/s kontaktów z blogerami?

      Usuń
    6. Chyba nie ma bo nie ma żadnego adresu do nich. Jest tylko forum użytkowników ale trudno się w tym znaleźć.
      Pozostaje być zosią-samosią i i słuchać rad znajomych blogerów.

      Usuń
    7. Na szczęście obsługa bloga jet tak jasna, że niewiele trzeba się dowiadywać. Także słownictwo nazywające narzędzia w kokpicie normalne - zrozumiałe.

      Usuń
    8. Tak, ale do czasu, aż coś nie przestanie działać.

      Usuń
  3. Pamiętać o tych co zginęli, na pewno tak, upolitycznianie nie najlepiej się kojarzy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie wiem, po co była ta politykierska dyskusja w sejmie. Jeśli już konieczna jest uchwała, by pamiętać, to uchwala się ją przez aklamację.

      Usuń
    2. Sam temat dyskusji nie pasuje mi do miejsca... a do tego jak zawsze tam jest chaos.
      Pozdrawiam niedzielnie:)

      Usuń
    3. To prawda, Akwamaryno. Chaos - to nawet zbyt ładnie powiedziane.

      Usuń
  4. Z prawdą o tym "co ludzie ludziom..." jest chyba tak jak z potrawami. Przydaje się cukier i sól, ale tylko w określonych proporcjach. Per saldo w stosunkach z Ukrainą to chyba my pierwsi posłużyliśmy się zdradą, a potem poszło ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i... jak na potrawy... powinno być odpowiednie miejsce i czas.

      Usuń
    2. Tak. Dziadowanie w sejmie to na pewno złe miejsce i czas dla uczczenia "rocznicy Wołynia".

      Usuń
    3. W ogóle, to pewne ustawy powinno przyjmować się przez aklamację, a nie niesmaczne "dziadowanie".

      Usuń
    4. Rozumiem, że chodziło bardziej o uchwały, a nie o ustawy. Chociaż ja tym poślinom to bym nie dał nawet listy obecności do podpisania.

      Usuń
    5. Tak, przejęzyczyłam się.

      Usuń
  5. U nas wszystko jest podszyte polityką i zawsze kończy się kłótnią w sejmie i w kuluarach sejmowych. Aż chciałoby się powiedzieć "ciszej nad tymi trumnami".
    Serdecznie pozdrawiam.
    Anna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie wiem, jak można kłócić się i głosować nad czymś oczywistym. To tak, jakby komisja nawet nie lekarzy specjalistów nad zmarłym głosowała, czy uznać za żywego czy zmarłego.

      Usuń
    2. Myślę, że długo ta kłótnia się nie skończy. Szkoda, że nikt nie ustalił, aby 11 lipca uczynić Dniem Pamięci Polaków Pomordowanych na Wołyniu.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Właściwie, to nie wiem, dlaczego nie ustalono.

      Usuń
  6. Eluś, oczywiście, że upolitycznienie. Jakby na to nie patrzeć każda wojna jest ludobójstwem, zwłaszcza po obu stronach granic sąsiadujących ze sobą państw. I to wcale nie jest istotne kto zaczął. Ludobójstwem były również naloty dywanowe aliantów na niemieckie miasta, w których nie było żadnego przemysłu wojennego, ludobójstwem było zrzucenie bomby na Hiroszimę i Nagasaki, bombardowanie Warszawy w 1939 roku i wiele jeszcze wydarzeń
    związanych z prowadzeniem różnych wojen.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawia mnie, czy posłowie siebie nie widzą i nie słyszą, co wygadują. Jakby głosowali nad czymś, czego zupełnie nie pojmują i nie wiedzą o co chodzi.

      Usuń
  7. Pamięć krzyczy tylko gębami posłów, reszta przeżywa te wydarzenia milcząc. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Lotka, że ludzie - nie posłowie - też krzyczą. Choćby przy pomocy takich tablic, jak na zdjęciu i plakatów, które widziałam na Ukrainie.

      Usuń
  8. Od wczoraj słucham wypowiedzi polityków i dziennikarzy na temat rzezi wołyńskiej. Dobrze że na ten temat się mówi, ale powinno być więcej pokory dla tragedii śmierci niewinnych ludzi.
    Serdecznie pozdrawiam- Anna z "Życia Anny".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio byłam z dala od mediów, to nie słuchałam. Też jestem zdania, że mówić trzeba. I ważne jest jak i gdzie?

      Usuń
  9. Ja mam czasami wrażenie, że my po prostu lubimy rozdrapywać stare rany. Co innego pamiętać, czcić pamięć, a co innego gadać o tym, kłócić się i jeszcze chyba nie bardzo wiedząc o co tak naprawdę chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a kłótnie do niczego dobrego przecież nie prowadzą.

      Usuń
  10. Tak,aLellu,to nie walczył żołnierz z żołnierzem..To była niewyobrażalna masakra..dzieci nabijane na sztachety..Nie,już nie mogę..Jak człowiek w zwierzę..Koniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia opowiadała nam o tym. Straszne!

      Usuń
  11. Pamiętajmy o tamtych czasach i róbmy wszystko aby nie wróciły:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. I pamiętać powinno się w zadumie i pokorze.

      Usuń
  12. AlEllu,nie wiem już,co o tym myśleć..łeb pęka..No bo z jednej strony zbrodnia,a z drugiej chęć zapomnienia,przebaczenia..Zmarłych już niestety nikt nie wskrzesi,a jak mawiał poeta"trzeba z żywymi naprzód iść.."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można przecież i pamiętać, i przebaczyć... Może... w kolejnym pokoleniu...

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.