Ogłoszenie!

W związku z nasileniem trollingu politycznego, została włączona moderacja komentarzy.

3 sierpnia 2012

Powrót do Tunezji po traumatycznych wczasach spędzonych u Góralki w Gorcach


Taka sobie refleksja... 






      Po traumatycznych wczasach w polskich górach wracam tu, gdzie istnieją dobre „dżiny”.  Gdy tu jestem, mam wrażenie, że mity sumeryjskie o rajskiej krainie Dilmun zrodziły się właśnie w tym miejscu. Miejscu, w którym odpocznie każdy strudzony wędrowiec. Tu wszystko jest od ludzi dla ludzi, by przybysz dobrze się czuł. Tu nawet - uchodzący w Polsce za toksyczny - oleander nie truje.

Tu twarze są szczerze uśmiechnięte, a turysta witany otwartymi ramionami. Dzięki temu gość czuje się oczekiwany, mile widziany i ważny. Tu gospodarz nie demonstruje, jak pewna góralka, że łaskę robi, bo przyjęła pod dach swojego pensjonatu. 


             Tutaj dobre fluidy unoszą się wprost w powietrzu, a człowiek wraz z nimi aż pod obłoki się niemal wzbija. Tu nadwątlony ładuje akumulatory, zgred staje się pogodny, obolały przestaje odczuwać ból, stary młodnieje, brzydki pięknieje, a stres jest pojęciem nieznanym.

Tu, w przeciwieństwie do góralki, u której spędzałam wakacje, nikt nie skąpi picia i jedzenia, ciepłej wody do mycia nie zakręca, nie czyni uwag za wzięty do pokoju kubeczek na kawę, a powiedzenie gościowi prosto w twarz "mnie na Tobie nie zależy" jest nie do pomyślenia. Tu, żeby przeżyć, nie muszę kupować miski, kubka, talerza i papieru, ani garnka, by po kryjomu zagrzać sobie wodę do umycia się. Tu się po prostu kocha człowieka i życie, o!


       Po smutnej - subiektywnej - refleksji, że Homosapiensowie dzielą się na osobniki miłe mojemu sercu i górali, by zagłuszyć wakacyjną przygodę pt. „Trauma u górali”, powracam wspomnieniem w przyjazne klimaty... Do mojej oazy...

Tunezja. Ogród przy balkonie.


Tunezja. Stale chłodna oaza cienia.
Tunezja. Tak się bawi osoba po przeszczepie szpiku.
Tu odzyskała uśmiech, wigor i radość życia.

Więcej zdjęć z Tunezji w albumie "hotelowa oaza". 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.