11 kwietnia 2013

Daj mi choć okruszek słońca


@ Klik dobry.
Pochmurno, zimno /opał spalony do ostatniego okruszka/  i smętnie, a obiecano mi wiosnę i ciepło. Buuu... Wrrr!

W bocianim gnieździe szarogęsi się wrona i podkrada gałązki.

@ Klik dobry!
Hi,hi,hi.... u mnie słoneczko świeci jasno, ma być plus 15 stopni, wczoraj przyleciał bocian do pobliskiego gniazda. Jest wiosna.



@ Daj troszkę...

@ Fiuuu...! Właśnie posłałam.




@ Przyszło! Akurat do mojego tymczasowego warsztatu,
gdzie przez wiele dni w zimnej szarzyźnie pracowałam.

Za przesyłkę dziękuję, bardzo dziękuję.




Zagląda też przez okno w sypialni. 


Żeby jeszcze ta biel za oknem w zieleń się zmieniła...




Posiaduszkowicze mogą zajmować miejsca na słonecznych plamach.



12 kwietnia  2013 r.

       Ogrzewane placki coraz większe. Mogą odbywać się nie tylko posiaduszki w słońcu... Także poleżanki... na dowolnie wybranym boku, o!






79 komentarzy:

  1. Zmienia się zmienia. Nie narzekajmy żeby nie zapeszyć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widać na fotkach nie jest tak źle, a ja wysłałem Ci moje słońce.
    Jest mocniejsze i szybko zmieni biel w zieleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bob, Twoje słońce przyszło z całą mocą, o! Hura! Słonecznych plamek w domu jest coraz więcej.

      Usuń
  3. Nie ma co narzekać, już jest całkiem przedwiosennie. Nie chce mi się tyłka ruszyć żeby zrobić fotkę, ale znów wylazły ze śniegu przebiśniegi (przykryte ponownie po falstarcie sprzed 2 tygodni) i pojawiły się krokusy. Na nadmiar słońca jeszcze ponarzekamy, więc na razie można się cieszyć, że zaczyna się nieśmiało i przelotnie pojawiać. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie oglądałam zdjęcia z ubiegłego roku. Są na nich pszczoły w krokusach - z 23 marca oraz "majówka" na zielonej trawie nad rzeką - z 17 marca.

      Od nadmiaru słońca potrafię się ochronić. Od zimna trudniej i drożej ;)

      Usuń
  4. podzielam zdanie Boba - jak jest slonce to juz lepiej na duszy.U nas +12 ,za to zamglone niebo i zdziebko popaduje.Ech - jak nie urok to sraczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może słońcu jest za zimno, żeby grzać?

      Usuń
  5. Co się tam u Was dzieje? Wiosna zabłądziła, czy co? U nas grama śniegu nie ma, od dawna, a u Ciebie go pełno. Może trzeba jakoś zaczarować, tańcem przywołać słonko. Widziałam w TV, ze tak robili, ale nie wiem z jakim skutkiem. Życzę Ci ciepełka i wiosennych powiewów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię czarować, to zaczęłam się upominać i widać już efekty :)

      Usuń
    2. Mieszkając w takim zimnym miejscu, nie dziwię się, że oglądasz się za cieplejszymi krajami. Napisz jak przygotowania do podróży i kiedy ruszacie.

      Usuń
    3. Lotka, obecnie jestem jeszcze w fazie poremontowej i o podróżach mało myślę.
      Szwajcaria w połowie czerwca, a Tunezja we wrześniu.

      Usuń
    4. No to nie cieszę się na myśl o tym, że nowe fotografie nam pokażesz. Aha, poleżałam sobie w pokoju z zielonymi zasłonkami, było miło, bo u nas dziś pada. Miłego dnia.

      Usuń
    5. Myślę, że ciekawsze fotografie będą ze Szwajcarii, bo Tunezja już się trochę opatrzyła. Katuję:))) Tunezją od dobrych kilku lat.

      Usuń
    6. alEllu,a jak trafisz gdzieś w Alpy Szwajcarskie,to znowuż Cię to białe dopadnie,weź kożuch na wszelki wypadek!:)

      Usuń
    7. Uczestnicy wycieczki otrzymali w prezencie czapkę pilotkę i ciepłe rękawiczki. Nie wiem, dlaczego kożucha nie przysłali ;)

      Usuń
  6. No proszę, szczęściara. Mówisz - masz. Jak się to robi?
    Sporo jeszcze tej bieli masz za oknem - moja Wielkanocna choinka już dawno bezśnieżna za to Babia Góra dziś ukazała się pięknie ośnieżona i tak widoczna, że nieomal można jej dotknąć. Taka widoczność wróży deszcz. Już się chmurzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa... zwyczajnie. Napisałam i... dostałam słoneczną przesyłkę - jedną @, a drugą na GG.

      Usuń
    2. Nic tu nie jest zwyczajne. Nawet w gnieździe bociana hipotetyczna gęś pod postacią wrony... W dodatku marznie w śniegu.

      Usuń
    3. Ciekawe, po co jej gałęzie? Na gniazdo czy na opał? :)))

      Wiem... wiem... Lubisz zabawy słowami. Ja też bardzo lubię.

      Usuń
    4. Musiałam zrobić z tegonotkę.

      Usuń
    5. No i fajna tegonotka wyszła:)))

      Usuń
    6. Nowe słowo mamy: tegonotka :))) Cudnie brzmi!

      Usuń
  7. Też już miałem słoneczne plamy. Ale na wiosnę to nie wygląda, szaro, brudno, spod śniegu niespodzianki wychodzą, i wcale nie są to przebiśniegi, a coś gorszego, eeech :( Dobrze, że chociaż ptaszki już się zwołują. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paskudnych niespodzianek dużo się pokazuje. Skąd one się biorą pod śniegiem? Przecież z nieba nie spadły...

      Usuń
    2. Miałem fajnego psa, spadek po Mamie. To był owczarek nizinny, ale miał w sobie coś z jamnika, bo nigdy nie mogłem po nim posprzątać na trawniku. Jak już zrobił to co trzeba, to wykopywał to z taką siłą, że wszystko furczało w powietrzu, przelatując nawet kilkanaście metrów. Na szczęście szybko pojął, że w nowym miejscu to się załatwia w "psim sralniku", mieliśmy taki przybytek obsługiwany przez dozorcę.
      AlEllu, dzisiaj całkowicie przychylam się do tytułu tej notki, bo u mnie "ciemno wszędzie, cicho wszędzie", i nawet wiem co będzie. Zakładam okulary i robię 5D.

      Usuń
    3. Wrrr... ja warczę na psy ja pies. Właściwie to na ich właścicieli. Wszędzie miny, nawet na chodnikach.

      Anzai, u mnie też się zachmurzyło, więc nie poratuję słoneczną przesyłką. Poleżakuj więc tutaj na jakimś ogrzewanym placku.

      Usuń
    4. Mam już swoje słońce, trochę wysyłam Ci @
      Od samego rana piękna pogoda, nawet pies u sąsiada zaczął wyć. :)

      Usuń
    5. I prawidłowo. Koty marcują, psy - w kwietniu. My musimy poczekać aż do maja. Nawet z poleżanki w kwietniu zgrabnie się wykręciłeś, hi, hi...

      Za słoneczną przesyłkę pięknie dziękuję. Jak nie dojdzie, powrócę do tematu tego "wykrętu", a wtedy... Bój się!

      Usuń
  8. już się rozsiadłam a że chałwianka ze mnie słuszna to cały słoneczny placek zajęłam. Nogi mi z paraperu zwisają i majtam nimi sobie i śpiewam na cześć tej gęsi co to zamiast boćka ... eeeeej - na wiosnę wszystko możliwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i ja pośpiewam, tylko daj kawałek słonecznego placka :)

      Gęś wodą, gęś wodą, a kaczuszki strugą,
      dir dir dir, dir dir dir, jedna za drugą.

      Usuń
    2. No taaak..wygrzewajcie się,a boćka kto ogrzeje,jak przyleci do gniazda?? Gospodyni,masz jakiś ciepły koc albo śpiwór dla boćka?

      Usuń
    3. Mam nawet żabę dla boćka :)

      Usuń
  9. Spokojnie , już jest to i do Was przyjdzie. Lada chwila "buchnie majem". Pozdrawiam gorąco...

    OdpowiedzUsuń
  10. Elu!
    U nas wiosna na Żoliborzu już jest. Może słonko nie świeci ale ciepło wczoraj bardzo było. Jak na tę porę roku. Śnieg szybko znika. Wiadomo, że na plach i w lasach śnieg najdłużej się utrzyma. Żeby tylko stawy do maja odmarzły u nas na wsi Na Północnym Mazowszu!
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że do maja wszystko odmarznie i ...

      Na ryby - w każdziuteńki wolny dzień
      Na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień
      zabieramy sprzęt i starkę
      a na drzwiach wieszamy kartkę
      Nie wracamy aż we czwartek
      zapuszczamy się pod Warkę
      Na ryby - by zielony wdychać chłód
      Na ryby - by odbiciem tykać wód
      Jedną twarzą łyknąć z flaszy
      Drugą z toni w niebo patrzyć
      Na ryby...

      Usuń
    2. Wszelkie demonstracje rządzą się własnymi prawami. I każdy może sobie jakiś transparent wywiesić. Akurat ten transparent nie ma nic wspłnego z katastrofą. I tak pokazałem tylko transparent najłagodniejszy. Bo jak napisałem to temat drazliwy.

      Wiosna na całego. Niedługo się wybieram nad Wisłę.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Dobry kierunek, Vojtku, wybrałeś. Miłego wisłowania:)

      Usuń
  11. W sprawie ogrzewanych placków:
    Zaklepuję poleżankę na łożu z żółtą poduszeczką! W sam raz mój rozmar :)))
    Na długie, podłużne plamy jestem za krótka.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie, kto na sąsiednim placku - obok Ciebie - się położy :)

      Usuń
    2. I jak te placki będziecie konsumować? :)))

      Usuń
    3. Hi,hi,hi...czekam, czekam...

      Usuń
    4. Tylko nie pośpisz w tym miejscu, bo na parapacie siedzi Malina i głośno śpiewa o gęsiach :)))

      Usuń
    5. Przecież nie chodzi o spanie:))

      Usuń
    6. No, to gęgajcie o śpiewie razem.

      Usuń
    7. Errata.

      Śpiewajcie o gęsiach.

      Usuń
    8. Skasuj erratę. Gęganie jest fajne.

      Usuń
    9. Gęganie jak najbardziej artystyczne,lecz przydał by się jakiś akompaniament..jest w domu fortepian?

      Usuń
    10. A harmonia może być? Mam też cymbały.

      Usuń
  12. Witaj AlEllu - to ja wybieram słoneczko na łóżku! :)
    A co tam robiłaś ciekawego w warsztacie? Bardzo mnie to ciekawi?
    i pozdrowienia już naprawdę wiosenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocuję się z karniszem, który chcę zdjąć i rozebrać w "drobny mak". Kółka na nim są nie do umycia z rękoma w górze (wys.3,20), a inaczej nie da się ich pozdejmować. Jest w nich nawet lepka sadza. Jak nie namoczę w misce z Ludwikiem, to nie umyją się inaczej. Chyba osioł coś takiego zaprojektował, drugi osioł wyprodukował, a trzecia oślica kupiła i ma w domu. Wzięłam się też za obrazy i zdjęcia w ramkach. Najpierw wszystko rozbierałam, by po wyczyszczeniu ponownie poskładać.

      Usuń
  13. Deszczowo...gdzie to slonce?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi... Wynika z tego, że u mnie zawsze inaczej.

      Usuń
  14. Tutaj wprawdzie deszczowo, ale już ciepło i powietrze wreszcie pachnie wiosną. Śnieg znika, stokrotki kwitną, ptaszyny szaleją. I mam nadzieję, że ten stan się utrzyma. :))) Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze nie pachnie...
      Dlatego tak bardzo ucieszyłam się pierwszymi słonecznymi plamami w domu.

      Usuń
  15. Już, już wiosna jest u drzwi.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko niech się trochę pomaluje i wystroi :)

      Usuń
  16. Jestem, alEllu, pod wrażeniem tych "wyprodukowanych" fotek. Podziwiam za oko, za pomysł!

    P.S. U mnie śnieg jeszcze tylko w lesie. Słońce do wczoraj było. Dziś deszcz. Po nim się z pewnością ociepli.
    Idąc do garażu widziałem walkę mew o kawałek bułki. Wróciłem do mieszkania, ponieważ bułek nie jem, wyjąłem z chłodziarki mojej produkcji pasztet, by je poczęstować. Wrzask, bitwa była o ten spory kawałek. Wróciłem po resztę pasztetu, żeby się nie kłóciły. Ale gdzie tam! Jak to mewy swoim głośnym zachowaniem ściągnęły inne ptaki. Wrony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł powstał w mgnieniu oka. Tak ucieszyłam się słonecznymi plamami w domu, że jakoś tę radość musiałam celebrować. Ostatnio ciężko pracowałam, bardzo ciężko... w ciemnościach i zimnie, to wiesz, jak taki "słoneczny placek" może ucieszyć.

      Lubię obserwować mewy, jak łapią kęski w powietrzu.

      Wiosennie pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Jedna zwycięska wrona to nawet w bocianim gnieździe usiadła i chyba konsumuje jakąś skórkę od pasztetówki.

      Usuń
    3. Myślisz, m_16, że to wrona od Honiewicza?

      Usuń
    4. W rzeczy samej,alEllu,wtranżala trofiejną pasztetówkę,którą mewom podebrała.

      Usuń
    5. Zdobyczne najlepiej smakuje :)))

      Usuń
    6. alEllu, supozycja m_16, że to pasztetówka, mnie oburza!!! Ja moim mewom przez siebie pasztet zrobiony dałem. Po pasztetówce sraczkę by dostały. Wrona pewnie nie.

      Usuń
    7. Słuszne oburzenie, bo między pasztetówką a pasztetem własnej roboty jest wielka różnica.

      Usuń
  17. Kto tam się chce w słonku rachitycznym grzać, wolna wola... Dla mnie proszę miejsce przy kominku ostawić jedno wolne...:) I raczej większe, niż mniejsze...:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mości Wachmistrzu, nawet skórka barania pod nogi się znajdzie, nie tylko spore i wygodne miejsce.

      Usuń
  18. A to już doprawdy nadto troski:)) Starczy kufel niepusty, bo mi czeguś okrutnie często w gardzieli zasycha:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kolekcję kufli (część z Chmielaków Krasnostawskich, a część z Gwarków Górniczych i Combra Babskiego) wyniosłam do piwnicy, bo nieprzydatne przy kominku były. Dla Wachmistrza specjalnie odkurzę i przyniosę do domu.

      Usuń
  19. U nas wiosna pełną gębą, po śniegu nie ma ani śladu, na działce kwitną krokusy, wzeszły wszystkie tulipany. Słonce świeci niekiedy od samego rana, a nocami nie ma już przymrozków. Aż się serce raduje, że doczekaliśmy spóźnionej wiosny, która teraz poszaleje.
    Wiosennie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my poszalejemy razem z wiosną... Ku słońcu, kwiatom i motylom!

      Usuń
    2. Dziś słońce bez przerwy świeci od godz. 6,15. Po obiedzie wybieramy się na działkę, aby uwiecznić krokusy.
      Może też zobaczymy jakiegoś motyla.
      Pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
    3. Może nawet pszczoły już w krokusach pracują. Miłej wycieczki na działkę.

      Usuń
  20. U mnie jeszcze poprzedniej nocy jakieś resztki śnieżnych kąsków pozostały,ale kiedy rano wstałem,tu usłyszałem takie tup! tup! tup!,a potem chrup! chrup!chrup!,a to wiosna przybiegła i wyżarła wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do mnie już wiosna przyszła, ale nie zdążyła się jeszcze wymalować i ładną sukienkę włożyć.

      Usuń
  21. Wiosna przyszła !!
    jeeeee ciepło już
    całe szczęście
    zakwitną wreszcie kaczeńce.

    Pozdrawiam,
    a zdjęcia śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i niezapominajki
      z bajki...

      Jeeeeeeeee!

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.