17 października 2015

Szymon Nehring - Chopin Piano Competition 2015 /preliminary round/

Muszę! Po prostu muszę odnotować to na swoim blogu, bo zdarza się tylko raz na pięć lat.


       16 października 2015 r. zakończyły się 3-etapowe przesłuchania XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego  im. Fryderyka Chopina, tak więc ostatnie dni były dla mnie nadzwyczaj piękne. Rozbrzmiewały muzyką, która ma duszę.  

W trzecim etapie o udział w finale walczyło 20 pianistów z 12 krajów: trzech Polaków, trzech reprezentantów Stanów Zjednoczonych, trzech pianistów z Korei Południowej, dwóch z Rosji i Kanady oraz po jednym muzyku z Włoch, Chorwacji, Łotwy, Ukrainy, Japonii, Czech i Chin.


Do finału m.in. zakwalifikował się jeden Polak Szymon Nehring.

82 komentarze:

  1. Bardzo dobrze, że masz taki mus! Przy okazji i ja się douczyłam i dosłuchałam, choć przyznam, że nie do końca. Przyznam, żem muzyczny ignorant jakich mało. Nie wyssało się z mlekiem matki... Nie wyssało... Ale przecież nie można być geniuszem w każdej dziedzinie, prawda???
    Brawo dla pana Szymona! Trzymamy kciuki za finał! Brawo dla alElli za muzyczny mus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kciuki się liczą, jak się będzie trzymać podczas słuchania. :) :) Może się skusisz?
      18–20 października - finał,
      20 października ogłoszenie wyników konkursu,
      21 października - pierwszy koncert laureatów,
      22 października - drugi koncert laureatów,
      23 października - trzeci koncert laureatów.

      Usuń
    2. No, nie wiem, nie wiem czy te moje kciuki się przydadzą. Takie jakoś mało kciukowe są:))

      Usuń
    3. Wynika z tego, że kciukowatość też rozróżnia ludzi. :))) I dobrze, bo co to by było, gdyby wszyscy mieli jednakowe kciuki. :)))

      Usuń
    4. Konkursy Chopinowskie były polską wizytówką odkąd pamiętam cokolwiek. Dawniej, w epoce minionej było to wydarzenie bardzo nagłośnione. Cały kraj żył konkursem, w każdym dzienniku telewizyjnym były relacje, komentarze, krytycy ekscytowali się wykonaniami i w ogóle była wokół konkursu wielka atmosfera. Dziś Chopin pokornie schowany do kanału TVP Kultura, główne media ledwo coś tam wspominają. Przeciętny obywatel PRL był zorientowany w tym temacie. No, ale wtedy nie było kampanii wyborczych i głupawych seriali podnoszących oglądalność.

      Usuń
    5. Bet, nie jest tak źle. ;) W teście dotyczącym kultury polskiej, Fryderyk Chopin znalazł się na drugim miejscu zaraz po Dodzie.

      Usuń
  2. Konkurs jak zwykle na b. wysokim poziomie. Cieszy mnie, że powoli do łask wraca styl agresywny, zbliżony do tego co przed laty prezentował Ivo Pogorev(l?)ich. Trudno przecież wymagać, aby po tylu latach artyści wykonywali utwory w dawnym stylu. Można przecież sprawdzać czy jakieś nutki nie zostały zgubione, i wykonane we właściwym rozmiarze, ale aranżacja to chyba już przesada. Myślę, że Chopin też nie zawsze wykonywał utwory w ten sam sposób, to przecież się zmienia w zależności od klimatu, stany psychofizycznego, i takich tam ... Ale ja się na tym nie znam, więc tylko słucham, i słucham ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogorev(l?)ich piszą i tak, i tak. Ja, z zapowiedzi na tamtym konkursie zapamiętałam Pogorevich. Byłam wtedy rozczarowana, że nie wygrał. Ale wtedy... musiało być poprawnie czyli romantycznie. A przecież, skąd można wiedzieć, czy zawsze tak grał Fryderyk Chopin? Przecież nie było youtube i nie da się odsłuchać. Z listów wiemy, że Chopinem targały przecież różne uczucia.

      Usuń
    2. Wymowa 'V", bo chyba o to chodzi, różni się zasadniczo pomiędzy anglistami i germanistami, pierwsi wymawiają miękko, drudzy twardo, a my kojarzymy z V1 lub V2 ;)
      Wykluczenie Pogorevicza było największą niespodzianką wszystkich konkursów, bo jednak był mistrzem, który wolno było więcej, a więc i na taką ekstrawagancję. Trzymanie się sztampowych schematów nie rozwija żadnej ze sztuk, nawet muzyki poważnej.
      Odpadła moja faworytka Galina Czistiakowa, więc już się mniej pasjonuję.

      Usuń
    3. Jak to? To nie ma dla Ciebie innej odpowiedniej dziewczyny w finale? ;) :)))
      Ja faworytów nie miałam. Chciałam tylko, aby Polacy przechodzili do kolejnych etapów.

      Usuń
    4. Mam już swoich faworytów. To Lu i Liu. Sobie biorę Lu, a Tobie, Anzai, oddaję Liu.

      Usuń
    5. A ja znowu mam pecha, kolejny faworyt, Łotysz Osokins, szarżujący prawie jak Pogorevich ma przerąbane u jurorów. Nie jestem homo, ale też wolę Lu, ma takie fantastycznie powykręcane palce, prawie jak Chopin. :)
      Szkoda, że "nie poszło" Nehringowi, brak doświadczenia we współpracy z orkiestrą. :(((

      Usuń
    6. Ten "Paganini Chopina" - Osokins robi wrażenie, ale moja siostra /muzyczka/ wyłapała dużo niepoprawnych nut. To nic dziwnego, że ma przerąbane u jurorów. Ja się na nutach nie znam, to mnie się podobał.

      A u tego Lu zakochałam się szczególnie w lewym małym paluszku.

      Usuń
    7. Ten "lewy mały paluszek" jest chyba dwa razy większy od Twojego. ;)
      To chyba prawda, że Osokins grał nieczysto (moi suflerzy też tak twierdzą), ale inaczej się chyba nie da, jak się chce pokazać coś nowego.

      Usuń
    8. Aż tak, żeby wiedzieć, czy się da czy nie da, to się nie znam, Wiem tylko, że nawet jurorzy czasem przymykają ucho na jakąś nieczystość, jeśli chcą docenić nadzwyczajny talent. Wczoraj mówiono w tvp Kultura, że zdarzali się laureaci, którzy mieli wpadki z nieczystymi akordami.

      Usuń
    9. Grę na fortepianie mam doskonale opanowaną, potrafię środkowym palcem prawej ręki "wystukać" każdą zasłyszaną melodię, niestety pozostałymi palcami mogę tylko podłubać w nosie. :-D Czasami, jak mam dobry dzień, udaje mi się jeszcze włączyć proste 2-3 palcowe akordy lewej ręki. Moim znajomym to się nawet podoba, ale tylko im.
      No cóż, odpadli nasi wielokrotni faworyci, ale wygrał maestro. Nie jestem zagorzałym fanem koncertów fortepianowych, ale jednak coś jest w "tym Chopinie", że słysząc znane dźwięki, czujemy ciarki na plecach, rzucamy wszystko i zasłuchujemy się.

      Usuń
    10. A nie ma nagrody za najlepsze wykonanie koncertu. Czyli chyba nie było idealnego wykonania.

      To prawda z tymi ciarkami. Ale... żeby one były... w misję telewizji publicznej trzeba także wpisać wielką kulturę.

      Usuń
    11. Tak się zastanawiam, że największe arcydzieła kultury i sztuki powstawały w czasach, gdy nikt nie znał takich pojęć jak: misja tv publicznej, czy wielka kultura. Ale masz rację, chodzi przecież o odbiór, i o te ciarki. :)

      Faktycznie te 30 tys. Euro wygląda tak jak ochłap rzucony psu.

      Pozdrawiam
      Andrzej Rawicz (Anzai)

      Usuń
    12. Tak się czasami zastanawiam, na ile telewizja kształtuje gusta i "ciarki".

      Usuń
  3. Witaj.... ciekawe, że wybrałaś do posłuchania akurat mojego faworyta :-) Poejrzewam jednak, że jeśli Marta Argerich się porządnie uprze, zwycięży Łotysz, albo będzie to bardziej polityczny wybór i wygra Amerykanin. Konkurs rzeczywiście bardzo wyrównany i na wysokim poziomie :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy znawcy mówią, że Łotysz Chopinistą nie jest. Walce zagrał tak, że trudno było je rozpoznać. Ale już w Sonacie h-moll miał piękne momenty. Osobowość i charyzmę ma na pewno. Elektryzuje słuchaczy.

      Usuń
  4. To teraz trzeba trzymać kciuki. :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z trzymaniem kciuków ciężko, bo podczas słuchania zapiera mi dech, że aż prawie omdlewam.

      Kolejne emocjonujące i piękne dni...

      Usuń
  5. Buuuuuuu - mój słuch muzyczny kończy sie na rozróżnieniu - grają czy nie.
    Jednak dzięki takim notkom i komentarzom próbuje się wsłuchać ale........ dla mnie wszyscy sa geniuszami !.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak w porządku z Twoim słuchem Piotrze, bo masz takie zdanie, jak Wielkie Jury. Poziom jest faktycznie genialnie geniuszowy.

      Usuń
    2. Dla mnie jednak najlepiej grają ci którzy stroja miny, kiwają sie i zamykaja oczy !!!.
      A tak powaznie. Cos jest w tych konkursach. Podejrzewam, że to astronomicznie wysoki poziom bo utrzymać przy słuchaniu muzyki fortepianowej to ........nawet Ali Baba się wystraszyła, że coś się ze mna stało.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Z tymi minami to wcale nie takie żartowanie, bo wyraz twarzy też jest obserwowany. Świadczy o tym, czy muzyk rozumie, co gra w danym momencie. Oceniający w studio wczorajsze koncerty podkreślili to u Japonki.

      Usuń
  6. No i widzisz - w szarzyżnie wielkie wydarzenie duchowe. Nie mam - jak Piotr słuchu muzycznego, na pewno nie rozróżnie czy gra Łotysz,czy Polak .Ważne ,że dla mnie jest ,że są ludzie dla których to wydarzenie jest najważniejsze pomimo innych trudności życia codziennego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Reniu, to wielka uczta duchowa dla wielu ludzi. Zdarza się raz na 5 lat.

      Usuń
  7. Odsłuchałam z przyjemnością...
    Składam ukłon w stronę p. Szymona i trzymam kciuki za dalej.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Finałowe występy od dzisiaj 18 - 20 października w godz. 17:50 - 21:00.
      Koncert laureatów 21 października o godz. 18:50 pokażą na żywo TVP Kultura i TVP HD, a TVP2 tego dnia o godz. 21:45 pokaże koncert zwycięzcy.

      Usuń
    2. Dziękuję ale już za późno. Tak byłam zajęta Sulejmanem, że... o całym świecie zapomniałam :)
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  8. Mój mąż prawie wcale nie odchodził od telewizora, nawet nie podejrzewałam, że z niego taki meloman. Ze mną bywało różnie, bo często zatrzymywały mnie zajęcia kuchenne, ale na pewno wysłucham koncertu zwycięzcy, o ile w tym czasie nie będzie jakiegoś meczu siatkówki;)
    Życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś też kolejny miły dzień dla mnie. Siatkówka też niech będzie,oby tylko z jej powodu nie zdjęli z programu tv koncertów finałowych pianistów.

      Usuń
    2. Siatkówkę transmituje inna stacja, wiec nie zdejmą koncertu. Obejrzałam i przede wszystkim wysłuchałam wszystkich finalistów i zgadzam się z werdyktem jury, że Koreańczyk był rewelacyjny.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Szkoda, że tak wielkie emocje muzyczne już przeminęły. Trzeba czekać kolejne pięć lat. Ale siatkówka jest częściej.

      Usuń
  9. Tak bardzo chciałabym żeby znowu Polak zdobył I miejsce...
    Ale wiem że poziom uczestników jest bardzo wysoki i wyrównany.
    Dziesięć lat temu bardzo przezywałam jak grał Rafał Blechacz..

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, jak Rafal Blechacz się odmienił? Z "chłopca w garniturze" zmienił się w "lwa salonowego".

      Usuń
    2. Może po prostu nabrał pewności siebie???
      A Krystian Zimmerman też był skromnym chłopaczkiem a teraz wścieka się i przerywa koncert jak go ktoś fotografuje czy nagrywa.
      Wielcy tak mają.

      Usuń
    3. Wcale się mu nie dziwię. Stracił wiele kontraktów, ponieważ producenci mówili mu, że muzyka, którą proponuje, jest już dostępna na YouTubie. Poza tym filmowanie i fotogragfowanie rozprasza. Ja osobiście nie śmiałabym strzelać fleszem po oczach artysty. Każdego! Jeśli już pragnę mieć zdjęcie, to czynię to podczas owacji, gdy skończy grać.

      Usuń
  10. Bardzo bym chciała aby wygrał Polak. Tylko nazwisko sprawia mi trudność w jego wymówieniu i mam obawy czy prawidłowo z pamięci bym je napisała. Cieszę się, że Ty masz takiego "konika" bo uzupełniasz moje niedoskonałości. Jest takie powiedzenie; "mąż i żona jedno ciało, jak się żona naje, to mężowi nie będzie się chciało". Czy jak się Siostra blogowa "obsłucha" [nasłucha] muzyki, to mnie nie będzie się chciało ??? pozdrawiam melomankę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja pamiętam ten konkurs za komuny. Wtedy żyła tym cała Polska i to było wydarzenie kulturalne całego roku i nie tylko. Teraz jakoś ten Konkurs jest ukrywany, jakby w podziemiach? Jakoś nie potrafimy , nie chcemy reklamować NAJWIĘKSZYCH polskich diamentów. A wcale dużo ich nie mamy w skali światowej.
    Muzyczne pozdrowienia
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpytywano ludzi na ulicy w Warszawie, jakie wielkie wydarzenie kulturalne, muzyczne obecnie ma miejsce w Polsce. Ktoś odpowiedział, że festiwal piosenki szopenowskiej. :)))

      Usuń
  12. Słuchaliśmy wczoraj. To był raj dla ucha, z taką delikatnością grał, że nawet się wzruszyłam.Czekamy na ogłoszenie wyników i trzymamy kciuki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mamy trzy dni uczty - koncerty lauretaów.

      Szkoda mi naszego Szymona. Jednak zasługiwał co najmniej na szóste miejsce. Powinien znaleźć się w szóstce lauretatów.

      Usuń
    2. Wygrał faworyt mojego męża, ja byłam patriotką lokalną i "otrzymałam wyróżnienie". Aż szkoda, ze się skończyło, powrót do polityki trochę boli. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
    3. Mnie polityka zawsze boli.

      Usuń
  13. AlEllu,nie wyczuwam tej muzyki,albowiem słoń mi na ucho nadepnął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także, nie mam muzycznego słuchu, ale nie przeszkadza mi to w słuchaniu i odczuwaniu.

      Usuń
  14. Pocieszające jest to, że jednak tak wielu ludzi (widać to też w komentarzach) interesuje się muzyką klasyczną. Ja znawcą nie jestem, ale Chopina lubię i słucham z przyjemnością. W ogóle działa na mnie muzyka (obojętny gatunek) wykonywana na wszelkiego rodzaju klawiszach (organy) i skrzypcach. Pamiętam z dzieciństwa również takie odczucia związane z wibrafonem, który podobno teraz traktowany jest jako tzw. przeszkadzajka. Słonecznych dni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś skrzypiec nie lubiłam, ponieważ musiałam codziennie słuchać nauki gry na skrzypcach od podstaw, a te pierwsze dźwięki nie były miłe dla ucha.

      Usuń
  15. Już wszystko wiadomo - Nehring jedynie wyróżniony....

    Ale ten Koreańczyk!!!! No i Japonka z tymi swoimi mazurkami!!!!

    Pozdrowienia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koreańczyk niesamowity, ale Nehring zasłużył na znalezienie się chociaż w pierwszej szóstce.

      Usuń
  16. I co pięć lat ogrania nas jakaś chopinowska histeria.
    Nie ma się za znawcę a jedynie za sympatyka. Nie docieraja więc do mnie subtelności zagrania czysto wszystkich nut. Wolę emocje
    Pozdrawwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Histeria? Ja nie zauważyłam i nie odczułam żadnej histerii. Emocjonalność- oczywiście tak, ale nie w kategorii aż zaburzeń.

      Usuń
  17. Masz rację.Ten koncert ma duszę.Latem bardzo często jadę do Dusznik Zdroju i tam rozkoszuję się utworami Chopina . Ten festiwal też ma niezwykle uroczysty charakter.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłam w Dusznikach. Ale... dużo jeszcze przede mną...

      Usuń
  18. Dzień dobry. Mnie zachwycił Szyszkin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klik dobry:) Miło witam nowego 500 Gościa.

      Usuń
  19. No cóż mimo, że:
    Powiadają, że starość okresem jest złotym,
    i kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym...
    "Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę,
    "oczy" na stoliku zanim się obudzę...
    Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
    Czy to wszystkie są części, które się wyjmuje?"

    Za czasów młodości (mówię bez przesady)
    łatwe były biegi, skłony i przysiady.
    W średnim wieku jeszcze tyle sił mi pozostało,
    żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...
    A teraz na starość czasy się zmieniły,
    spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły...

    Dobra rada dla tych, którzy się starzeją
    Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
    Niech wstaną rano, "części" pozbierają,
    Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają,
    Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
    To znaczy, że są ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.
    Do tego muszę dodać, że jestem jak kosmonauta po podłączany do kondensatora tlenowego, kroplówki i komputera wskazującego: ciśnienie,tętno, temperaturę, zawartości tlenu i dwutlenku...........
    Mimo tego wszystkie transmisje wysłuchałem i obejrzałem.Mimo,że mój aparat słuchowy nie odbiera wszystkich walorów brzmieniowych
    Większośc z Was nie pamięta ale "komuniści w PRL" bardziej dbali o wykształcenie muzyczne społeczeństwa, zarówno w radiu jak i następnie w telewizji i nie tylko Chopina.
    Wozili również (bez płatnie) obywateli do filharmonii, opery, operetki i spektakle teatralne. Zdarzało się, że te wyjazdy nie były do organizowane. Wożono ludzi bez wstępnego przygotowania i bywało tak, że po wejściu na widownie ci przywiezieni przesypiali cały koncert spektakl.

    W trakcie oglądania zawsze zaskakiwała mnie duży udział Japończyków, Chińczyków, Koreańczyków.

    Przypomnę Wam, że od od przeszło stu lat produkowano w Polsce najlepsze fortepiany i pianina.
    W połowie XIX wieku Gustaw Arnold Fibigarg I uruchomił produkcję fortepianów Calisia Ciekawostką było to, że każdy z pierworodnych synów otrzymywał imię Gustaw Arnold i kolejny numer 2,3
    W okresie PRL ten zakład oczywiście został upaństwowiony ale ówczesny właściciel został zatrudniony jako z-ca dyrektora d/s technicznych, zorganizował przy zakładzie szkołę zawodową w której pełnił funkcję dyrektora. Swoją pracę i działalność zakończył przejściem na emeryturę.
    "Okupanci komunistyczni" nie zniszczyli tego przedsiębiorstwa ale go rozbudowywali. Budowane tam fortepiany i pianina były najlepszymi w całym świecie.
    Dopiero Balcerowicz doprowadził to przedsiębiorstwo do upadku a następnie jak to było w ich zwyczaju
    sprzedał go "za grosze" Chińczykom.
    Muszę już kończyć. Serdecznie pozdrawiam i do nastepnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Bardzo dziękuję za oobszerny komentarz, a szczególnie za radę dla starzejących się. Wspaniała!

      Oddzielne podziękowania za przypomnienie Fabryki Fortepianów i Pianin "Calisia". O instrumentach Calisii z wielkim uznaniem wyrażali się między innymi Artur Rubenstein, Witold Małcużyński, Jan Ekier, Zbigniew Szymonowicz, Władysław Kędra, Halina Czerny - Stefańska, Krystian Zimermann oraz wielu wybitnych pianistów z Polski i całego świata.

      Pozdrawiam równie serdecznie.

      Usuń
  20. Z przyjemnością wysłuchałem koncertu finałowego.W ciszy, w słuchawkach na uszach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast nie potrafię słuchać przez słuchawki. One denerwują mnie w uszach.

      Usuń
  21. AlEllu,nie przejmuj się,nie bierz do głowy..wszystko będzie beeee,.,

    OdpowiedzUsuń
  22. Także uważam, że Polak grał dobrze, więc powinien być doceniony. Pewnie tak się stanie w przyszłości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniła go publiczność. Zdobył nagrodę publiczności. Polak otrzymał także wiele propozycji koncertowych w ramach nagród pozaregulaminowych.

      Usuń
  23. Przepięknie! Wyśmienicie i jeszcze można dużo pisać. Wysłuchałam cały. Podziwiam, tym bardziej naszego rodaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam nikogo, kto - po wysłuchaniu - by się nie zachwycił.

      Usuń
  24. AlEllu,słoń,nadeptując mi na ucho to był ciemniak, duży a głupi jak pantofel mój,też głupi..Boże,kim ja otaczam się???

    OdpowiedzUsuń
  25. AlEllu,mnie ktoś zakłóca,nie tylko na Twoim blogu..Po krótkiej chwili pojawiają się jakieś idiotyczne napisy..Wiesz,jak tego sukinsyna zwalczyć? Daj cynk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeskanuj swój komputer i zajmij się wirusami, jeśli w nim się usadowiły.

      Usuń
  26. Mnie niestety słoń na ucho nadepnął tak mocno, że Chopin do mnie nie jest w stanie przemówić. No, chyba że to kiedyś się zmieni i nagle zacznę słyszeć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słonie tak mają, że nadeptują na uszy. :)))

      Usuń
  27. Tak po prostu byłem wychowany i to wyniosłem z domu. Ale to juz historia, rodzice nie żyją.

    Za tak zwanej komuny chyba więcej się mówiło, pisało o konkursie szopenowskim. \przynajmniej ja mam takie wspomnienia odczucia. To jest najważniejszy szopenowski konkurs na świecie. \mógł by byc bardziej reklamowany. Laureat tego konkursu jest artystycznie"ustawiony" do końca życia. Mój Kolega z podwórka ukończył warszawskie Konserwatorium w klasie organów z wyróżnieniem ale wyemigrował do USA. Tam tez skończył prestiżowy Stanford University. I tam mieszka i założył rodzinę. On mi najwięcej opowiadał o muzyce. mamy ze sobą kontakt.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że nawet pani od "śpiewu" (ten przedmiot w szkole nazywał się potem?/przedtem? "wychowanie muzyczne") w szkole poświęcała część lekcji na konkurs chopinowski.

      Usuń
  28. Tu Robotkowy Komitet DezOrganizacyjny! Od dzis, od jedenastej jedenascie "robimy" po raz szosty http://jestrobotka.blogspot.de/ i polecamy sie laskawej pamieci Kierownictwa i Klientow tego bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo dziękuję Komitetowi za przypomnienie. :)

    OdpowiedzUsuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.