16 sierpnia 2010

Kult zmarłych. Cmentarz muzułmański.



       Obok Mediny w tunezyjskim mieście Hammamet znajduje się cmentarz muzułmański. Poszłam tam. Taki mam już zwyczaj, że gdziekolwiek w świecie się znajdę, zawsze odwiedzam cmentarze. Chociaż Tunezyjczycy raczej nie odwiedzają miejsc pochówku swoich bliskich, spotkałam miejscowego mężczyznę, od którego dowiedziałam się o żałobie trwającej 40 dni i o tym, że po tych czterdziestu dniach przeważnie kończy się pamięć o zmarłych. Cmentarz, choć ładnie położony i otoczony białym murem, wygląda na niezbyt zadbany.



      

       Na grobach nie pisze się nazwisk. Jest natomiast księga z wyrytymi wersetami z Koranu. Rodziny po prostu zapamiętują położenie grobu i przekazują sobie wzajemnie z pokolenia na pokolenie.    
  
       Kult zmarłych jest zakazany przez prawo islamskie. Odwiedzanie grobów ma bardziej przypominać o własnej śmierci, niż wyrażać pamięć o zmarłych. "Kto często myśli o własnym grobie, ten znajdzie w nim rozkosze Nieba. Kto o nim zapomni, ten znajdzie w nim otchłań piekła" /cyt. z pamięci/.
Prawo koraniczne zakazuje oddawania czci komukolwiek innemu niż Allach i uważa każdy inny kult za największy grzech.  Jeśli więc muzułmanin grób odwiedza, to raczej z myślą o sobie i swoim grobie, nie zaś by uczcić zmarłego.  Ale... jak od wielu innych obyczajów i od tego prawa koranicznego widać odstępstwa. Świadczą o tym choćby pielgrzymki na groby różnych świętych. Składa się wtedy kwiaty, pali znicze, śpiewa i recytuje nad grobem świętego.

       Zresztą w Tunezji prawie same "odstępstwa" widać na każdym kroku. Choćby ubiór, alkohol, dziewczęta w dyskotekach i na plaży...

       Nie wiem, czy napotkany mężczyzna odwiedzał grób żony dla kultu jej pamięci, czy zgodnie z koranem myślał jednak o sobie, swoim grobie i niebiańskiej szczęśliwości? Jeśli się jest innowiercą, jak ja, na tematy religijne z muzułmaninem nie należy rozmawiać, bo może zechcieć 'nawrócić'.  Nie zapytałam też, czy jest w okresie żałoby.
Nie pytany, sam jednak powiedział, że  już w czterdziestym pierwszym dniu po śmierci żony spodziewa się swatów... a tylko tydzień pozostał... Only! Only... powtarzał z błyskiem w oku.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.