1 października 2010

Noc magii i wróżb


27 listopada 2009


      Mamy już za sobą dzień szukania wybranki serca przez chłopców, czyli katarzynki przypadające 24 listopada. Mówi się, że patronką mężczyzn jest święta Katarzyna, a patronem kobiet - święty Andrzej. Ale dlaczego  "święta Katarzyna śmiechem", a "święty Andrzej grzechem" ... tego nie wiem.


Pewne jest natomiast, że ...


"Noc Andrzeja świętego, przywiedzie narzeczonego"
/stare porzekadło/

       Nadchodzi magiczna noc wróżb, która (według wierzeń) uchyla drzwi do nieznanej przyszłości.  Z wróżb nieco wyrosłam... Narzeczonego nie szukam...
       Z radością jednak przypominam sobie andrzejkowe prywatki, w czasie których najpopularniejszą była wróżba z kluczem i woskiem. Z siostrą i koleżankami z sąsiedztwa kładłyśmy na metalowej łyżce wosk, który topiło się nad świecą, a następnie przelewałyśmy przez otwór klucza do miski z zimną wodą. Zakrzepła figurka rzucała cień na ścianie i z kształtu cienia, odczytywałyśmy nasze dalsze losy.
       Wróżyłyśmy tez przy pomocy złotej obrączki, z której robiło się wahadełko. Należało je trzymać za nitkę  lewą dłonią nad naczyniem z wodą. Jeżeli wahadełko się nie ruszyło, to wróżyło staropanieństwo.
       Dużo emocji było przy wróżbie z bucikami. Ta wróżba przepowiadała, która z panien pierwsza wyjdzie za mąż. Aby dowiedzieć się tego, dziewczyny zdejmowały po jednym pantofelku i ustawiały je w rzędzie. Następnie trzeba było przesuwać je, jeden za drugim, kierując w stronę drzwi. Ta, której bucik pierwszy przekroczył próg, mogła się spodziewać rychłego wyjścia za mąż. Czasami w zabawie brali też udział kawalerowie, bo cóż to by była za prywatka bez chłopców? Wtedy wierzono, że dwa najbliższe buty - chłopca i dziewczyny - są sobie pisane.
Fajna to była zabawa. Moje pantofle rokrocznie były na szarym końcu - daleko od progu, ale i tak pierwsza od siostry wyszłam za mąż.
       
       Babcia podpowiadała dziewczętom, żeby w andrzejki pierwszego napotkanego chłopaka zapytać o imię, to dowiedzą się, jak mąż będzie miał na imię. Ale ja byłam nieśmiała i nigdy z tej rady nie skorzystałam.
       
       W poznaniu przyszłego losu pomagały też dziewczętom różne przedmioty ukryte pod talerzykami. Kiedy mama zaprosiła do drugiego pokoju na poczęstunek, wybierałyśmy sobie talerzyk. Znalezienie pod nim pierścionka lub wstążki (podobno to była wstążka z czepka ślubnego babci) wróżyło małżeństwo. Gdy którejś trafił się różaniec lub święty obrazek, miało czekać ją życie zakonne.
Znalezienie listka ruty oznaczało staropanieństwo, a laleczka zwiastowała nieślubne dziecko.
       Potem kładłyśmy pod poduszkę karteczki z męskimi imionami. Rano, zaraz po przebudzeniu, sięgałyśmy po jedną kartkę. Napisanie na niej imię, miało być imieniem przyszłego męża. W dawniejszych czasach dziewczęta bardziej się poświęcały, bo imiona  ukryte w kluskach, wyławiały z wrzątku.
       
       Podobne znaczenie, jak wróżby, miały andrzejkowe sny. Przed snem jednak trzeba było pomodlić się do św. Andrzeja o wstawiennictwo i długo myśleć o wymarzonym kawalerze. Komu  jednak chciało się to czynić po wyczerpującej prywatce z tańcami, po której nawet poczciwy gramofon Bambino ledwie dyszał!
       Babcia zalecała zjeść  przed snem czosnek, aby złe sny odegnać. W dzisiejszych czasach ten sposób zdaje się być najdogodniejszy i w dodatku zbawienny w dobie grypowej pandemii. Może więc jakieś czosnkowe przekąski na zabawę andrzejkową zaplanować?
/A propos, jakie wino podaje się do czosnku?/


Bawmy się wspaniale!


Nie zapomnijmy przed andrzejkami  wywietrzyć z naftaliny futra i kożuchy, wszak

"Na świętego Andrzeja trza kożucha dobrodzieja"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.