30 lipca 2011

Strażacy. Teksty o strażakach.


03 maja 2011

   
Rozpoczynają się także Dni Ochrony Przeciwpożarowej.

Z tej okazji prezentuję teksty o strażakach,

pożarach i nie tylko (do łyknięcia w jednej pigułce).


  Aby żyło się bezpieczniej, a strażacy mieli mniej roboty, czego z okazji Ich Święta życzę z całego serca, zadaję nauczenie się na pamięć  tekstów z instrukcjami i radami.



Pilnie, bo będzie klasówka (klikówka?) oraz ćwiczenia, o! Po ćwiczeniach grochówka i naleweczka...


       Czym jest Ochotnicza Straż Pożarna wiedzą tylko osoby związane z życiem na wsi. Ta organizacja skupiająca ochotników gotowych w razie potrzeby nieść pomoc ratując mienie i życie ludzkie jest na wsi polskiej obecna od zawsze. I od zawsze cieszy się dużym prestiżem wśród mieszkańców oraz władz gminnych.


       Na ogół uważa się, że strażak, to taki facet w czerwonym hełmie, z sikawką w ręce, gaszący pożary. Oczywiście odważny, wysportowany, niosący pomoc w potrzebie. To prawda! Mało kto jednak wie, jak ogromną, jak trudną i jak skomplikowaną dziedziną wiedzy jest dzisiaj ochrona przeciwpożarowa i jakiej klasy specjalistów wymaga, aby właściwie funkcjonować.

       
       Mniej by było nieszczęść, gdyby strażak  miał większe uprawnienia, np. żądając likwidacji zagrożenia podczas kontroli firmy. By wydane przez niego zalecenia nie "krążyły" miesiącami od jednej instancji odwoławczej do drugiej, a tymczasem piec w fabryce wybuchał, albo dach hali na głowy ludzi się walił.

       
       Na zaprzyjaźnionym blogu przeczytałam o częstych pożarach powstających w budynku, w którym autorka blogu mieszka. Była bardzo zdziwiona, kiedy podczas jednego z pożarów niespodziewanie ogień zaczął przenosić się w różne miejsca betonowego bloku. Jak on się przenosił, skoro nie miał po drodze żadnych palnych materiałów? Betonowa klatka schodowa  przecież nie  powinna rozprzestrzeniać pożaru, mówiła. Skłoniło mnie to do niniejszego opracowania...


        Dlaczego w dalszym ciągu niektórzy administratorzy, właściciele i zarządcy budynków udają, że nie wiedzą, czym są drogi i wyjścia ewakuacyjne? Czy musi wydarzyć się tragedia, aby zaprzestać zamykania wyjść ewakuacyjnych w sposób uniemożliwiający natychmiastowe ich otwarcie? Czy musi być wielka tragedia, aby przestać użytkować w niewłaściwy sposób budynki z elementów typu  'Domont' nazywane przez strażaków 'piętnastominutówkami'?


       Wiosna na dobre się rozgościła. Coraz liczniej wyjeżdżamy na majówki, rozpoczynamy grillowanie w ogrodach, nad rzekami i jeziorami.  To cieszy.
Smutne jest, że wiosenno - letnie eskapady i zdawać by się mogło niewinne i przynoszące radość grillowanie  zbiera swoje żniwo w postaci ofiar. Często przez głupotę, czasem niewiedzę, albo  alkohol.


       Czy władze są nieudolne czy cwane? Czy myślą, po co pracować dla dobra społeczeństwa i kraju systematycznie i systemowo? Po co główkować i przemęczać się w codziennym znoju?  Trafi się zagrożenie, strażak problem rozwiąże interwencyjnie!  Parę dni deszczu i jest! Jest zagrożenie! O! Jak dobrze! Strażak wójtowi pozatyka dziury! Co wójt nie zrobił w warunkach sielskich i anielskich, alarmowo - z narażaniem życia i zdrowia ludzkiego się załatwi! To takie proste! Od czego w końcu służbowa komórka z melodyjkami? Wystarczy wybrać numer 998 i...


       Sezon wakacyjny tuż. Warto uważać  przy wyborze noclegu. Urocze hotele i pensjonaty z modną unowocześnioną strzechą  /której w przeciwieństwie do ognia woda się nie ima i nie da się takiego dachu ugasić/, wybudowane z pięknego drewna...  Mogą okazać się mocno niezdrowe, choć ze zdrowotnych materiałów wykonane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.