30 lipca 2011

Życie uczy zaradności


23 lutego 2011

       Wyprawa na śmietnik może okazać się kształcąca i... refleksyjna.
-  Ma pani jakiś nie umyty słoik w tych śmieciach? Zapytała mnie pod śmietnikiem znajoma z widzenia kobieta.
- Mam. Oczywiście, że brudny. Po co miałabym myć przed wyrzuceniem?
-    A zakręcony?
-    Tak, zakręcony.
-    To dobrze, bo jak zakręcony to czysty.
-    Nie rozumiem. To ma być czysty czy brudny?
-  Brudny w sensie, że nie opłukany z  resztek jedzenia. A czysty dlatego, że nie ma w nim śmieci z worka, bo skoro zakręcony, to brudy do środka słoika nie weszły.

       Chyba pojęłam ten skomplikowany wywód, po czym oddałam słoik po „Mięsku babuni”. Jako osoba taktowna nie zapytałam, do czego posłużą upaćkane ścianki wnętrza słoika, ale pani sama zdradziła sekret.
-  O! Sporo tłuszczu z galaretką zostało i nawet smak z mięsa jest!
Z uśmiechem rzekła, gładząc się po brzuchu po uprzednim zanurzeniu nosa w słoiku. Wypłucze się gorącą wodą i będzie pyszna zupa. W zimie nie ma nic lepszego, jak talerz gorącej zupy. Kartofelki dogotuje się  oddzielnie, to w domu będzie cieplej. Nie wolno tylko odcedzać do zlewu. Taki garnek z gorącą wodą, to wspaniały grzejnik. Długo daje ciepło i można powiedzieć... za darmo! A pani wylewa wodę z ziemniaków? Dodała, widząc chyba moje zdziwienie w oczach.
       Wróciłam do domu zasmucona, a jednocześnie pełna podziwu dla inwencji człowieka w walce o przetrwanie...
Wykorzystam pomysł tej osoby, pomyślałam. Piszę więc sobie, grzejąc się przy garnku z gorącą wodą po ugotowanych kluskach. Jakaś to przecież oszczędność!
A może przez dziwnie pojętą chwilową solidarność i szacunek dla ludzkiej zaradności to czynię?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.