22 kwietnia 2012

W sieci zła


       Wchodzimy w życie i robimy wszystko po raz pierwszy. Po raz pierwszy stawiamy pierwsze kroki. Po raz pierwszy wymawiamy pierwsze słowa. Pierwszy raz wiążemy but i po raz pierwszy płaczemy ze złości, że nam coś nie wychodzi. Potem kochamy po raz pierwszy i po raz pierwszy bierzemy ślub. Po raz pierwszy idziemy do pracy i po raz pierwszy mamy szczerze dość. Później po raz pierwszy żegnamy bliskich i po raz pierwszy schylamy się po wyrzuconą gazetę. Po raz pierwszy jesteśmy zupełnie sami i po raz pierwszy naprawdę boli. Na koniec po raz pierwszy umieramy.

       Edyp uciekał przed przeznaczeniem. Faust przed starością. Nie uciekli.


       My uciekamy przed odpowiedzialnością, przed wyborem, przed odpowiedzią na pytanie o dobro i zło. Uciekamy przed głośnym powiedzeniem „tak” i uciekamy przed głośnym powiedzeniem „nie”. Uciekamy przed samotnością, godząc się na byle jakie przyjaźnie. Uciekamy przed ośmieszeniem, pędząc jak owce za innymi. Uciekamy przed bólem, opuszczając cierpiących. Uciekamy przed strachem, dokładnie zamykając za sobą drzwi. 

       Zły człowiek nieustannie zmieniał miejsce zamieszkania. Przeprowadzał się rok w rok. Zmieniał miasta i kraje. Opuszczał poprzedni dom i zaczynał życie od nowa w nadziei na lepsze. Nie znalazł dobrego! Nigdy nie wyrwał się z sieci, którą się oplatał. Kiedy był już stary, zrozumiał... Choć porzucał wszystko i wszystkich, nie mógł  rozstać się z jednym  -  z samym sobą. 



fot. mój syn


  Polecam smaczny twarożek polityczny

63 komentarze:

  1. Słowa mądre i gorzkie tak jak bywa skomplikowana natura ludzka .Próżno szukać ,,dobra,,jeżeli nie ma go w nas .Pozdrawiam w ten piękny ,słoneczny dzień -ElizaF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie uważam, ElizoF. Próżno...
      Pozdrawiam również bardzo serdecznie.

      Usuń
  2. Nie można uciec przed życiem i tym, co ono z sobą niesie. A niesie i dobro, i zło, tylko że tego zła bywa czasami za dużo:(
    Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami uda się uciec od zła i znaleźć dobro, ale pod warunkiem, że zła nie mamy w sobie. Inaczej,za świata skarby, się nie ucieknie.

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że każdy człowiek ma w sobie zło, tylko może o tym nie wie.
      Pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
    3. Chyba każdy ma jakieś drugie ja. Kwestia tego, które zwycięża.

      Usuń
    4. Oby nie było to na zasadzie, że gorszy pieniądz wypiera lepszy.
      Życzę spokojnego popołudnia.

      Usuń
    5. Różnie to bywa, Anno. Oby! Oby jednak!

      Ranek i popołudnie dzisiaj przy komputerze. Musiałam "rozpracować" nagłówek :)

      Usuń
  3. Przed swoimi błędami i samym sobą nie ma ucieczki.Trzeba dostrzec to co jest w nas ale nie każdy ma dosyć odwagi.Nemezis i starość, tak przed tym nie ma ucieczki. Piękny post Elu. Serdeczności niedzielne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, zupełnie nie wiem, dlaczego niektórzy ludzie podejmują próby ucieczki, zamiast zmienić coś w sobie.

      Usuń
  4. Czy zdjęciem pięknej pajęczyny chcesz przestrzec przed wpadaniem w sieci. Ale to trudna sprawa. Ciągle coś na nas czyha i ciągle niby po raz pierwszy popełniamy jakiś błąd, ale za chwilę następny , też pierwszy nas nawiedza. Z tego chyba życie się składa, aż do ostatniego tchu.Miłego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle przestrzec, co uświadomić, że istnieją ludzie, którzy wpadają we własną sieć zła, które w sobie noszą.

      Usuń
    2. I żeby człowiek nie wiem jak się starał, to czasami ta pajęczyna się przyczepia. Są jednak i tacy, którzy w niej siedzą bez przerwy, znam takich polityków... .

      Usuń
    3. Też znam takich polityków. Ich pajęczyna to jakaś z betonu chyba...

      Usuń
    4. jak to dobrze, że moje niezapominajki z daleka są widoczne, bo inaczej w gąszczu komentarzy u Ciebie nie mogłabym się odnaleźć. Dziś tylko serdeczności zostawię i zmykam, bo głowa boli. Całuski też.

      Usuń
    5. Z niezapominajkami jest super! (...) nad potoczkiem patrzą oczkiem. Tu tez!

      Zdrówka Lotka. Boleści a kysz!

      Usuń
  5. Najtrudniej uciec przed samym sobą. To wręcz niemożliwe. Cała sztuka życia polega chyba na tym aby nie było potrzeby ucieczki. Przed nikim i przed niczym. Ale czy to możliwe?
    Nawet ludzie którzy nie mają żadnych powodów do ucieczek próbuję jednak uciekać przed...starością. A i tak każdego dopadnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba, pewnie, że tak! Jaka to jednak trudna sztuka dla niektórych ludzi.

      Usuń
    2. Zdjęcie pajęczyny jest rewelacyjne.Takie... strasznie groźne.

      Usuń
    3. Faktycznie groźne. Choć w zasadzie nie wiem, dlaczego? Przecież pajęczyny są takie delikatniutkie. Bet, jak się wpisałaś u Anzaia? Mnie się nie udaje.

      Usuń
    4. Udaje się wpisywać ale tekst ukazuje się z opóźnieniem.
      Pajęczyna jest delikatna z natury ale tu wygląda groźnie bo na czarnym tle jest. Ta czerń jest groźna, a pajęczyna jakby wciągała w czarną otchłań. W dali mgła... och, mgła kojarzy się..wiadomo z czym. Nie chcę pisać o tym przed północą aby nie straszyło.

      Usuń
    5. No, tak... Czerń, mgły i pajęczyny, to sceneria horrorów.

      Usuń
  6. Zawsze powtarzam , nigdzie nie uciekniesz od siebie i tego co w Tobie siedzi. Zawsze pójdzie za Tobą , za mną , za każdym z osobna i wszystkimi w zespole..

    OdpowiedzUsuń
  7. W każdym z nas mnóstwo sprzeczności siedzi.Z chwilą przyjścia na świat zaczynamy wszyscy, w różny sposób, dążyć do jedynej formy sprawiedliwości jaką nam oferuje świat -do śmierci. A ona swym zimnym ramieniem obejmie każdego z jednakową miłością- i tego co całe życie był wredny i tego,który niósł radość, pomoc i przyjazń innym.
    Wiele osób nie uświadamia sobie nawet, że są zli, niesympatyczni, że nie posiadają nawet odrobiny empatii. Podobnie jest z tymi, którzy całe swe życie czynią dobro - robią to z taką łatwością i naturalnością jak podstawową czynność- oddychanie.
    I myślę,że to dobrze,że tak bardzo się ludzie od siebie różnią.
    A zdjęcie pajęczyny - piękne.
    Miłego;)
    Elu, jest nowy post na "procontra", ale zgapiłam się i nie ustawiłam dobrej czcionki, jest malutka. Ten nowy interfejs mnie piekielnie wnerwia, do tego jeszcze zmieniłam grafikę bloga i wszystko razem to mały niewypał. Ale jeszcze popracuję nad tym- przyrzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anabell, dołączyłam "Prokontrę" do listy blogów. Teraz będę widziała o nowej publikacji.

      Nowy interfejs nawet mi się podoba. Jest taki przejrzysty i wszystko ma na ekranie, nie trzeba przewijać, żeby znaleźć "publikuj" czy "opcje posta", ale włączyłam stary, bo się przyzwyczaiłam.

      Usuń
  8. Niestety niespecjalnie rozumiem przesłanie tego tekstu. Jest niekompletny i o duzym przskoku czasowym. Wiadomo, że wiele rzeczy musieliśmy zrobić po raz pierwszy a o wiele później niemniej rzeczy po raz ostatni. Wiele osobistych przykładów na ostatni raz nie podam ale mam ukutą dykteryjke do Pana Boga w tym temacie - Panie Boże, zabrałes możliwości, zabierz i chęci. Sa oczywiście także inne "ostatnie" razy np. Ostatni raz piłem wodę po kapuście kiszonej /którą tak uwielbiałem/kilka lat temu bo spowodowała iz promień mojego przebywania nie mógł być wiekszy niż 4. m. od WC. Sa oczywiście także i pierwsze razy np. chyba z rok temu próbowałem pierwszy raz umyć sobie gębę mając okulary na nosie. Po raz pierwszy także na stare lata zrobiłem samodzielnie białą kiełbasę, pierogi i dróżdżówki z serem..widzisz - na stare lata też sa pierwsze razy.
    Jestem barzdo dobrym człowiekiem bo tylko zmieniałem 2 razy miejsce miejsce zamieszkania /właściwie 3 ale do trzeciego mnie doprowadzono a to sie nie liczy.
    Na zakończenie. Może także byc pierwszy raz i ostatni - przykład: mogę dostać bana po raz pierwszy i ostatni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, to ja jestem jeszcze "dobrzejsza" hi, hi, bo urodziłam się w mieszkaniu, w którym mieszkam do dziś, w sypialni, w której śpię do dziś.

      Usuń
  9. trudno uciec przed sobą ale czasem jeszcze trudniej wejść wgląb siebie zaakceptować i nie uciekać więcej
    bardzo wiele w życiu od tej akceptacji siebie zależy, są rzeczy nie do zaakceptowanuia a jednak czasem trzeba się z nimi zmierzyć i pójść do przodu
    pasjonowałam się kiedyś psychologią i psychiatrią, mój ulubiony profrsor Dąbrowski bardzo ciekawie opisywał leczenie nerwic natręctw, i takich innych nerwic
    opowiadał, że nie ma możliwości wyleczenia człowieka który widzi lwa na klamce, można tylko sprawić, że przestanie się tego lwa bać i wtedy będzie umiał żyć
    ten przykład zawsze mi się przypomina kiedy wydaje mi się że z tym swoim brakiem nie poradzę sobie a jednak zawsze powtarzem - nic to tego nie potrafię za to co innego potrafię zupełnie dobrze ... w ten sposób w miarę udaje mi się nie mękolić i nie gdybać, co by było gdyby np umiała śpiewać, cóż słoń mi na ucho nadepnął za to rysować potrafię - trudno
    chyba trochę mętny wywód zrobiłam
    ----------
    Grycelko dziękuję za kciuki - pożarnik, sanepid i pip już za mną ...OK!!! ...

    a co to za wykaz blogów na dole ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gratuluję MaliniM*.

      Wykaz blogów? A robię sobie, bo tu jest fajne ustawienie, dzięki któremu wiem, gdzie jest nowa publikacja i nie muszę siedemset czterdzieści trzy razy klikać, by zobaczyć, czy ktoś znajomy ma już nową notkę.

      Usuń
  10. Jesteś szczęśliwa,że żyjesz w miejscu swojego urodzenia ale inni nie są ,,gorsi,,tylko dlatego ,że historia przetoczyła się przez ich dom rodzinny .Polecam J.Janickiego -Kluczyk Yale-str.57 Wiercipięta...alELLU-nie obraż się ale uczę się obsługi nowego TY też nie masz napisz do mnie -mam nadzieje .że niedługo ta wszystko ogarnę...pozdrawiam serdecznie -ElizaF.

    OdpowiedzUsuń
  11. ElizoF., to był żart do Piotra z tą "lepszością" z powodu jednego przez całe życie miejsca zamieszkania.

    Kontakt do mnie jest w kilku miejscach: na stronie "O mnie", w profilu moim i na stronie głównej zaraz pod profilem.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuje -napisze ,bo nie zawsze chcemy na forum pisać o wszystkim a warto pogadać o tematach nas tyczących -wiem ,że każda wiedza wzbogaca :)))) -pozdrawiam -Eliza F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Elizo F., kontakt do autora bloga przydaje się, choć oczywiście rozumiem blogerów, którzy go nie podają.

      Usuń
  13. Wspaniała notka. Pierwsze moje odczucie to to, że my przecież cały czas walczymy ze sobą, głównie z tym naszym "drugim ja". Jedni w tej walce mają więcej szczęścia, inni mniej. Jak widać Twój bohater opowiadania należał raczej do tych drugich.
    Anzai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę wspaniała? To miód na moje serce. Ciszę się także, że wzbudza różne odczucia. I te pierwsze, i dalsze, gdyby ktoś zechciał pobawić się w "przerabianie" na zasadzie szkolnej "co autor miał na myśli".

      Usuń
  14. TA OPCJA z blogami to faktycznie dobra
    A ja wróciłam, bo mi sie przypomniało, że nie napisałam Ci o fotce - jest świetna - i na oko, i na serce, i na wyobraźnię ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra. Mam "blogową Karawanę" na liście w 3 kolumnach. Zrobiłam dawno temu taką listę, po nie lubię wykazów w długich kolumnach, które trzeba przewijać. Chciałam mieć wszystkich przed oczami. Ale jak zobaczyłam tutaj gadżet na listę blogów, którą mogę ustawiać, jak chcę - alfabetycznie, według daty publikacji, z fragmentem tekstu... to nie mogłam się oprzeć.

      Dziękuję za pochwałę zdjęcia. Fotografował mój syn.

      Usuń
  15. Witaj Elu ! Bardzo pięknie to ujęłaś.Ja też mimo przeciwności komputera i Onetu nie mogę się rozstać z Twoim blogiem.
    Słonecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wyszłam Ci naprzeciw, zakładając blog, gdzie nie ma przeciwności Onetu:)))

      Usuń
  16. Elu,ech...posiadam konto internetowe.Ale od czasu do czasu muszę pojawić się w banku.Chodzi o pewne wpłaty pieniężne.Rachunki dodałem dla kształtu.Poczty-nie,bo chodziło o datę wpłaty.

    Fajnie kombinujesz ze swoim tytułem.Czekam,kiedy napiszesz,że to już wersja ostateczna.Wtedy wyrażę opinię.:-)))))))dla Eli od Jakuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze daleko do ostatecznej wersji. Muszę znaleźć oryginał zdjęcia z wielbłądem, bo wzięte z nagłówka "Afryki mojej" jest za małe i piksele się "rozciągają". Było tymczasowo, żeby jakoś ustawić blog.

      Usuń
  17. Ooooo tak, alElla przymierza różne nagłówki jak prawdziwa kobieta sukienki.Wszystkie prezentowane nagłówki są ładne!A Wielbłąd coś przeskrobał i znikł za karę? Czy odszedł z karawaną w siną dal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielbłąd uznał, że pora wyruszać. Dość już "gniazdowania" przy kominku.

      Usuń
  18. Cześć,Elu.Jadę za chwilę do lekarza,ale wyrażę opinię.Głowę podniósłbym do góry,aby była na jednym tle.Wielbłądziki polikwidował,bo wygląda to tak,jakby Cię mrówki oblazły.Duży ,zaglądający wielbłąd był fantastyczny.A napis jest koszmarny.To,że go powiększyłaś w poprzedniej wersji,to dobrze.Na biało nie za bardzo.

    Ale to moje zdanie i tylko moje.Trzymaj się.Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednia wersja mnie raziła. Ile razy otwierałam blog, tyle razy bił mnie po oczach nagłówek.

      Usuń
  19. hi hi strasznie mi się spodobał wielbłąd - gniazdownik ...
    tak myślę co to za gatunek i już wiem - to wielbłąd żywiący się chałwą i zamieszkujacy tereny przyjazne blogerowi, charakteryzuje się dużym poczuciem humoru i dystansem do siebie, to gatunek refleksyjny, o dużej wiedzy i osobistej wielbłądziej kulturze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malino M*, to jest tak naukowo-piękna definicja, że trzeba ją do Wikipedii wpisać. Super!!!

      Usuń
  20. Teraz jest super,Elu.Myślę,że taka wersja może być wersją ostateczną.Jakub

    OdpowiedzUsuń
  21. Spróbuj jeszcze tak ustawić twarz,by przez czerwoną buzię nie przechodziła smuga krajobrazu.Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mi się nie chce. To dużo roboty metodą prób, mam parę tysięcy już tych prób. Dosyć! Muszę uporządkować boczną kolumnę, bo za długi blog.

      Usuń
  22. Nic na siłe.Jak będziesz miała czas,to spróbuj trochę zniekształcić to okno.Nie może być takie symetryczne.Jak to zrobisz,wydaje mi się,będzie idealnie.Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z grubsza ogarnęłam, bo jak zlikwidują stary interfejs, to by dłużej trwało, zanim się do nowego przyzwyczaję.

      Usuń
  23. Trudno coś dodać do tak trafnego tekstu. A zdjęcie świetne. :))) Po wielu bojach udało mi się dostać do bloga mojego i zmienić Twój link na aktualny. Teraz jest łatwiej, bo przez te awarie nie mogłam tu dotrzeć. Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno, cieszę, że cało dotarłaś do mnie i nie poległaś w bojach :)

      Za pochwałę zdjęcia dziękuję w imieniu mojego syna.

      Usuń
  24. Teraz,Elu jest odlotowo.Jeszcze gdyby dało się ten cały kwadrat przesunąć w prawo...Tak na środek,bo teraz jest z boku.Jeśli się uda-cycuś.Naprawdę.Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuba, akurat zmieniałam, to nie wiem, co jest odlotowo?

      Usuń
  25. Odlotowy jest kwadrat na którym jesteś Ty i wielbłąd i kominek.Tylko to wszystko należałoby przesunąć na środek.Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był na środku. Źle było, bo napisów na piaskowej belce nie da się dośrodkować bez ingerencji w kod szablonu, a na dłubanie tam nie piszę się. Ładniej jest tak z boku - idealnie nad kolumną notek.

      Usuń
  26. Ładniej nie jest.Ale jak musi być,trudno.Miłych snów,Eluniu.Jakub

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdjęcie świetne! Pogratuluj Synowi! :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam to zdjęcie za świetne. Profesjonalny fotograf pewnie by się do czegoś przyczepił, ale mnie i tak się podoba.

      Miło witam i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.