29 lipca 2012

Fauna i flora oraz inne dziwy rezerwatu Turbacz

 Na plany pierwsze wystawiają się kwiaty "Anzaiowe".

 Spotkać można szybkobieżne - dymiące i warczące 
konie mechaniczne.

 Odradzający się spalony las.

 Dla przybywającej królowej przygotowano tron
oraz królewskie insygnia.


 
Zad wielbłąda reglowego.

 Trwają spory naukowców - wielbłąd to, czy żyrafa?


 

Jeśli wspinaczka zmęczyła,
można załadować juki na żyrafiego wielbłąda reglowego 
i dalszą wędrówkę odbyć na jego grzbiecie.

O! Ooooooo! Chmury - nie straszcie nas!

Choinki zielone.

Choinki "czerniawe".

 Za płotem rośnie dziurawiec "Relski" do herbaty. 
Brak mięty i bazylii do sałatki pomidorowej, niestety...

Tu występują także ciepłe bułeczki, kabanosy, kawa
i pyszne pierogi z jagodami.
Warto zabrać ze sobą Krajarko - Mieszarkę Sałatkową.
Polecam widoczną na zdjęciu. Zdała egzamin, o!

Chmury przez chwilę ładne, 
ale znów napływają granatowo - szare.

Trach! Trach! Biją pioruny! Co robić? 
Podpowiedział góral:
"schodzić miarowo w dół i modlić się, żeby nie j*bło".

  
Pioruny na sucho przestały walić i zaczął padać deszcz...

Uff... już widać parking.

49 komentarzy:

  1. Ależ zazdroszczę tych gór :)
    Ja jeszcze muszę tydzień poczekać i też ruszę na szlak. Oby tylko pogoda dopisała.
    Pozdrawiam Serdecznie :)
    PS. Radę górala zapamiętam i "sprzedam" przy okazji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anniko, nie ma co zazdrościć. Już niedługo przecież wyruszasz.

      Tak, tak! Sprzedawaj radę górala, bo jest bardzo dobra i przerobiona praktycznie.

      Usuń
  2. Dopiero na zdjęciu widać, że ten reglonalny wielbłąd trochę się zżyrafił...
    No, ale skoro w Gorcach same dziwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... do gorczańskich dziwów zapomniałaś dodać osy pijące piwo ze szklanek...hi,hi... oraz kran do mycia butów, przy którym wszyscy myli ręce...Hmmm

      Usuń
    2. Też dopiero na zdjęciu zobaczyłam to "zżyrafienie".
      Ogromnie podoba mi się nazwa wielbłąd REGLOnalny" Ty to masz pomysły:)

      Usuń
  3. Zaświeciło Ci w końcu słoneczko, a miejsca do zwiedzania urocze, widoki przepiękne. Elli na tronie, dobre. Pozdrawiam Cię Królowo i kłaniam się nisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz Lotka, że na pokłon nie odmacham, ale ręce mam zajęte berłem i królewskim jabłkiem.

      Usuń
  4. Fajna ta Twoja wycieczka. A żyrafo-wielbłąd bardzo praktyczny. Wasza Wysokość wygląda na tronie wielce dostojnie. Czy wiesz, że kiedyś planowano by na Turbaczu zrobić tor motocyklowy? Dobrze,że ktoś oprzytomniał i tego nie zrealizowali.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kładami jeżdżą. Nie wiem, co za dureń na to pozwala.

      Wycieczka była nadzwyczaj fajna i pod względem przygód, i krajobrazowo można było się napaść.

      Usuń
  5. Podoba mi się to, że nawet w najbrzydszym krajobrazie potrafisz znaleźć coś ciekawego. Do sałatki pomidorowej mogłaś dodać czosnek niedźwiedzi, bo jest on jadalny.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie ma w ogóle brzydkiego krajobrazu, jeśli stworzony jest przez naturę. Coś brzydkiego tylko człowiek potrafi zmajstrować.

      A czosnek niedźwiedzi był faktycznie.

      Usuń
  6. Juz Wam nie zazdroszcę bo od 20 sierpnia zmieniamy miejsce pobytu z Opola pod Babią Górę. Tez będę Wam słał lanszafciki żeby was tez szlak trafiał bo Wy juz będziecie spowrotem hahahaha !!!.
    Na razie żal mi serce ściska ale się zemszczę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze Opolski, mścij się... mścij! Zemsta musi być jednak słodka, o!

      Usuń
    2. Piotrusiu, uważaj... Babią Górę widzę co dzień w drodze do pracy. Będę cię śledzić!

      Usuń
  7. Może znajdę w tym roku czas. Jestem chory na Turbacz
    Relski dziurawiec mam zasuszony w chałupie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie dziurawiec nie smakuje. Wolę do herbaty wrzucić listek mięty.

      Usuń
    2. Antoni, więc jest nas już troje chorych na Turbacz. Ja choruje na to od dziecka, zaraziłam alEllę. Trzeba wezwać Sanepid!

      Usuń
    3. To nie może być, żeby choroba tak się rozprzestrzeniała :)

      Usuń
    4. Taka powinna. Każdą możliwą drogą
      No chyba, że chcemy wszystko dla siebie.
      Ale nie chcemy.
      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Pewnie, że nie chcemy.

      Usuń
  8. Wspaniała wycieczka! Zazdroszczę! Pozdrowienia zostawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja się nie zemszczę bo w tym roku siedzę w domu i najwyżej landszafciki z Gór Sowich mogę, co to na rzut kamieniem od mojego domu. Piękne fotki Grycelko i zazdroszczę wycieczki, tego powietrza, zapachu i widoków, nawt deszczu i piorunów ...
    a co do wielbłądzika to chyba gatunek kameleoni, żyrafę udaje dla niepoznaki
    ----------------
    a mieszareczka do chałwy to gdzie ? hę ? ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malino, chałwa w rezerwacie Turbacz nie występuje. Doskonale jej brak rekompensuje czosnek niedżwiedzi :)

      Usuń
    2. biedne misie

      Usuń
    3. No i tak, że biedne. Jak one żyją bez słodkości :)))

      Usuń
  10. No, kwiatki całkiem niezłe, ale ... spalony las o wiele lepszy, robi wrażenie.
    Wracając do "kwiatków" (to może też być ciekawy korzeń, łódka, itd.) to zawsze trzeba je umieszczać w I-szej, albo IV ćwiartce obrazu. I byłoby świetnie, gdyby nie to, że jeden, to nie dwa. A więc jeden kwiatek, I ćwiartka, większe zbliżenie, i już można wysyłać na konkurs.

    Jako przykład z "I ćwiartki":
    http://www.polskiekrajobrazy.pl/index.php?option=com_images&task=view_image&id=108582&catid=117&Itemid=41

    A tu "II ćwiartka":
    http://m.ocdn.eu/_m/0388a1fc4082879b3182dea98d77e125,29,38.jpg

    Za całość wiekie dzięki
    Anzai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anzai, najlepsza jest Krajarko - Mieszarka i to obojętne, w której ćwiartce się znajdzie :)))

      Ten spalony las faktycznie robi wrażenie niesamowite. Ale jak pięknie się odradza, jakiż tam przy ziemi zielony gąszcz paproci i młodych choineczek.

      Usuń
    2. anzai, nie lansuj nam tu "ćwiartek"... te czasy już minęły. Teraz obowiązują inne jednostki objętości, wiadomo czego, prawda?

      Usuń
    3. Gdyby widział z jakim poświęceniem i narażaniem się fotografowałam anzajskiego kwiatka, to by nie skupiał się na ćwiartkach.

      Usuń
    4. No wiesz, "ćwiartka" tak się fajnie kojarzy, nie dziwię się skupieniu uwagi właśnie na tym...hi,hi..

      Usuń
    5. A tak na poważnie, Anzai, to moje fotografowanie turystyczne nie jest artystycznym. Często coś, co chcę mieć na fotografii na pamiątkę, jest np. "spalone" słońcem, a nie poczekam kilka godzin, aż słonce przejdzie na drugą stronę. Nie mam specjalnych dokręcanych obiektywów czy przesłon. W zdjęciach są emocje i wspomnienia, a nie technika konkursowa.

      Wczoraj np. z balkonu fotografowałam rzekę, żeby pokazać Bet, jaka rzeka zrobiła się szeroka i jak dużo w niej wody (zakryła kamienie). Nie mogłam czekać na zmianę oświetlenia. Dzisiaj jest dobre światło, ale tej wody już nie ma. No i kadrowałam wodę - znajdując prześwit między krzakami - nie zwracając uwagi na to, co w ćwiartkach się znajdzie.

      Usuń
    6. alEllu, najważniejsze to pilnować, aby obie "ćwiartki", te co leżą na dole, nigdy nie były puste.;))) No chyba, że fotografujesz wschody i zachody słońca. A nzajskie kwiatki śliczne, prawie jak goździki.
      Anzai

      Usuń
    7. Te nzajskie kwiaty jeszcze wyższe od goździków. Ale z urodą... słusznie dodałeś "prawie".

      Usuń
    8. Chyba byłem po "ćwiartce", że mi to a ukradło. No pewnie, że goździk to goździk.

      Usuń
    9. A "ćwiartce" pierwszej czy czwartej ? :)))

      A tak na poważnie, to ja uznałam za celowe "A" spacja "nzajskie".

      Usuń
  11. " Dziwy " faktycznie są niesamowite.Czy drogie wędrowniczki nie spotkały czasem grzybów.Bo podobno obrodziły?
    Pozdrawiam emerytalnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pocztę wpłynął komentarz Boba, a na blogu go nie widzę. Kopiuję więc i od razu odpowiadam Bobowi.

    Nowy komentarz do posta "Fauna i flora oraz inne dziwy rezerwatu Turbacz" dodany przez stary-bob :

    "Dziwy" faktycznie są niesamowite.Czy drogie wędrowniczki nie spotkały czasem grzybów. Bo podobno obrodziły? Pozdrawiam emerytalnie.

    ________________


    Bob,
    górski misio nam powiedział, żeby nie zabierać mu pożywienia. Ludzie zbierający owoce leśne powodują, że misio jest głodny i musi podchodzić tam, gdzie mieszkają ludzie, a z tym są same kłopoty. Tak więc nawet nie podpatrzyłyśmy, czy grzyby obrodziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To misiem jedzą grzyby ?
      Nie no niemożliwe w lesie być i grzyba nie widzieć.
      Muszę sam sprawdzić ,do kiedy hasacie w Gorcach?
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Z bajek wiem, że misie jedzą miodek.
      A co do sprawdzania, czy są grzyby, jeśli mówisz poważnie, to zapraszam na GG.

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia, piękne widoki, fantastyczne miejsca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo piękny nasz kraj, ZoelonaMilo:)

      Usuń
  14. andante spianatowtorek, 31 lipca, 2012

    Widzę , że jesteś przygotowana na każdą okoliczność. Nie ma jak rasowy turysta. Pozdrawiam z Pyrkowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pozdrawiam Ciebie i Pyrków od siebie i od Gorców.

      Usuń
  15. Zazdroszczę.Najbardziej zazdroszczę kondycji.Też tak chciałabym wędrować, ale to już było.Teraz najczęściej w górach , przy stoliku, pod olbrzymim parasolem, w towarzystwie znajomych,piękną przyrodę podziwiamy.Króciutki wypad zaliczam i zaraz odpoczywam, a kiedyś jak kozica pokonywałam pagórki.Pozostały tylko wspomnienia.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, dużo nie wędrowałam, a to za sprawą psów na szlakach i w ogóle wszędzie. Bez kagańców i nie na smyczy. Przez te pańskie - a puszczane bezpańsko psy - w zasadzie wysiedziałam się w pensjonacie, jak w więzieniu. Mówię Ci - horror to był dla mnie - nie ma czego zazdrościć. W życiu już w te góry nie pojadę.

      Usuń
  16. Super ten wielbłąd reglowy:) a te quady powinny miec zakaz jazdy po szlakach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, kto powinien taki zakaz wydać, ale na pewno powinien.

      Usuń
  17. Turbacz wizytowałam raz w życiu, ze 37 lat temu. Zimą. I zapamiętam do ,,zejścia''...

    OdpowiedzUsuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.