19 maja 2014

W czym wystąpić u sułtana?


Mam dylemat nad dylematy.

        W kraju muzułmańskim należy ubierać się skromnie. Islamiści nakazują zakrywać nawet buźkę. Tymczasem tunezyjska policja - w ramach przeciwdziałania islamskiemu terroryzmowi - „uwzięła” się na osoby, które pojawiają się z zasłoniętymi twarzami, jak tego wymaga od kobiet muzułmańska ortodoksja. Tunezja przeżywa okres transformacji politycznej po rewolucji  /Tunezja we krwi2011 roku.  Doświadcza licznych protestów, zwiększyły się napięcia, zagrożenie terroryzmem i porwaniami. 
Siły bezpieczeństwa wyławiają więc osoby w nikabach /chustach zasłaniających twarz/, uznając je za potencjalnych terrorystów, ponieważ członkowie ugrupowań dżihadystów, którzy wzmogli swą działalność terrorystyczną, ukrywają się pod nikabem.


       Za czasów obalonego reżimu Zina el-Abidina Ben Alego, który nie tolerował żadnych przejawów islamizmu, władze nie pozwalały na noszenie chusty na twarzy. Od „Wiosny arabskiej” kobiety znowu mogą ją nosić. Nieustannie trwają spory między zsekularyzowaną a islamską częścią tunezyjskiego społeczeństwa i na tym tle dochodzi do konfrontacji.




Tooooooo, w czym ja pójdę na kolację do sułtana, ha?! 
Odsłonięta? To może terrorysta wysadzić mnie w powietrze.
Zasłonięta? Porwie i aresztuje patrol policji?

       Tak sobie o tym pomyślałam podczas przeglądania kreacji wakacyjnych. Nigdy nie zostawiam pakowania na ostatnią chwilę. Oszczędza to nerwy i daje szansę lepiej przygotować się do podróży.  Jest też czas, by coś dokupić lub dokonać poprawek w starej garderobie. Ja kupować nie lubię, więc przeważnie tylko odświeżam, odmładzam, poprawiam, przerabiam...
Zanim ruszyłam głową, w ruch poszły nożyczki. Kostium kąpielowy, który w biuście miał  -  nie wiedzieć po co -  4 wartswy różnych tkanin i gąbek, nigdy nie wysychających, trach, ciach! Pocięty! Teraz na zawsze już pozostanie suchy, bo do kąpieli zupełnie nie nadaje się. A wystarczyło wyjąć gąbczaste wkładki.
Suknia na kolację u sułtana, która miała gryzącą podszewkę, trach, ciach! Pocięta! A można było tylko spód odpruć. Teraz gryzie się z kąpielówkami w żółtym pojemniku na śmiecie, a ja gryzę się przedwyjazdowo.


A „Sułtan” czeka...





43 komentarze:

  1. No i co teraz? Z czym do Sułtana, w dodatku Vincci Tay? Tak jakoś "tajsko" się ten Sułtan kojarzy:))))
    Pozostaje spowić się w jakąś gustowną zasłonę zdjętą z karnisza i nie zbliżać się do nożyczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w dodatku ma hiszpańskiego menadżera, więc może sukienkę flamenco uszyć z zasłony?

      Usuń
    2. Po co szyć, żeby było trudniej pociąć nożyczkami? Spowijaj się, spowijaj w tkaniny - pięknie ci w tych fasonach co widać na zdjęciach powyżej!

      Usuń
    3. No i tak, że potem więcej kłopotu z pocięciem :)))

      Usuń
  2. Czasami dobrze przejrzeć szafę i zrobić trochę miejsca na nowe ciuchy. Bo ponoć nic tak nie poprawia humoru jak zakupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie zakupy działają odwrotnie, a chodzenie po sklepach jest katorgą.

      Usuń
  3. Przebierz sie za Conchite Wurst !!!!.
    /koniecznie zamieść swoje zdjęcie/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden problem nałożyć sukienkę. Gorzej z brodą. :)

      Usuń
  4. Ta kreacja z prawej strony wydaje się odpowiednia. Przed wejściem do sułtana narzucisz jeszcze jakiś worek pokutny na głowę i będzie O.K.

    P.S. Trochę się nabrałem, bo myślałem, że post będzie o Pani Premierowej, której zarzucono czarny szal na głowę przed spotkaniem z Papieżem, a tu tymczasem takie miłe zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem grzesznicą skazaną przez inkwizycję, żeby worek pokutny zakładać. :)))

      P.S. Miłe zaskoczenia są zawsze miłe, więc i mnie miło.

      Usuń
  5. No nie wiem - góra do dołu czy dół do góry.
    (Dylemat z 40 latka)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No... proszę. Jeśli chodzi o zakupy masz to samo co ja. Tyle,że patrząc na moją mamę i siostrę,które ZAWSZE muszą coś "poprawić" unikam igły i nożyczek jak ognia. A co do Sułtana - kiecka normalna a w zanadrzu jakiś tiul...:))Żeby na wszystkie ewentualności być przygotowaną. A jeśli chodzi o resztę - no cóż - tam na miejscu kup sobie gustowny strój kąpielowy u muzułmanek hi,hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko kochana, zaduszę się w tych muzułmańskich strojach kąpielowych. :)

      Usuń
    2. Dla mnie,kreacja po prawej stronie jest "bąbowa".
      Sułtanowi też zapewne będzie się podobać.
      A gdzie fotka w przerobionym kostiumie kąpielowym?
      Re - kreacyjnie pozdrawiam.

      Usuń
    3. No, nie wiem, nie wiem, co na taką kreację powiedzą islamiści.

      Usuń
    4. Nie jestem islamistą i mam nadzieję ,że islamiści,przynajmniej ci
      do których się wybierasz nie czytają Twojego bloga.
      Prośba na gg.

      Usuń
    5. Kto wie, geostat mówi, że chyba czytają.

      Usuń
  7. Tak, zdjęcie po prawej stronie i ta kreacja są "debest". Mam nadzieję, że Tunezja, to tylko taki pretekst, aby dokupić trochę łaszków. Ło matko, chyba tam nie lecisz? Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rok bez Tunezji, to byłby dla mnie rok stracony. :)

      Usuń
  8. Po prawej jest super! Pełna wdzięku i powabu, sułtan będzie oczarowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak postawiłam na najnormalniejszą letnią sukienkę. Tak będzie bezpieczniej :)))

      Usuń
  9. AlEllu, chyba pozostaje Ci siedzenie w hotelu pod kocem, a o sułtanie zapomnij;)) Dobrze, że nie wybierasz się do Afganistanu, bo musiałabyś nosić burkę.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i u nas wprowadzić burki, skoro przez niektórych polityków gwałt jest uznawany za naturalne zachowanie mężczyzny, bo kobieta kusi i prowokuje wyglądem? Dzięki burkom może gwałtów by nie było?
      :)

      Usuń
  10. Jeżeli wystarczy kawałek materiału aby się nim owinąć, martwić się nie musisz. Sułtan będzie zachwycał się Tobą, nie będzie oglądał Twojej sukienki, zapewniam. No to ruszasz na wyprawę wakacyjną, a ja byłam ciekawa gdzie Ci tym roku poniesie, no i poniesie w ciekawe miejsca. Będę czekać na relację z podróży. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy będzie o czym pisać, ponieważ zpalanowany jest tylko odpoczynek pod palmą i spacery brzegiem morza.

      Usuń
  11. Dylemat wielki. :) Ale powiem Ci, Elu, że na zdjęciach powyżej wyglądasz zjawiskowo (domyślam się, że w chuście to też Ty?). A podróży tylko pozazdrościć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ja zakutana tymi chustami. Tak mnie pozawijał sprzedawca w sklepie. Spódnica i bluzka też z chustek.

      Usuń
  12. Ciekawie wygląda u tego sułtany...i oboje mamy dużo pracy teraz :)

    Wiem z wiadomości, jak niebezpiecznie było i jest w tamtym rejonie świata... Może powinnaś sobie odpuścić tę kolację? Grzecznie sułtana przeprosić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebezpiecznie obecnie jest wszędzie. Powiedziałabym, że w Polsce bardziej niebezpiecznie, niż w kraju, do którego wybieram się.

      Usuń
    2. Czemu tak myślisz?

      Dzięki za komentarz. Odpowiedź masz u mnie :)

      Usuń
    3. Odpowiedź by wykraczała poza ramy komentarza, a i czasu zbytnio nie mam, aby obszernie odpowiedzieć. Wiele na temat bezpieczeństwa pisałam zresztą na blogu.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Wybieram miejsce wakacyjne z widokiem na morze.

      Usuń
  14. Zastanawiam się, czy potrafiłabym podporządkować się prawom panującym wśród kobiet muzułmanek.Znając siebie, stwierdzam, że jestem niereformowalna.Natomiast ta suknia ze zdjęcia z prawej strony bardzo mi odpowiada.Wyglądasz w niej pięknie.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nkt od nas tego nie wymaga. Możemy ubierać się, jak chcemy, choć w Polsce także jest to prowokujące i niebezpieczne, a kobiety "można" gwałcić zdaniem niektórych polityków.

      Usuń
  15. இڿڰۣ-- இڿڰۣ--இڿڰۣ-- இڿڰۣ--
    ♥... Dzień piękny, pogodny .
    ♥... Słońce świeci na niebie .
    ♥... A ja wraz z tym słoneczkiem
    ♥... Ślę uśmiechy dla Ciebie.
    ♥... Serdecznie Cię pozdrawiam
    ♥... i dobry humorek zostawiam.
    இڿڰۣ-- இڿڰۣ--இڿڰۣ-- இڿڰۣ--
    ________ (¯`:´¯)⋰⋰⋰⋰⋰⋰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uśmiechy i słoneczko, bo u mnie pochmurno, deszczowo i chłodno.
      Agatko, nie mogę u Ciebie komentować, ponieważ nie mam konta w "google+".

      Usuń
  16. Obie kreacje są cudne :) Ach...cudowna wycieczka :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kreacje tylko dla zobrazowania notki . :)))

      Usuń
  17. aż się marzy by na tych poduchach usiąść z ziemnym sokiem (czy drinkiem jak kto woli), książką i oddać się chwili ;). Z talerzem truskawek obok...
    U mnie Turcja, ale europejska część, więc mało widzę kobiet w burkach.
    www.maciejko.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turcja piękna, tylko dla mnie za duża wilgotność powietrza.

      Usuń
    2. Sylwio P., odwiedziłam Twoją stronkę, ale nie chciała mi przyjąć komentarza bez podania jakiegoś hasła i pozwolenia na upublicznienie adresu. :(((

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.