4 maja 2016

Beka piwa na start dla maturzystów i rajstopa damska

czyli ciekawostki upolowane na majowym spacerze.


       Rozpoczęły się egzaminy maturalne.  Tegoroczni maturzyści w pierwszym dniu matury - 4 maja - z języka polskiego pisali wypracowanie. Mieli do wyboru dwa tematy.  Jeden z nich brzmiał:  "Czy warto kochać, jeśli miłość może być źródłem cierpienia?”
No, nie wiem... Nie wiem... Czy warto? Zwłaszcza po beczce piwa. ;):-D
Oto plakat, jaki zobaczyłam podczas spaceru do mojego ulubionego parku kasztanowego przy liceum ogólnokształcącym.




       Dzień był wreszcie słoneczny, a miasto - dzięki maturzystom galowo ubranym - zdawało się odświętne. W drodze powrotnej wstąpiłam do sklepu po rajstopy. Nie kupiłam, ponieważ były - jak wskazuje napis na opakowaniu - z jedną stopą, a ja mam dwie.

 W dzisiejszej publikacji tylko tyle. A może aż tyle?Moje zdjęcie

101 komentarzy:

  1. Stopy jak stopy, ale ten raj ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sprawdziłam, czy raj kompletny.:)

      Usuń
    2. No właśnie, może ktoś się do niego włamał. ;)

      Usuń
    3. Hi,hi,hi...Jeśli miał dobry wytrych... Kto wie...

      Usuń
    4. Powinnaś tam poszperać, może coś znajdziesz? :)

      Usuń
    5. Zatem muszę się udać tam znowu.

      Usuń
  2. A może szło o to, by na pupę kobieta nie zakładała czegoś, co ma płeć nieokreśloną, lub męską? Nigdy nie wiadomo jakimi drogami krążą myśli niektórych ludzi. Proponuję na wszelki wypadek zmienić nazwę górnej części bielizny na "biustonosza/ stanika damska".
    Też wczoraj widziałam maturzystów- królował dżins z białymi dodatkami.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, hi, hi, hi... Toż to bezeceństwo mieć przy/na pupie płeć nieokreśloną.

      Usuń
    2. Jak tak, to oddawajcie nam nasze spodnie (męskie!). :)

      Usuń
    3. Jak to męskie. Przecież to są TE spodnie, jak TE dziewczyny, a nie ci spodniowie. :)))

      Usuń
    4. Ach, Ty ludziu jeden. ;)
      Poddaję się, i wkładam te spodnie na głowę.

      Usuń
    5. Już Ciebie widzę, jako poddanego w spodniach na głowie. :)))

      Usuń
    6. Nadaję Wam Order Mistrzów Gry Słownej:-)

      Usuń
    7. Dziękuję i wystawiam pierś. :)

      Usuń
    8. a ja podstawiam ... jak ta żaba "koniu"

      Usuń
    9. Podkówki Ci się zachciało, ha? :)))

      Usuń
  3. Plakat dowodzi, że dojrzałość to fajna zabawa. Może i tak jest tylko my, dinozaury, wydziwiamy myśląc inaczej? Biznes i kasa się liczą! Skoro tak to nie dziwi nazywanie rajstp rajstopą.
    Może to sugestia aby kupić dwie rastopy i tym samym nakręcać gospodarkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Jeśli w grę wchodzi gospodarka, znaczy, że to dobra zmiana. ;) :)

      Usuń
    2. Pewnie, że dobra. Dotąd nie wiedziłaś że trzeba kupować tyle rajstop ile stóp do odziania.

      Usuń
    3. Od picia piwa też gospodarka rośnie.

      Usuń
    4. Gospodarka gospodarką... To rozumiem. Nie wiem jednak, jaki jest związek piwa z maturą?

      Usuń
    5. Jest wprost przeciwny niż sugeruje to plakat. Zapraszanie maturzystów na beczkę piwa uważam za oburzające. Antywychowawcze i wręcz szkodliwe dla przyszłych maturzystów.Taka już ze mnie nietolerancyjna zołza.

      Usuń
    6. Moja "zołzowatość" mówi to samo.

      Usuń
    7. od picia piwa rośnie zgoła co innego :-)

      Usuń
    8. Napraaaaaaaaaaaawdę? ;) Chyba, że masz Malinko brzuszysko na myśli. :)))

      Usuń
  4. To ja po to tyle lat się męczyłam, aby uczniowie wiedzieli, że spodnie, rajstopy, sanie, widły, grabie itp. to rzeczowniki mające tylko liczbę mnogą, aby teraz wypisywać takie bzdury na opakowaniu!
    Beczki piwa się nie czepiam, bo wstrętne piwsko piją wszyscy. Nawet 2 maja w windzie spotkałam dwu studentów z butelkami piwa. Gdy stwierdziłam, że to niezbędnik każdego młodego człowieka, zrobiło im się głupio i zaczęli się tłumaczyć, że jest gorąco, a piwo chłodzi. Wcale nie było gorąco!
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, Anno, że Twoi uczniowie takich bzdur by nie wymyślili.

      Usuń
    2. Wyobraź sobie, że kiedyś kupiłam bardzo dziwne rajstopy, bo jedna nogawka miała stopę, a druga była zakończona tak jak do legginsów. Do głowy mi nie przyszło, aby je odnieść do sklepu i w ten sposób straciłam kilka złotych.

      Usuń
    3. To moze właśnie ta paczuszka miała mieć nazwę "rajstopa damska"? :-)),
      pewno opakowania pomylili :))

      Usuń
    4. Tak! Tak! Pomylili! :)))

      Usuń
  5. Dziękuję za wizytę u mnie. Tak maj to miesiąc matur. W Warszawie jak nigdy pełno młodzieży elegancko i tradycyjnie ubranych jak nigdy :) Pamiętam jak ja maturę zdawałem. To było wczoraj? A może przedwczoraj?
    "Upływa szybko życie................"
    Pozdrawia maturzysta Roku Pańskiego 1974

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro rok 1974 - to było wczoraj. Przedwczoraj zdawały wcześniejsze roczniki. ;) :)

      Usuń
    2. Pozdrawia maturzystka Roku Pańskiego 1973 ...
      znaczy przedwczorajsza

      Usuń
  6. A co do piwa i ogólnie alkoholu to zwyczaje się zmieniły. Moja znajoma pracowała w hotelu studenckim. I powiedziała, że hotel studencki teraz to tak jak za komuny hotel robotniczy albo gorzej. Z resztą kultury studenckiej już nie ma. Zaginęła bezpowrotnie jak wiele innych rzeczy.
    Pozdrowienia z Warszawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam koło internatu i to, co widywałam i słyszałam nie mieści się w żadnej kulturze.

      Usuń
  7. Pewien tegoroczna maturzystka zagadnięta: "Jak ci poszło, trudno było"? Odpowiada: " W telewizji maturzyści mówią, że łatwo, że spoko, więc co ja mam powiedzieć? Wyjdę na głupka..."
    W tonie głosu i w jej oczach ogromne rozczarowanie, że matura to nie "pikuś" jednak.
    Swoja drogą, tejże maturzystki przez cztery całe lata nie widziałam jakoś szczególnie zakuwającej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właściwie... to co jest trudne czy łatwe? Albo się nauczyło, albo nie.

      Usuń
    2. Otóż to!
      Jednak niektórym wydaje się, że wszystko można, a nawet powinno się mieć bez wysiłku. Porażka wychowawcza.

      Usuń
    3. Bez wysiłku nie ma nic. Czy ktoś jeszcze tego dzieci uczy?

      Usuń
    4. Niestety,panuje trend usuwania kłód spod nóg oraz podawania na tacy.

      Usuń
    5. To społeczeństwo będzie roszczeniowe.

      Usuń
    6. Lepiej, żeby było wymagające i obywatelskie.

      Usuń
  8. Powinnaś zdjęcie z "rajstopą damską" wysłać do "Teleexpressu", bo tam lubię takie durnoty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam o tym i wysłałam.

      Usuń
    2. Przynajmniej więcej osób się pośmieje. Chyba wczoraj pokazywano "Buty do butów".

      Usuń
    3. Oj tam, oj tam !
      kiedy ja zdawałem maturę to Was jeszcze nie było na tym coraz gorszym świecie.
      Czytując Was odnoszę wrażenie, ze jestem dinozaurem, no może mumią egipską.
      Maturę zdawałem w okresie prawie już prehistorycznym bo w maju 1952 roku.
      W październiku 1952 roku przyjechałem do Szczecina i zgłosiłem się do Urzędu Zatrudnienia. Jako, że miałem maturę zatrudniono mnie w Urzędzie Wojewódzkim.
      Wtedy nie byłem ani członkiem ZMP ani PZPR. Był to jak Wiecie okres "stalinizmu".
      Moje kierownictwo administracyjne i partyjne "zmusiły' mnie w 1954 roku do podjęcia studiów a po zdaniu egzaminów i przyjęciu przyznały mi stypendium zakładowe.
      "Niby nic a tak to się zaczęło...."

      No a obecnie pełnię rolę "królika doświadczalnego" dla Oddziału Pulmonologii Uniwersytetu Medycznego i Instytutu Onkologii.

      Mam już tego wszystkiego dosyć, ale sam i to na piśmie wyraziłem na to zgodę.
      Mam nadzieję, że ta moja decyzja na coś się przyda.

      Moja sąsiadka, wilnianka, ze znanej rodziny naukowców, starsza ode mnie o 10 lat,sama doktor nauk prawniczych, zapisała swoje ciało Akademii Medycznej. Odeszła w w listopadzie zeszłego roku. Po prostu zmarła w nocy w trakcie snu. To Ona mnie namówiła bym zgodził się na pełnienie tej roli.

      Czytuje Was bardzo często. Bardzo dużym utrudnieniem - przeszkoda jest to, że w związku z zanikaniem wydajności płuc minimum 17 godzin muszę przebywać pod aparatem tlenowym.
      Teraz dopiero 24 maja zabierają mnie do Kliniki w Zdunowie na pulmonologię. Na jak długo to nie Wiem ?

      Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam i tych u Ciebie i tych u Bety.
      CZUWAJ ! Mirek

      Usuń
    4. Czuwaj Druhu Mirku! Pozdrawiam bardzo serdecznie i ciepło:)))
      Uśmiechy posyłam jak nie wiem co!

      Usuń
    5. Ja także pozdrawiam, najserdeczniej i najmocniej. Dołączam uśmiechy. Czuwaj.

      Usuń
    6. Kiedy Ty, Mirku, zdawałeś maturę, to włażnie ujrzałem to "Boże Światełko"! Jestem zatem nieco przerośniętym młodzieńcem, a dzieli nas, drobnostka, tylko jedno pokolenie. No cóż, wdzięk, prostata i niewypłacalność, to od wieków ani na jotę się nie zmieniło!
      Wspaniałe jest to, że tu bywasz z nami.
      pozdrawiam i zapraszam
      Andrzej Skupiński phm

      Usuń
    7. Pewnie, że wspaniałe! Skoro druh Mirek do nas przychodzi, to może nie dzieli a łączy nas to jedno pokolenie?

      Usuń
    8. a ja ujrzałam światło dwa lata póżniej ...
      pozdrawiam druhu Mirku :-)

      Usuń
    9. Oczywiście, że łączy nas to jedno pokolenie - bardzo trafna uwaga!
      No i Czuwaj!

      Usuń
    10. Czuwajcie Druhny i Druhowie!

      Usuń
  9. I jeszcze ten rozmiar 5XXL
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozdrawiam cieplutko, majowo i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie zimnisko. Bardzo dziękuję za ciepło. Odwzajemniam!:)

      Usuń
  11. 5 x XXL czyli na słoniową nogę i to jedną nogę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A słoniowy raj także się zmieści? ;) :)

      Usuń
    2. po trąbie można sądzić, że raj odwrotnie proporcjonalny do stopy ... się zmieści

      Usuń
    3. ... co niniejszym udowodniło rajskie śledztwo. :)))

      Usuń
  12. Nie matura, lecz myśl obca,
    Zrobi z ciebie... narodowca!
    (Arthus Clatterus Iuve)
    ściskam, pozdrawiam i niezmiennie zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpozdrawiam i odściskuję. :)

      Usuń
    2. nie matura, lecz chęć dzika,
      zrobi z ciebie... polityka!

      Usuń
    3. Nie matura lecz wybryki,
      wepchną cię do polityki!

      Usuń
  13. Ta beka piwa to pewnie na całą klasę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Często w Teleexpressie pokazują takie różne dziwactwa ludzi i co gorsza ci ludzie co to piszą wcale nie zdają sobie z tego sprawy jakiego babola zrobili, a co gorsza uważają, że wszystko jest OK!
    "Czy warto kochać, jeśli miłość może być źródłem cierpienia?” - dziwne pytanie dla młodych ludzi, którzy tak w zasadzie cóż o tym mogą powiedzieć, skoro jeszcze tego tak naprawdę nie przeżyli?!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozprawka o miłości miała być w oparciu o IV cz. "Dziadów" A.Mickiewicza oraz inne teksty kultury.

      Usuń
  15. Jeśli książkowo ujęli, to może i coś tam wiedzieli jeśli do "Dziadów" się przykładali i dobrze ich poznali...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, jak maturzyści mówili, że matura była łatwa, więc zapewne temat im odpowiadał.

      Usuń
    2. A skoro już mówimy o szkole, dzieciach - to zapraszam do siebie.
      Całuski.

      Usuń
    3. Z zaproszenia skorzystałam. Ciekawy temat.

      Usuń
    4. Też tak i sobie pomyślałam :)

      Usuń
    5. A za wizytę i komentarzyk - dziękuję...

      Usuń
    6. Wizyty są miłe i pouczające.

      Usuń
  16. To czekam na wydanie wiadomości aby zobaczyć to w telewizji :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja dostałam chałwę na Dzień Dziecka :-)
    a nawet cztery chałwy ... zjadłam za zdrowie wszystkich Chałwianek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nic nie dostałam na Dzień Dziecka,buuuu...

      Usuń
    2. bo za młoda jesteś !!!
      na Dzień Dziecka chałwę dostają tylko takie stare konie jak ja :-)

      Usuń
    3. Ale na Dzień Babci i na Mikołaja dostaję chałwę, o!

      Usuń
    4. a do nas W KOŃCU !!!! zawitają bociany :-)))
      z radości to bym bociana chałwa nakarmiła

      Usuń
  18. Witam !
    A jak będzie brzmiał rodzaj męski "Chałwianek " ?
    Podobno chałwa od Wedla (oczywiście przed wojną ) była jedną z najlepszych na świecie
    Czekolada też.
    W opinii moich profesorów był to zakład o bardzo dobrze zorganizowanej opieki socjalnej dla pracowników i ich rodzin.
    Z ogromną przyjemnością czytuję Twoje piękne kolorowe blogi.

    Przesyłam Tobie i Twojej Mamusi wyrazy szacunku i sympatii Mirek Galczak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZA ZDROWIE CHAŁWIANKÓW ZJEM JUTRO :-)
      Dzisiaj pozdrawiam i zostawiam szeroki chałwiasty uśmiech :-))))

      Usuń
    2. No sama nie wiem - Chałwista, czy Chałwianek ???

      Chałwianek, co ukradł wianek ...
      znaczy słodki chłopak

      Usuń
    3. Chałwianek! Chałwianek jest piękny! Głosuję na Chałwianka Słodkiego. :)

      Usuń
    4. Tak, chałwianek to brzmi słodko:-)

      Usuń
    5. na Chałwianbka Słodkiego Malinowego Pierwszego !!!
      to prawdziwy malinowy KRÓL

      Usuń
    6. Też jestem za Chałwiankiem:)

      Usuń
  19. Witam!

    Szczególnie spodobała mi się ta rajstopa, w sumie dobrze, że nie rajstop damski. :) Bo obecnie promuje się różne dziwolągi językowe, które prowadzą do absurdu, choćby ministra słynna, zamiast pani minister lub minister nawet.

    Co do beczki piwa mam niezbyt miłe wspomnienia z niezbyt dalekiej przeszłości. Dlatego maturzystom polecałbym maksymalnie dwie, góra trzy szklanki/kufle piwa.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że cała moja nauka języka polskiego w szkole podstawowej i liceum nijak się ma do dzisiejszych czasów. Nawet w książkach są liczne "dziwolągi" językowe a nawet błędy ortograficzne. Przez to zniechęcam się do czytania nowości wydawniczych.
      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
    2. rajstop damski dwukrotnie rozciągliwy - to by dopiero brzmiał dum(r)nie !

      Usuń
  20. To prawda o czym piszesz. Sam parę razy znalazłem w książkach takie błędy, że głowa mała. Najbardziej zadziwił mnie fragment jednej z nich, gdzie było ,,siadaj na konia i jeźdź". Owszem książka należy do tych grubszych (coś koło 400-500 stron), jednak taki błąd nie powinien ujść uwadze korektora. Mam swoje ulubione wydawnictwa, które prezentują dość wysoki poziom jeśli o stronę językową chodzi.

    Dobrze, zapraszam w takim razie później. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cofanie się do tyłu to dzisiaj nagminne, i w prasie i w telewizji

      pozdrawiam cofając się do przodu :-)

      Usuń
    2. Cofanie do przodu - to dopiero sztuczka... ;)

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.