Etykiety

6 sierpnia 2016

„Moje echa" Światowych Dni Młodzieży - Kraków 2016

Papież Franciszek

„Teraz nie zabierzemy się do wykrzykiwania przeciw komuś, nie zabierzemy się do kłótni, nie chcemy niszczyć. Nie chcemy obrażać. Nie chcemy pokonać nienawiści większą nienawiścią, przemocy większą przemocą, pokonać terroru większym terrorem. A nasza odpowiedź na ten świat w stanie wojny ma imię: nazywa się przyjaźnią, nazywa się braterstwem, nazywa się komunią, nazywa się rodziną.”    


    Światowe Dni Młodzieży w Polsce zakończone. W niedzielę 31 lipca 2016 roku grupy pielgrzymów z całego świata zaczęły odjeżdżać z Krakowa.  Po godzinie dziewiętnastej tego samego dnia do Rzymu odleciał Papież Franciszek. Na pokładzie samolotu m.in. powiedział: 

"Nie lubię, kiedy mówi się,  że młodzi mówią głupoty, bo my też dużo ich mówimy. Młodzi ludzie mówią głupoty i rzeczy dobre, tak jak wszyscy. Trzeba ich słuchać, rozmawiać; bez postawy zamknięcia, cenzury".


     Gdzieś jeszcze młodzież śpiewała i tańczyła...  Pozdrawiała... Dziękowała... Udawała się na zwiedzanie innych regionów Polski i krajów Europy... Obdarowywała uśmiechem...

Trochę zaczyna brakować tych kolorów i wesołości. Czy oprócz radosnych barw coś nam w pamięci pozostanie? Czy usłyszeliśmy niezbyt słyszalne w mediach np. te oto słowa Papieża Franciszka? Czy wielcy tego świata je zauważyli?

Chciałbym coś dodać dla wyjaśnienia. Kiedy mówię o wojnie, mówię o wojnie na poważnie, nie o wojnie religijnej. Istnieje wojna interesów, jest wojna o pieniądze, jest wojna o zasoby natury, jest wojna o panowanie nad narodami: to jest wojna. Ktoś mógłby pomyśleć: on mówi o wojnie religijnej.
Nie,  wszystkie religie chcą pokoju. Wojny chcą inni. Czy to jest  jasne?”

Obejrzałam ogrom relacji, wsłuchiwałam się w każde słowo Papieża Franciszka, ale nade wszystko przemawia do mnie ten obraz:

Papież Franciszek z grupą pielgrzymów przechodzi przez Bramę Miłosierdzia po przyjeździe na Campus Misericordiae w Brzegach. PAP/Radek Pietruszka

Czyż nie powinien - tylko bez oprawiania w żadne pozłacane ramy - wisieć w szkołach, urzędach państwowych, a nawet nad ołtarzami kościołów? Także w pałacach biskupów, kardynalskich mieszkaniach, gabinetach polityków oraz decydentów wszystkich maści, pudrów i fluidów. Od lewa do prawa przez centralne środki i półśrodki. Mógłby być także sztandarem szczytów NATO, forum ONZ i wszelkich spotkań grupy G z numerem, UE, ITEPE, ITEDE...

Słowa i tak ludzie z czasem powykręcają, jak kota ogonem. Obraz natomiast pozostaje na zawsze pod zamkniętymi powiekami, dlatego przejście Papieża Franciszka z młodzieżą różnych narodowości przez Bramę Miłosierdzia po przyjeździe na Campus Misericordiae w Brzegach uważam za najbardziej nośne i treściwe oraz wymowne przesłanie Światowych Dni Młodzieży 2016, o! Amen.

79 komentarzy:

  1. Mnie, jako osobie nie biorącej bezpośredniego udziału w tych wydarzeniach a obserwujących z bardzo wielkiego boku Franciszek bardzo trafia do przekonania. Ciekawa tylko jestem ile z jego słów zostanie w głowach naszego kleru bo politykom to wiadomo - jak zawsze zostanie świeczka w głowie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co w czyich głowach pozostanie. Aż boję się przypuszczać, że ktoś może rozumieć słowa Papieża po swojemu, albo po cudzemu, albo po wygodnemu. ;) Czy to nie Pani Premier przedstawiła "rozumienie" słów Papieża na gorąco pomiędzy klękaniami przed Nim? Czy ze słów Ojca Świętego zrozumiała tyle, co z wystąpienia Prezydenta Obamy o roli Konstytucji i niezależnego sądownictwa? Czy może się przesłyszałam?

      Usuń
  2. Nie łudźmy się, że słowa Franciszka zmienią cokolwiek w głowach i duszach polityków. Na to trzeba wrażliwości i otwarcia na mądrość zwykłego człowieka, który słucha ze zrozumieniem podobnie jak alElla. Takie refleksje to prawdziwy plon działalności Franciszka. Nadzieja, że ten przekaz trafi do tych młodych którzy przejmą stery tego Świata już wkrótce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za dobre słowa a alElli. :)

      Myślę, że przekaz do młodzieży trafił. Rzecz może w tym kto i jak, i czy będzie im "mąciił" w głowach w środowiskach, do których powrócili.

      Usuń
    2. Pamietam dokładnie uniesienia po kolejnych wizytach Jana Pawła II, oraz słynne pojednanie kibiców Wisły i Cracovii jako znak przyjęcia jego nauk. No i co? Dalej się naparzają wzajemnie, smarują na budynkach wulgarne epitety , a podrośnięta już młodzież z "pokolenia JP II" właśnie tworzy współczesną politykę lub zalega na kanapach.
      Miejmy jednak nadzieję, młodzież "franciszkowa" zatrzyma nauki na dłużej i będzie się nimi kierować z życiu.


      Usuń
    3. Tak samo myślałam podczas transmisji telewizyjnych, ilekroć Papież Franciszek wspminał św.Jana Pawła II.

      Usuń
    4. a może jednak zmienią ??? w głowach tych, którzy słuchali pewnie tak a przecież kamyk rzucony w wodę zatacza kręgi, ci co usłyszeli może podadza dalej, a potem jeszcze dalej ...

      Usuń
    5. Samo podawanie dalej to za mało. Trzeba jeszcze wdrażać...

      Usuń
  3. Przyznam szczerze- nie oglądałam, nie słuchałam.Bo co by papież Franciszek nie powiedział i nie zrobił będzie to wołanie zaginionego na pustyni i nawet echo nie odpowie.Przez kilka dni będzie entuzjazm, oklaski,nawet przytakiwanie i niemal zachwyt, a po niedługim czasie nikt nic nie będzie pamiętał. Co najwyżej tu i ówdzie wyczytamy, że to wszystko co mówi i robi papież Franciszek to tylko działanie na pokaz.
    Papież wyjechał a tu pozostali nasi hierarchowie, którzy są zgorszeni słowami papieża, że kościół ma być ubogi a do tego dla ubogich. Herezja, Eluś, herezja! Jak można mówić ludziom , że posługi kościelne powinny być darmowe??? Przecież nie po to dawali sobą pomiatać w seminarium , żeby teraz nic z tego nie mieć!Poczytaj i posłuchaj czołowych polskich katolików- dobrze, że wręcz oficjalnie nie mówią, że papież zwyczajnie bredzi.
    W Watykanie też brak mu sympatyków- no bo jak? nagle mają wszyscy zrezygnować z tych pięknych, bogato i wygodnie urządzonych swoich mieszkań??? A może jeszcze rozliczać się z otrzymanych "co łaska"?
    Pamiętasz ten dziki entuzjazm gdy przyjeżdżał JPII? No i co - zostało coś z tego? Na moje oko nic a nic, a przecież to był "nasz papież", która dodatkowo nie wymagał od swych podwładnych ascezy.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ciągle nadzieję, że Papież Franciszek wstrząsnął jednak trochę tymi opływającymi w bogactwie i przepychu hierarchami.
      Jeśli nic nie zostanie, to bardzo źle wróżę kościołowi w Polsce, od którego ludzie się odwracają, nie mogąc patrzeć, co robią i jak żyją purpuraci a i zwykli księża.

      Usuń
    2. :-) ... ja na przykład zostałam, wtedy taka byłam młoda i słuchałam ...

      Usuń
    3. Dużo jednak odwróciło się...

      Usuń
  4. Sprawdzam, gdzie zabrałaś swój/mój komentarz z sympatycznym zdjęciem Franciszka maszerującego z młodymi, ale widzę, ze jest w dobrym miejscu. Mnie w pierwszej chwili przyszło na myśl, aby na widok zdjęcia zakrzyknąć: "To idzie młodzież", ale czy ta młodzież też spróbuje wziąć stery w swoje ręce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro zaczęła od "podajmy sobie ręce", to kolejnym krokiem może stery będą? ;)

      Usuń
    2. Trochę ponarzekam. Tej pięknej dziewczynie, którą Franciszek trzyma za rękę, i która niewątpliwie dodaje blasku całemu obrazowi, dopiero w tym momencie udało się "wyjść z cienia". Na wszystkich innych ujęciach jest zasłaniana przez palanta z lewej strony (ja wiem, że tam było mało miejsca, ale tym bardziej cham powinien wypuścić słabszą dziewczynę przed siebie). Jeżeli tak ma wyglądać 'podajmy sobie ręce" to ja już dziękuję.
      Niestety mam obawy, czy jako zwierzęta stadne, po podaniu sobie rąk nie zaczniemy walki o stołki, wpływy, kasę, władzę, itd., itp., ...

      Usuń
    3. Pewnie, że tak. Toż przy sterze jest tylko jeden stołek, a miejsc stojących bardzo mało. Walki o stołki, wpływy, kasę, władzę były zawsze, są i będą. Wystarczy, zeby chociaż walki o chleb i lekarstwo nie było, to będzie wspaniale.

      Usuń
  5. Nie, nie nudzę się. jeśli narzekam to na brak czasu, żeby zobaczyć więcej. Dziś w Warszawie uliczny wyścig kolarski. Memoriał Karolaka w obsadzie międzynarodowej.

    Tak oglądałem to co się dzieje na ŚDM w Warszawie. W mediach widziałem to co się działo w Krakowie i w okolicy. Fantastyczna impreza i BEZPIECZNA. Na to się teraz zwraca uwagę. A co z tego zostanie??? Naprawdę nie wiem. Bardzo bym chciał, żeby uśmiech, dobro, spokój, muzyka itp. Ale świat taki nie jest. Nie mam złudzeń. Pozostają marzenia i dobre życzenia.
    Pozdrowienia serdeczne
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała i się łudzę. Tak... czy siak... Ważny jest choćby ten świeży powiew w Kościele. On ma szansę pozostać.

      Usuń
    2. to ja trzecią chcą i się łudząca

      Usuń
    3. O! Powstała trójca? ;) :)))

      Usuń
    4. nieświęta ale uśmiechnięta :-)

      Usuń
  6. Witaj, przyznam, że nigdy wcześniej, jak i też obecnie nie brałem udziału w tego typu religijnym wydarzeniu, nie uczestniczyłem w pielgrzymkach papieskich, jak i też nie śledziłem pilnie w telewizji poszczególnych dni. Dla mnie religia i wiara jest sprawą nader osobistą, abym musiał ją wiązać z mniej lub bardziej spontanicznym okazywaniem uczuć, które tkwią we mnie głęboko. Wolę czytać to, co mądrzy ludzie o życiu powiadają... a właśnie takim mądrym człowiekiem jest papież Franciszek, który, paradoksalnie, to chyba do mnie bardziej przyjechał, aniżeli do polskich biskupów i Episkopatu, bo kiedy posłucha się czasem głosu tych, co od papieża świętszymi się wydają, to myślę sobie, że mam do czynienia z dwoma różnymi religiami. I zastanawiam się bardzo często nad tym, dlaczego ci biskupi, ta puprurowa śmietanka tak bardzo mnie od Kościoła i katolickiej wiary odpychają. Co ja im złego zrobiłem? I odpowiadam sobie, że pod sukmaną powinien również, a moze przede wszystkim, znajdować się człowiek, który potrafi zniszczyć w sobie nienawiść i otworzyć się na innych... i wcale nie trzeba mieć do tego rozgłośni radiowej czy telewizyjnej, ani maybacha... a od Franciszka dowiedzialem się, że nawet moge sobie cisnąć talerzem, byle... wiesz co mam na myśli :-) I to jest takie ludzkie, takie proste i bardzo prawdziwe... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak!
      I to jest takie ludzkie, takie proste i bardzo prawdziwe...
      I to jest takie ludzkie, takie proste i bardzo prawdziwe...
      I to jest takie ludzkie, takie proste i bardzo prawdziwe...

      Cóż więcej powiedzieć

      Usuń
    2. I to jest takie ludzkie, takie proste i bardzo prawdziwe...

      Usuń
    3. I to jest takie ludzkie, takie proste i bardzo prawdziwe...

      Usuń
  7. Ten obraz,może jedynie "wisieć " w naszej wyobraźni.
    Krytycy religii kościoła,papieża aby zarzucili wieszjącym
    klerykalizację szkół,urzędów itd,itp.
    Obrazowo pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. W Polsce grupa młodych (18-25) liczy ponad 4 ml. W praktyce mogłaby stanowić elektorat. Mogłaby zmienić rozkład sił, mogłaby wygrać i mogłaby religię odideologizować. Właśnie zrobić coś dla siebie, przecież przed nimi całe życie.
    A wiadomo już, że nic nie zmienią. Szkoda.
    Serdeczności zasyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, co zrobiło pokolenie Jana Pawła II? Miało przecież taką siłę, energię, zapał... A gdy dorosło...

      Usuń
  9. Takie dni to są piękne dni, mówiące o miłości na całym świecie, o zaufaniu o pokoju. A później, później idzie to wszystko w zapomnienie.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dni były nadzwyczaj piękne i - co trzeba podkreślić - bardzo dobrze zorganizowane.

      Usuń
    2. To prawda, organizacja była super!

      Usuń
    3. Telewizja też dobrze się spisała /nie licząc przekręcania słów Papieża przez tłumacza/.

      Usuń
  10. Echa tamtych dni różnie dźwięczą w uszach każdego z nas. Co takiego się stało, że dzielimy się swymi refleksjami z innymi?
    Padły ważne słowa, widzieliśmy kilka pięknych gestów. Słowa i gesty Franciszka przełamały na cztery dni monopol na nieustanne nawalanie się polityków, kolekcjonowanie plotek i kalkulowanie najbardziej korzystnych wyjazdów last minute.
    Papież odjechał a my wracamy do szarej rzeczywistości. Teraz kalkulować będą [podliczać i wypominać] koszty, nakłady i "straty". Czy ktoś podsumuje korzyści? NIE, bo nie jest w stanie tego uczynić, podobnie, jak nie jest w stanie przewidzieć tego, co stanie jutro, dziś, za chwilę, za moment, za ...nie znamy dnia ani godziny a wróżymy.
    Młodzież jest różna, ale też i my jesteśmy różni.Jeśli nie zaczniemy od siebie zmieniać owego "dziś" to na jutro nie mamy co liczyć.
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Refleksje... Dzielenie się nimi... To też jakiś plon. Oby zbyt szybko nie zapadła cisza.

      Usuń
  11. Papież Franciszek to wspaniały człowiek, z ciekawością słuchałam tego, co mówił, ale wątpię, by wiele osób wzięło sobie Jego słowa do serca. Przecież podobnie mówi z okna w Watykanie i jakoś nie ma większego odzewu.
    Pamiętasz, jak po wizycie Jana Pawła II kibice jakichś dwóch wojujących ze sobą drużyn piłkarskich ogłosiły wiekuiste zawieszenie broni? I jak długo trwała ta zgoda? Chyba tydzień, a potem znów kibole się naparzali.
    Jak wrogi jest stosunek większości Polaków do uchodźców, w każdym widzą terrorystę, a przecież to biedni ludzie, którzy uciekli przed wojną i głodem. Spróbuj w komentarzach na Onecie lub innym portalu wziąć w obronę uchodźców, to zostaniesz zakrzyczana.
    Wojny religijne były, są i będą, bo każdy uważa, że jego religia jest najważniejsza.
    Miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za zły przykład służy prawie całe pokolenie ze spotkań z Janem Pawłem II, które dorosło i co? I się naparza wzajemnie, jak ci kibice, zamiast budować zgodę i miłość.

      Usuń
    2. Dochodzę do wniosku, że cały świat zwariował, wszędzie burdy, awantury, demonstracje i, co gorsza, zamachy.
      Nie wiem, czy jest ktoś, kto uspokoiłby ludzi.
      Każdy myśli tylko o sobie, a co z innymi, to nieważne.
      Papież Franciszek chyba niewiele zwojuje, bo Papież swoje, a Kościół swoje.

      Usuń
    3. Może Kościołowi nie w smak nawoływanie Papieża do ubóstwa, otwartości, miłosierdzia, dialogu? Może duchowni nie chcą być ganieni za karierowiczostwo, przywiązanie do luksusu i zabieganie o dobre ustawy zamiast głoszenia Dobrej Nowiny?

      Usuń
    4. Szkoda, że ludzie nie potrafią oddzielić wiary od Kościoła. "Urzędnicy Pana Boga" żyją w luksusie, jaki nie śni się nikomu z wiernych.
      Dopiero Papież Franciszek otworzył ludziom oczy, że można żyć skromnie i kochać każdego bliźniego, bo przecież wszyscy jesteśmy ludźmi.
      Gdy wczoraj po raz kolejny zobaczyłam ruiny Aleppo, w których muszą żyć Syryjczycy, bo nie mają innego wyjścia, aż łzy napłynęły mi do oczu. Zresztą sama o tym dobrze wiesz.

      Usuń
    5. Życie w luksusie jest wygodne. Nie sądzę więc, aby księża, którzy żyją ponad stan, dobrowolnie rezygnowali z dóbr doczesnych i spełniali się tylko w powołaniu i posłannictwie. Nazywam takich, już nawet nie urzędnikami, a urzędasami.
      ___________

      Nie mogę zrozumieć, jak świat może tak bezradnie przyglądać się, jak giną w Syrii cywile, w tym dzieci. Zdjęcia z Aleppo pokazują niewyobrażalne piekło. Samoloty pustoszą wszystko, także szpitale. Nie ma żywności, wody i paliwa. Rannym nie udziela się już pomocy medycznej, bo nie ma jak i czym.

      Usuń
    6. Na pewno widziałaś też filmik o rannym pięcioletnim chłopczyku, który długo nie mógł zrozumieć, że przeżył bombardowanie.
      Specjalnie kupiłam "Angorę", bo na okładce jest zdjęcie tego biednego maleństwa, które w swoim życiu nie zaznało innego losu niż strach.

      Usuń
    7. Tak, widziałam. Także inne dzieci, które nawet nie płaczą, bo chyba nie wiedzą, że istnieje inne dzieciństwo.

      Usuń
  12. Widziałem parę mocnych zdjęć z tego wydarzenia
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. W tym jest właśnie rzecz, że słowa zostaną z nami przez jakiś czas, a potem zanikną i w końcu znikną. A obraz będzie stały i nie do prostego zniekształcenia.

    A trwają od weekendu ostatniego chyba. Jak na razie mam niedosyt lekki, bo tylko jeden medal, ale może się to zmienić, bo są pewne szanse np. w kajakarstwie, szermierce.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Słowa znikają i bardzo łatwo je zniekształcić.

      Usuń
  14. Zdjęcie przemawia i nie da się nim manipulować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego, co oczy zobaczą i serce poczuje, zmanipulować tak łatwo się nie da.

      Usuń
  15. Może tak właśnie być jak piszesz, bo w sumie biblioteka to nie nasz dom, gdzie tych zarazków czy pleśni jest sporo mniej. Poza tym w domu jednak dba się o porządek i czystość. To nieco problematyczne musi być. Co do cen książek to w niektórych miejscach można znaleźć je w dość przystępnych cenach. A najlepiej w Sieci kupować, tam zawsze jest dość tanio.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. To co Papież mówił jest takie proste i prawdziwe, takie ... czyste. Może trafić do młodych głów i może zostać ,chociaż tak sobie myślę Ewangelia też jest prosta a co się na przykład z przypowieściami robi ? gwiazdka i drobnym drukiem co Autor miał na myśli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już podczas bezpośrednich transmisji TVP przeinaczała słowa Papieża.

      Usuń
    2. zauważyłam i przeniosłam się do tvn24

      Usuń
    3. Ja przełączałam na różne kanały. Unikałam komentarzy, ograniczając się do transmisji.

      Usuń
  17. Rzeczywiście wspaniały nośny obraz. Bardzo cenię papieża Franciszka i chciałabym, żeby zrobił jeszcze wiele dobrego. Ot i moje nastawienie do niego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie ma wsparcia wszystkich hierarchów.

      Usuń
  18. Zaś całkowicie oddzielnie dziękuję Ci za odnalezienie i odwiedzenie mnie już na moim nowym blogu i wyrozumiałość, że nie zdążyłam jeszcze do Ciebie zajrzeć i zaprosić osobiście. Pozdrowienia serdeczne
    iw vel iw-nowa w nowym wydaniu 2.0 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja serdecznie pozdrawiam. :)

      Usuń
    2. Doczekaliśmy sie Papieża, na miarę naszych czasów. Nieobojętne jest też Jego pochodzenie. W Ameryce Południowej księżom nie było daleko do rozsądnej lewicy, byli zawsze blisko swych parafian, nieśli im nie tylko dobre słowo, ale i konkretną pomoc.
      Taka oto subtelna róznica między autentycznymi powołaniem i posłannictwem, a prymitywnym i destrukcyjnym klerykalizmem!
      ściskam i niezmiennie zapraszam

      Usuń
    3. Biskupi i księża Ameryki Południowej praktykowali nawet teorię wyzwolenia, próbując wyjaśniać Pismo Święte z perspektywy biednych.

      Usuń
  19. Jak dla mnie to jest bardzo dobre wyjście jak trzeba pochować wiele osób, tak jak ma to miejsce w przypadku szczątków żołnierzy wyklętych odnalezionych na Powązkach i nie tylko. Poza tym całkiem ładnie ktoś zaprojektował całość tego monumentu.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nie podoba, jako budowla nadziemna. Kolumbarium rzymskie i wczesnochrześcijańskie było podziemne i ja takie preferuję.

      Usuń
  20. Oglądałam, przeżywałam, choć nie do przesady. Udana impreza i bezpieczna, na szczęście.Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udana, bezpieczna i wspaniały obraz Polski poszedł w świat.

      Usuń
  21. Piękne są te słowa Papieża. Postawa godna naśladowania, ale... znane nam powiedzenie, samo ciśnie się na usta że; " do tańca trzeba g" i nie tylko do tańca - do miłości także. Co z tego że zona ślepo kocha męża a ten ją tyranizuje i leje ile wlezie? Na co ma czekać aż ją zabije? Terrorystów trzeba kochać, ale co z tego, jak oni nie kochają nas. Jezusa taka miłość doprowadziła do męczeńskiej śmierci. A ilu chrześcijan każdego dnia ginie w okrutnych mękach, bo bracia i siostry w wierze mają więcej miłości i litości dla ich katów? Mnie się to nie podoba. W imię miłości dla terrorystów zdradzamy ich ofiary; przyglądamy się ich męce, jesteśmy jak ongiś gapowicze na Drodze Krzyżowej Jezusa. My się modlimy, bawimy i pouczamy, że katom winniśmy miłość bliźniego. To według mnie jest pocałunek Judasza dla naszych braci i sióstr w wierze.
    pozdrawiam Siostrę genu francuskiego loka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S przepraszam; powinno być; "bo do tańca trzeba dwojga". Dlaczego tak się głupio napisało? coś mi wyraz zeżarło :)

      Usuń
    2. Nie wiem, dlaczego tak się napisało.

      Usuń
  22. Papież rewolucjonista. Świeży powiew, dla niektórych niestety zbyt kontrowersyjny.
    Wspominam Jana Pawła II - wielkiego prekursora zmian. Miałem zaszczyt być w załodze samolotu, odwożącego Go do Włoch po Jego pierwszej wizycie w Polsce...

    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy lotnik inaczej się czuje, gdy na pokładzie jest ktoś Wielki?

      Usuń
  23. Działania i słowa tego papieża są przeszyte miłością, dobrocią,życzliwością.Chciałabym uwierzyć, że do mas ludzkich one dotrą.Jestem pesymistką.To nie jest realne.Na serdeczność nie każdy odpowiada serdecznością.Pozdrawiam.Ula

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój kolega z pracy niedawno dostał dyplom Politechniki Warszawskie. Inżynier chemik. lat 24. Wiesz co mi powiedział? Staram się o wyjazd do USA. Pytam się dlaczego a On, ze w Europie będzie wojna, niespokojnie się robi a USA nikt nie zaatakuje.
    Przy okazji proszę o radę. Nie moge wstawić na blogu POKAZU SLAJDÓW. A kiedyś wstawiałem bez problemów. Pieknie sie kończy lato. Prawda? Dziś spotykam się z koleżanką z bloga i Jej rodziną. Są z Kielc. Spotkanie po raz pierwszy :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vojtku, widziałam komunikat, że pokazy slajdów zostały zlikwidowane.

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję. Mamy piękny koniec lata prawda?
      Pozdrowienia znad Wisły.
      Vojtek

      Usuń
    3. Nadzwyczaj piękny! Pozdrowienia znad Uherki.

      Usuń
    4. Było jeszcze ogłoszenie, że interfejs Google Feed API zostanie wycofany. W związku z tym gadżet "Pokaz slajdów" przestanie działać i do 29 września 2016 r. zostanie usunięty z bloga.

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.