Etykiety

3 grudnia 2016

Przerwa w adwentowej kontemplacji

Uwaga! Uwaga! DEZUBEKIZACJA! Czy strażak  jest  BANDYTĄ i UBECKIM OPRAWCĄ?


       Strażak to nie ubecki oprawca, by podlegać dezubekizacji, o! Nigdy w historii nie pełnił służby na rzecz totalitarnego państwa, o! Strażak zawsze  - narażając własne życie i zdrowie - służył ludziom, o! Ponad polityką i ponad podziałami ratował życie człowieka i jego mienie oraz walczył z żywiołami, o!  Strażak zawsze był przeciwieństwem tych, którzy naruszali przyrodzone prawa człowieka, o! Strażak w każdym systemie był i jest obecnie w grupie zawodów najwyższego zaufania społecznego, o!

       Projekt rządowy, by obniżyć nabyte uprawnienia emerytalne  także strażakom i renty ich rodzinom, w tym osieroconym po funkcjonariuszach straży pożarnej, którzy zginęli w akcjach ratowniczo - gaśniczych,  jest niesprawiedliwy, niehumanitarny i niespotykany w żadnym kraju na świecie, o! Podobnie nieludzki jest  projekt odebrania strażakowi świadczenia z tytułu inwalidztwa  nabytego w służbie, o!

A dlaczego?  A dlatego, że studiował na uczelni dziś uznanej za totalitarną, o!


       Jako strażak straciłam zdrowie w odpowiedzialnej i stresującej służbie dla społeczeństwa. Dziś - jako oficer pożarnictwa w stanie spoczynku - jestem gotowa stracić nawet życie w proteście przeciwko ustawie w proponowanym kształcie.


Refleksje po przeczytaniu komentarzy.

Dopisek, 5 grudnia 2016 r.

       Jeżeli wśród emerytowanych funkcjonariuszy są  tacy, którzy byli „bandytami i oprawcami”,  nimi niech się zajmie IPN oraz sądy. Jak można stosować odpowiedzialność zbiorową, dotykającą ludzi uczciwych, którzy  z narażeniem życia i zdrowia służyli współobywatelom, a niektórzy nawet czynnie sprzeciwiali się totalitarnej władzy i byli pacyfikowani przez ZOMO!? Jak można za niewinność karać wdowy i sieroty po funkcjonariuszach, którzy stracili życie na służbie!?


Pamiętam, że...
Jesienią 1981 roku podchorążowie Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej zbuntowali się przeciwko decyzji władz PRL by uczelnia podlegała Ministerstwu Spraw Wewnętrznych a nie cywilnemu Szkolnictwu Wyższemu. Rozpoczęli protest i podjęli nieudane negocjacje, a także strajk okupacyjny mający bronić strażacką uczelnię przed „zmilitaryzowaniem”. Kapelanem tych młodych strażaków został ks. Jerzy Popiełuszko. Poza granicami kraju protest ten został określony mianem pierwszego w historii służb mundurowych bloku wschodniego. W Polsce społeczeństwo wywieszało transparenty i plakaty z napisem "nie damy zgasić pożarników". Nie udało się obronić uczelni przed zeMeSWuizowaniem, ponieważ szkoła została spacyfikowana szturmem ZOMO i desantem helikopterowym oddziału antyterrorystycznego. To było preludium stanu wojennego... 
... z epilogiem po latach w wolnej demokratycznej Polsce, jak w podtytule tej notki?

Ciekawostka:
     2 grudnia br. odbyły się obchody 35-lecia strajku w WOSP, które  zostały objęte Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. W skład Komitetu Honorowego m.in. wszedł minister Mariusz Błaszczak - projektant ustawy dezubekizującej także strażaków. Tego samego dnia, dokładnie 2 grudnia - jak na ironię - w parlamencie mówił o ciemiężeniu rodaków przez funkcjonariuszy podlegających dezubekizacji i o tym, że sobie mogli inny zawód wybrać. Z ust jakiegoś posła padło też słowo: KACI!

Dopisek II, 6 grudnia 2016 r.
       Drugą refleksją po kolejnych komentarzach jest wiersz Martina Niemöllera - niemieckiego pastora luterańskiego, napisany w obozie w Dachau w 1942 r.

Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.


Jeszcze jestem, więc PROTESTUJĘ !


Dopisek III, 7 grudnia 2916 r.
Otrzymałam wiadomość z następującym tekstem,  z prośbą o wklejenie do notki.   
         Milicjant, strażak, pogranicznik, strażnik  więzienny... skończył jakąś szkołę czy kurs resortowy, a teraz  to jest  - według obecnego MSWiA -  tożsame ze "służbą na rzecz totalitarnego państwa", bo szkoła czy kurs były dawnego MSW. To gdzie się mieli uczyć? W szkółkach parafialnych? Na Harvard University? Tam nie uczyli pograniczników szyfrować, czy strzelać. Mało tego,  Pan Minister powiedział, że mogli inny zawód wybrać i nie ciemiężyć rodaków.  Rozumiem to tak: po co strzegli granic, łapali bandytów, ratowali życie ludzkie  i gasili pożary? Walczyli z mordercami, złodziejami, żywiołami. Powinni tego nie robić, bo z tym wszystkim zmagali się chyba  ministranci. Siedem pielgrzymek papieskich ochraniały chyba elfy św. Mikołaja i zastępy zuchów PIS.  Jeśli „ciemiężyciele” i „kaci” od 1990 roku nie byli już potrzebni, to trzeba było im to oświadczyć w latach 1990-91,  wyrzucić ze służby i pilnować sobie samemu swojego bezpieczeństwa.  Gdzie byli wówczas obecnie rządzący? Trzeba było być odważnym i mądrym wtedy, i używając wiedzy zdobytej w założonych przez siebie nieresortowych kółkach zainteresowań, pilnować bezpieczeństwa państwa i swojego, a nie zatrudniać w III RP funkcjonariuszy z „trefnych” szkół.  Ot, bohaterowie,  którzy m.in. dzięki wiedzy i  pracy tych, co te „trefne” szkoły i kursy odbyli,  bezpiecznie drogę do sejmu i senatu przebyli. A teraz, jako „jedyni chlubnie narodzeni” chcą karać  oprócz SB-ków  także innych funkcjonariuszy oraz ich rodziny za to,  że się  „w jednej porodówce z SB-kami urodzili”.

alEllu, piszesz w notce o strajku podchorążych WOSP w 1981 roku. Poznaj nazwiska łamistrajków, bo jeden z nich jest dzisiaj hołubiony przez obecną władzę i postawiony na bardzo wysokim stanowisku. Szkoda, że nie napisałaś o protestach strażaków także w jednostkach terenowych, co w służbach paramilitarnych było nie lada wyzwaniem. Główni organizatorzy (wszystkich protestujących przecież nie mogli zdjąć)  znikali z dnia na dzień. Ten z Twojego miasta też przecież przepadł gdzieś. Pozdrawiam, Andrzej z Lublina.

82 komentarze:

  1. Nie pozwolili! Nie pozwolili na zwyczajowe radosne oczekiwanie ogłaszając takie brednie! Aż się trzęsę z oburzenia. Mam nadzieję, że do mojej trzęsawki dołączą inni. Wstyd i hańba rządzącym za takie traktowanie ofiarnie pracujących ludzi. Wrrrrr.........Wrrr.....
    Protestujmy! Nie dajmy skrzywdzić strażaków ani żadnej innej grupy zawodowej bo przecież wszyscy możemy być wkrótce uznani za służących totalitarnemu państwu. A jakże! Też służyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, jakie jeszcze uczelnie i zawody zostaną uznane za totalitarne...

      Usuń
    2. Po kolei przyjdzie czas na wszystkich. Zostanie tylko "święty i niepokalany"... Wiadomo Kto.

      Usuń
    3. Nigdy nie przyjmę obojętnie do wiadomości, jeśli uczciwy człowiek ustawowo zostanie postawiony w jednym szeregu ze zbrodniarzami i oprawcami. Takiej zniewagi i zbrukania godności ludzkiej nie da się przeżyć.

      Usuń
    4. Wyobrażam sobie, że to właśnie jest najgorsze: odebranie godności. I za co? Za uczciwie wykonywaną wiele lat pracę przy ratowaniu życia i dobytku ludzi?
      Niewiarygodne! I mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

      Usuń
    5. Gdyby wszyscy strażacy i policjanci wyszli z protestem na ulice, może rząd by wycofał taką chorą ustawę. Niestety, te służby nigdy nie protestują w wielkiej sile liczebnej ani strajków generalnych nie robią, bo godnie służą i nie schodzą z posterunku. Małe delegacje protestowe niewiele zdziałają, bo siła zawsze w kupie...

      Usuń
  2. To jest taka podłość jakich mało.Po prostu brakuje słów.Pamiętasz Anafigę? Jej odebrano połowę emerytury, bo pracowała w niewłaściwym resorcie, choć nie miała nic wspólnego z osadzaniem ludzi w więzieniach lub ich przesłuchiwaniem. Była zwyczajną urzędniczką. W niedługi czas potem, prawdopodobnie na skutek stresu ujawniła się i uaktywniła choroba, która Ją zabiła.
    A co miał wspólnego z reżimem np. kierowca pracujący w MSW, który trafił tam do pracy zaraz po wojsku?
    Chwilami mam wrażenie, że chory psychicznie człowiek zabawia się kosztem ludzi próbując na ile jeszcze może sobie pozwolić, bo głupi lud wierzy w opowiadane przez jego sługusów bajdy.
    Szczerze mówiąc jestem Elu tym wszystkim mocno zniesmaczona i podłamana.I nie za bardzo widzę szanse na zmiany.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Anafigę. Widziałam się z nią w Warszawie tuż po przebytej operacji. Tą zmniejszoną emeryturą była tak zestresowana, nawet mieszkanie musiała zmienić na tańsze, że jej organizm stracił wszelkie siły witalne i nie walczył o życie.

      A gdy teraz słyszę argumentację polityków z PIS: "w imię sprawiedliwości rozliczamy bandytów", a wśród nich mają być także strażacy i sieroty po strażakach, którzy w "niesłusznej" uczelni sie kształcili, to nie tylko bardzo boli, że się jest w jednym worku z bandytami, ale naprawdę żyć się odechciewa. A to prosta droga do tego, by jakieś choróbsko się uaktywniło.

      Usuń
  3. W głowie się nie mieści to wszystko, co się dzieje. A z tą ustawą - najbardziej się wściekłam, gdy wypowiadał się o niej Piotrowicz. Kim trzeba być, żeby tak wszelkie poczucie przyzwoitości stracić? Nie wykorzystał szansy, by siedzieć cicho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, że poczucie przyzwoitości ktokolwiek traci. Żeby cokolwiek stracić, trzeba najpierw to posiadać.

      Usuń
  4. To delikatnie mówiąc skurwysyństwo rządzących.
    Ale nadejdzie dla nich dzień zapłaty.
    Pozdrawiam serdecznie z niepokojem o Twoje życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naruszono nasz wizerunek, godnośc i honor. Mamy rodziny, nasze dzieci były dumne z nas i naszych osiągnięć. Teraz słyszą, że byliśmy bandytami i oprawcami. Toż nie da się z tym bezstresowo żyć. Albo jakaś żyłka w sercu pęknie, albo trzeba podpalić się na centralnym placu naszej Najjaśniejszej, by ktoś zauważył, jak się nas krzywdzi i jak cierpimy obecnie.

      Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
    2. Ellu!Mam znajomego Czecha.jego ulubionym powiedzeniem.
      które i Tobie polecam jest "sraj na to".
      To wszystko może się skończyć szybciej niż myślimy.
      Optymistycznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Może i dobre podejście do życia tego Czecha.

      Usuń
  5. Zaczęłam przeglądać ulubione blogi od Twojego wpisu. Adrenalinka mi wzrosła niebezpiecznie. Ja nie wiem jak zaradzić sytuacji. Wydaje mi się ,że jednak ludzie powinni zacząć protestować, To nie może tak być,!!!! Jesu - to się w głowie nie mieśći!!Co zrobi nauczycielka,która ukończyła niewłaściwą uczelnię. A jakie były właściwe w tamtych czasach???A jeszcze czepianie się strażaków - no nie .
    Teraz z kraju będą wyjeżdżać emeryci chyba. Do dzieci urządzonychna zachodzie, do przyjaciół. To jest mój bardzo emocjonalny wpis .Podpisze wszelkie listy protestujące ,wszystko co się pokaże w internecie na temat. Tu trzeba działać bo to oszołomstwo wykończy naród. !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wystarczyć, że nauczyciel uczył w "niewłaściwej" szkole. Podobnie, jak lekarz leczył w "niewłaściwym" szpitalu.

      Usuń
    2. A na "czarnej liście" są szkoły resortowe. Nie bardzo wiem, w jakiej szkole miał się uczyć w owych czasach milicjant czy strażak, żeby zdobyć odpowiednie kwalifikacje, jeśli nie w resortowej? W szkole sztuk pięknych czy górniczej? :)))

      Usuń
    3. A resort Rolnictwa też jest na czarnej liście? Wyżywienie narodu jak nic jest zadaniem strategicznym. No to czas pożegnać się z dyplomem?

      Usuń
    4. Kto wie, kto wie...
      A te ziemniaki na ciężarówkach jadące do ZSRR to nie resortu rolnictwa były? Trzeba było uważać, kogo się strategicznie karmi. ;) :)))

      Usuń
  6. Ja zaniemówiłam...Widzę na horyzoncie tylko jedną, "właściwą" uczelnię: KUL...Nie obrażając oczywiśnie tych normalnych, którzy ją ukończyli. Sprawa resortowego wykształcenia nie ma dla tych tam znaczenia, pojmowana jest jedynie ideologicznie, bo sami obsadzają kluczowe stanowiska dyletantami o mentalności drobiu....
    Juz wkrótce, na pytanie w przedszkolu: kim chcesz zostać? usłyszysz odpowiedż: kaczyńskim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem już, co ma znaczenie, a co nie, skoro np. ktoś wskazany przez IPN za współpracownika SB, jest fetowany na Jasnej Górze w obecności ministrów, pani premier i szefowej jej kancelarii. Ciekawe zatem, czy każdy z nich poprze ustawę dezubekizacyjną? Z jednej strony dezubekizacja, a z drugiej świętowanie na Jasnej Górze z agentem bezpieki.

      Usuń
    2. PS. Dodam, bo zapewne w Holandii tego nie podawali, że według autorów kilkudziesięciostronicowego raportu ten agent był świadomym współpracownikiem służb specjalnych i przekazywał informacje m.in. na temat ks.Jerzego Popiełuszki. W tym samym czasie, kiedy się go fetuje w świętym miejscu, bogu ducha winnych strażaków i policjantów oraz rodziny po zmarłych mundurowcach chce się ukarać i wrzuca do jednego worka z bandytami.

      Usuń
  7. Dezubekizacji powinien jeszcze podlegać każdy, kto był na wycieczce w ZSRR i każdy, kto w dzieciństwie oglądał radziecki serial "Zając, pogodi". Oczywiście i obowiązkowo także maszyniści pociągów przyjaźni oraz zawiadowcy stacji, którzy te pociągi przepuszczali. ;-) Dzięki temu będzie w kraju sprawiedliwa debilizacja. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi,hi...
      Miło witam na posiaduszce Anonimowego Gościa z ogromnym poczuciem humoru. :)

      Usuń
    2. Anonimowy, a co z tymi co fascynowali się serialem "Czterej pancerni i pies"? JUż się boję bo Janek Kos był moim idolem wtedy...

      Usuń
    3. Janek Kos podpada ;), bo w latach siedemdziesiątych chyba dostał Krzyż Zasługi. Jak ktoś taki może być idolem, hi, hi...

      Usuń
  8. Pozdrawiam ciepło, życzę dużo słonecznych dni. Rzadko jestem na blogu, oczy odmawiają posłuszeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i pozdrowienia. Pozdrawiam serdecznie i słonecznie!

      Usuń
  9. Myślę, że problem leży w zupełnie innym miejscu, spróbuję napisać coś u siebie, bo to bardziej złożona sprawa.
    W zasadzie nie widzę żadnej różnicy pomiędzy specsłużbami USA, ZSRR, czy nawet Watykanu, to po prostu te same zbrodnicze formacje. Ale nie powinno się obciążać osób, które nie miały pojęcia, gdzie i po co służą. Zawsze winien jest tylko ułomny człowiek, a problem zaczyna się wtedy, gdy ma on pod swoimi rozkazami innych. Nie widzę także większej różnicy pomiędzy utrwalaczami władzy PRL (np. UB, SB) i utrwalaczami władzy styropianowej (PO, PIS), bo to też ta sama banda.
    Wracając do tematu, to wydaje mi się, że tak jak wśród UB-eków zdarzali się bohaterowie ratujący ludzi, tak i w pozostałych służbach paramilitarnych (a więc i straży) też byli tacy. Oczywiście także rozkład negatywnych osobowości był, jest i będzie podobny, Piotrowski zamordował księdza, strażak podpalił dom w którym zginęły dwie osoby, itd., ... Jednak zbiorowej odpowiedzialności nie można stosować po 30 latach zmiany ustrojowej, szczególnie w stosunku do emerytów i rencistów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie zauważasz, że zarówno bandyci, jak i bohaterowie są w każdym miejscu i po każdej stronie. Dlatego i ja uważam, że nie może być odpowiedzialności zbiorowej. Nigdy, przenigdy także nie zgodzę się z tym, by przedstawiciele rządu, nazywali całą grupę ludzi zbiorowo oprawcami i bandytami. Ciort brał już tę ewentualnie urwaną część emerytury czy renty za inwalidztwo nabyte w służbie, ale mówienie dzieciom i wnukom, że ich bogu ducha winni, a często będący bohaterami dziadkowie i rodzice - to bandyci, to jest wprost nie do zniesienia i nie do przeżycia. Ja osobiście od piątku nie jem i nie śpię, takiego stresa dostałam.

      Wiem, że to sprawa bardzo złożona i szersza. Czekam zatem na szersze spojrzenie.

      Usuń
  10. Tak naprawdę to nie mam rozeznania w temacie. Czy to chodzi o projekt tak zwanej ustawy dezubekizacyjnej, który przewiduje obniżenie świadczeń emerytalnych i rentowych funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL. Nie umiem się w tym połapać- kto był funkcjonariuszem, a kto nie? Strażacy byli funkcjonariuszami???
    Powiadasz; "Ja osobiście od piątku nie jem i nie śpię, takiego stresa dostałam" więc podchodząc do tego zdania żartem powiem- ale będzie z Ciebie mis...ka :) no i po co Ci to? czy to coś zmieni? Nie zamartwiaj się sprawami, na które nie masz wpływu. A zjedz sobie trochę chałwy i na pewno Ci przejdzie. Zbiorowa odpowiedzialność to zmora wszystkich epok, ale ja tego nie pochwalam.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strażacy nie byli funkcjonariuszasmi SB. Jacyś esbeccy donosiciele mogli wśród nich być, jak w każdym niemal zakładzie pracy, szkole i sąsiedztwie.
      Wielu strażaków kształciło się w szkole znajdującej się obecnie na "czarnej liście", czy to na studiach podyplomowych czy gdzie indziej, np. na dokształcaniu z BHP.

      A chałwa nie pomoże. Czy zagryzłabyś spokojnie chałwą taką zniewagę, że jesteś bandytką i ubeckim oprawcą, ha?

      Usuń
    2. PS. A wpływ mogliby mieć wszysscy, którzy choć raz w zyciu wykręcali numer telefonu do straży pożarnej z wołaniem o ratunek, o! Teraz niektórzy strażacy potrzebują wsparcia społecznego, a Ty mówisz, żeby nie przejmować się sprawami, na które nia ma się wpływu. Jesteśmy demokracją i mamy mieć wpływ, o!

      Usuń
    3. Numeru do straży pożarnej w życiu nie wykręcałam, ale pracowali tam znajomi i sąsiedzi. Chałwą to ja nie mogę nic zagryzać, bo mnie kiedyś pokarało, jak przekroczyłam umiar w jej spożyciu.Od tej pory mam szlaban [żołądkowy]. Podobno w moim byłym zakładzie pracy też w czasach PRL byli funkcjonariusze SB; tylko mnie jakoś to nie interesowało -kto jest kto.Do żadnej partii nigdy nie należałam i już chyba przynależeć nie będę. Robiłam co do mnie należało, aby zarobić na swój własny chleb powszedni.Larum też nie podnoszę w żadnej sprawie, bo mam to gdzieś... a Ciebie pozdrawiam i róbta co chceta....

      Usuń
    4. Kto pracował spokojnie, przeważnie nie odczuwał obecności SB-ków w zakładzie pracy. Kto się czemuś sprzeciwiał, czy "pyskował" miał gorzej.

      Usuń
    5. A sąsiadom strażakom i bliskiej znajomej, zazdrościłam tylko wcześniejszej emerytury. Mundurowi i górnicy mieli ten przywilej. Obecny sąsiad jeszcze nie ma 50 lat, a już jest na emeryturze; był ślusarzem w warsztacie w koszarach czyli był zawodowym "żołnierzem". Wyśmiewał się z mego męża, któremu Tusk dołożył lat pracy. Sąsiad leser, obibok [do tej pory li tylko roszczeniowiec, narzekacz] naśmiewał się z męża, który całe życie tyrał przykładnie i nigdy nie migał się od żadnej pracy. Ot, taka to ta ludzka sprawiedliwość. Szkoda gadać ; O!

      Usuń
    6. To, że na wcześniejszą emeryturę mogą odchodzić także ci nie "z pierwszej linii frontu", to i mnie się nie podoba. Co nie znaczy, że rząd może odbierać prawa nabyte. Coś takiego, jak ciągłość państwa musi istnieć. Inaczej trzeba by było zamordować wszystkich, którzy urodzili się przed 1990 rokiem.

      Usuń
    7. Zatem jest coś, co nam się tak samo nie podoba. Znajoma [daleka] pracowała w ABW [miała tzw. fuchę] ale i tak bardzo młodo przeszła na wcześniejszą emeryturę, bo podłapała jeszcze "większą" fuchę i cieszy się wysoką emeryturą oraz jeszcze wyższą wypłatą. To się nazywa szczęście [w czepku urodzeni], a biednemu...biednemu, to zawsze wiatr w oczy. Nie zazdroszczę jej, lecz tylko wskazuję na...sprawiedliwość losu. Co tu dużo gadać, nawet śmierć ma swoje kaprysy, więc nie ma tak dobrze,aby urodzeni przed 1990 rokiem mogli liczyć na "zamordowanie". Niektórzy z tych roczników już odeszli, bez zamordyzmu.

      Usuń
    8. Niestety... sprawiedliwie nie znaczy po równo...

      Usuń
    9. Nawiąże do tego dopisku;"wiersz Martina Niemöllera"
      nie wiem dlaczego chodzi on po internecie w różnych wersjach.
      Ongiś na swoim blogu zamieściłam wersję o imigrantach w Niemczech.
      Moja refleksja jest taka; polityka już na dole uczyniła z nas zażartych wrogów. Konflikt interesów zaognia atmosferę. Coraz częściej pojawia się hasło [jeśli nawet nie wypowiedziane to pomyślane]; "kto nie z nami ten separatysta i wróg".
      To, że nie biorę udziału w żadnych marszach, protestach i nagonkach, nie oznacza, że jestem czyimś wrogiem.Mam tylko swoje zdanie, swoje poglądy i prawo do swego spojrzenia [zależnego od miejsca siedzenia] na sprawy. Ot i cała filozofia; o!

      Usuń
    10. Nie znam innych wersji tego wiersza, ja mam zapisaną taką. Może są różnice w tłumaczeniu przez różnych tłumaczy?

      Też nie biorę udziału w protestach ulicznych. Ale za skrzywdzonymi skaczę w ogień. Taka już jestem. Nie na darmo chyba taki zawód wybrałam.

      Usuń
    11. Wiesz- mam podobnie; nie biorę udziału w żadnych ulicznych manifestacjach; obstaję także za skrzywdzonymi, ale... czasami jest bardzo trudno spełnić zasadę, aby był "wilk syty i owca cała".
      Krzywda ma różne oblicza; czasami odbieranie przywilejów także wydaje się krzywdą, a przecież przyznawanie tych przywilejów było także krzywdą innych. Zanim więc skoczysz w ogień, może zastanów się - jak wygląda ta krzywda z innego punktu widzenia. Piszę ogólnie a nie w kontekście tego tematu, bo nie znam szczegółów i wydaje mi się, że każdy przypadek krzywdy winien być rozpatrywany indywidualnie. .

      Usuń
    12. Nie powinno się stowować zbiorowej odpowiedzialności w niczym. A już szczególnie używać tak dosadnych słow, jak kaci, bandyci, ciemiężyciele rodaków itp. To uogólniające nazewnictwo całej grupy to największa krzywda, jakiej doznali niewinni. Pieniądze to co innego, to tylko pieniądze przecież i tu wiadomo,że kto ma mniej, ten ma krzywdę.;)

      Usuń
    13. Wiesz, jak usłyszałam w parlamencie: KACI, to tak się zadumałam, że... blogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko, który wspierał i był kapelanem strażaków - podchorążych w 1981 roku, to... tak... jakby... ten potem zamordowany ksiądz wspierał katów. Czy rząd i posłowie zdają sobie sprawę z tego, co mówią? Jaki to ma bolesny wydźwięk, gdy się coś uogólnia na całą zbiorowość?

      Ale faktycznie, ponieważ nie znasz szczegółów, to trudno rozmawiać.
      Musiałabyś przeczytać ustawę, a właściwie dwie, bo jedną dano wcześniej do konsultacji, a inną do procedowanania w sejmie, co mało kto zauważył. Następnie obejrzeć całe obrady sejmu, które odbyły się 2 grudnia oraz wysłuchać różnych wystąpień. A w kwestii strażaków, bo o nich najwięcej mówię, znać historię pożarnictwa W PRL.

      Usuń
    14. To zbyt wiele jak na moje możliwości co bym "musiała". Obrady Sejmu nudne jak flaki w oleju; ustawy w swym prawniczym słownictwie niezrozumiałe;a co do historii pożarnictwa w PRL-u to wiem tylko tyle, że były dwie straże; zawodowa i ochotnicza. Z tą drugą czyli ochotniczą miałam więcej do czynienia. A z tą pierwszą, zawodową także się zetknęłam za sprawą sąsiadki, która tam po znajomości do pracy się dostała, a potem chwaliła się - jaką to ma fuchę. No i dobrze; przynajmniej jej się w życiu poszczęściło.
      W życiu tak bywa; raz na wozie a raz pod wozem.
      Uogólnienia, epitety i wyzwiska w Sejmie to nie jest li tylko "moda" prezentowana w tej kadencji Sejmu. Wcześniej innych obrażano i prowokacje stosowano. Ot, bagno polityczne.

      Usuń
    15. Hi, hi... Z tym "musiała" to mi się tak wypsnęło. A kto by ustawy studiował i obrady parlamentu od deski do deski.
      __________

      A było, było tak i wcześniej, ale teraz miała być dobra zmiana, więc sądziłam, że i niewyparzone języki będą lepsze. Masz rację! Bagno!

      Usuń
  11. W kwestii dopisku o zeMSWisowaniu! Coś sobie przypominam o jakimś buncie w Wyższej Szkole Pożarnictwa - to chyba o tym wydarzeniu piszesz. Potwierdzam zatem ten fakt.
    Proszę to odnotować jak akt poparcia buntu strażaków. Bo wiesz: "Jakby kiedy co do czego, kosy wisom nad boiskiem...."
    Notka zdebilizowana! Hi, hi, hi... Trzeba nową zakładkę utworzyć bo może będzie ich więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poparcie odnotowane w kronikach i w pamięci.

      Rację ma Gość Anonimowy, że rząd jakąś debilizację wystrugał. Trzeba taką zakładkę "zdebilizowane" uruchomić. ;) :)))

      Usuń
  12. No to prawdziwa "Ciekawostka" a raczej "perełka debilizacji". A może to My debilijemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż naród ma być debilijny. :))) Takim łatwiej rządzić. ;)

      Usuń
  13. eeech - z oficerami pożarnictwa to ja w stanie wojennym miałam do czynienia i chwała za to, uzgadniali moje projekty i niejedno poprawiali bo zaczynałam dopiero ... co by było, gdyby ich wtedy nie było ?????
    cięta byłam na SB-ków czy UB-ków do nieprzytomności, ale żeby mi przez moment przyszło do głowy, ze to się łączy akurat z pożarnikami ... przecież pożarnicy to ci od ratowania ... a "kto ratuje jedno życie cały świat ratuje"
    Staram się u Ciebie politykę omijać, bo wiesz, że cięta jestem ale tym razem sobie nie odmówię ...... a może lepiej odmówić ???? niezbyt chałwowych słów bym użyła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżli taki uzgadniacz projektów np. ukończył szkołę podyplomową, np. zaoczny wydział administracji /obecnie będący na "czarnej liście"/ by np. być magistrem czy z innych racji, np. być kierownikiem prewencji /czyli m.in. tych Twoich uzgadniaczy/, a do pracy takiej, jak nic wiedza administracyjna poza tą strażacko-projektową potrzebna, to dziś jest w jednym worku z UB-kami i SB-kami, a przez przedstawicieli rządu został nazwany bandytą i oprawcą.

      Jak wiesz, ja raczej polityką się nie zajmuję. Tym razem jednak dźgnęło mnie w samo serce, a mózg tak krwawi, że rozum pojąć nie może.

      Usuń
    2. A może oni te projekty oprawiali i stąd są oprawcami? :)))

      Usuń
    3. nie da się ukryć - oprawione podpisywali

      Usuń
    4. Czyli to Ty oprawiałaś, "oprawco" jedna. :)))

      Usuń
  14. na marginesie - dostałaś prezent od Świętego Mikołaja? czasem Mikołaj ma czerwoną czapkę i czerwony płaszcz ... a czasem czerwony dziób i czerwone nogi, je żaby i fruwa. oooo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie Mikołaj najwcześniej przybył. Wprawdzie "bandytka" i "ciemiężycielka rodaków" ;) , byłam pierwsza na liście grzecznych. Chyba św.Mikołaj nie uzgodnił listy w rządzie. :)))

      Usuń
    2. Mikołaj jak ten wolny ptak a co "rządu" do ptaków ????

      Usuń
    3. I ptakom można ustawowo podciąć skrzydła, i Mikołajowi zabrać sanie z reniferami.

      Usuń
  15. Blogowy protest się rozszerza! Brawo, Andrzeju z Lublina. Twoje uwagi są godne zauważenia i być może choć troszkę poprawią samopoczucie obrażanych funkcjonariuszy i strażaków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Andrzejowi z Lublina dowiedziałam się, kto jest tym łamistrajkiem hołubionym przez PIS. Ciekawy życiorys...

      Usuń
    2. Kto? No kto? Ja nie wiem.

      Usuń
    3. Nie wiem, czy można wierzyć, w to co przeczytałam, więc dlatego nazwiska ani stanowiska nie podałam. Ale jest ogólnie dostępne, więc link chyba można podać?
      http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/leszek-suski-straz-pozarna-przeszlosc-komendanta-glownego,631533.html

      Usuń
    4. A nie podpadłaś? Może nie wolno czytać niekórych stron?

      Usuń
  16. Każda odpowiedzialność zbiorowa jest kompletną bzdurą. Ręce opadają... Jestem ciekaw dlaczego prokuratorom nie zabiorą emerytur? Szczególnie jednemu prokuratorowi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedzą ci, którzy nie zabrali

      Usuń
    2. Nie można nikomu zabierać, o! Prawa nabyte, to rzecz święta. Czy następni będą kolejarze, górnicy i wszystkie inne zawody, które miały wyższe przeliczniki z tytułu ciężkiej czy szkodliwej pracy lub prawo wcześniejszego odchodzenia na emeryturę?

      Usuń
  17. Ok, ja nie żyłam w epoce słusznie minionej, więc być może mam pojęcie żadne. Ale trochę mnie niepokoi, że zaczyna się te całą akcję - może i słuszna - od funkcjonariuszy, którzy często wykonywali rozkazy i nawet nie mieli najmniejszego zainteresowania polityka (teraz też są tacy ludzie). Milicjantów z drogówki ówczesnej też będą karać? Za to tych, którzy istotnie angażowali się w niszczenie ruchów społecznych (prokuratorzy, sędziowie może itd.) na razie się przemilcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W stanie wojennym nie tylko funkcjonariusze wykonywali rozkazy. Zmilitaryzowano także zakłady pracy.
      Nie jestem za tym, by karać za to kogolwiek. Na razie przyczepiono się mundurowych. Co dalej? Tego nie wiemy.

      Usuń
  18. Jednym zdaniem: Dziwny ten nasz kraj, taki podzielony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak wybiórzo przez władze szykanowany. Jeden człowiek "cacy" a inny "be" według niejasnych i niezrozumiałych kryteriów. Strach żyć, bo nie wiadomo, na kogo padnie kolejnym razem.

      Usuń
  19. znowu komuś trzeba coś zabrać, żeby innym dać. sposób, w jaki się to odbywa jest przerażający. dokąd to nas zaprowadzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I te sposób jest najgorszy. Jak można przy okazji zabierania wyzywać od katów i bandytów niewinnych ludzi.

      Usuń
  20. alEllu,trzymaj mnie,bo wezmę i upadnę !! Toż to zwyczajna paranoja ta ustawa! No bo cóż strażacy mieli do polityki?!.Jedżmy dalej..Z tego wynika,że nasza znajoma Naczelniczka Straży umacniała tamten system. Pani Naczelniczko,gaś debilne umysły! A tak przy okazji..W Rumii koło Gdańska żyje strażak Artur..Ciężko mu żyć,bo w czasie akcji doznał urazu kręgosłupa i jest już kaleką do końca życia.. Blogerka Eliza wyłapała ten temat i rzuciła na blog. Chandryczyła się długi czas z burmistrzem,posłami,aż wreszcie strażak przeprowadził się z sutereny-piwnicy do przyzwoitego,małego pokoiku w bloku..Potrzebował sprzętów do mieszkania i innych takich tam potrzeb zdrowotnych.Wiara rzuciła się jak w dym i poszłoo..! Byłem u niego w sierpniu ubiegłego roku.. Brakowało Mu tylko pralki ..Puściłem przekaz, pralkę już ma i mieszka sobie..Ale tu wszystkich zaskoczę. Otóż w tych wszystkich poczynaniach brała udział Malinka..Nie jakaś tam..NASZA MALINKA!!Tak się dowiedziałem w kręgach zbliżonych do..tego..no..A ani czorta się nie chwaliła o tym nigdzie.. No ja tu Jej nie kochać?? Niemożliwość..Tym bardziej,że apele o pomoc wystosowała blogerka Eliza,która przez niektórych uważana jest za antychrysta dlatego,że zbyt ostro protestowała przeciw pedofilii wśród kleru. Zresztą Malinka i inni znajomi też protestowali. A hoj Malinko!!!!!!!!Gdyby ktoś jeszcze chciał pomóc strażakowi,to bym służył nr tel.,ale najpierw muszę mieć zgodę Artura..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i cóż strażacy mieli do polityki, jak mówisz, i cóż jest winien pojedynczy człowiek ze swoimi losami, jak choćby Artur. Jeśli Artur uczył się w PRL w "trefnej" szkole, to może stracić świadczenie z tytułu inwalidztwa nabytego w służbie. To byłby sadyzm w najczarniejszej postaci. Już przez kilka dni rozpatruje się na wszelkie sposoby życiorys jednego prokuratora, a z drugiej sadystycznie mści się na całych grupach zawodowych za chćby jeden dzień pracy w PRL. Przy czym tego prokuratora stanu wojennego broni się w taki sposób, że to, co działo się trzydzieści kilka lat temu nie może mieć wpływu na nic dzisiaj. Pan prokurator w PRL był młodym człowiekiem, który rozpoczynał pracę w aparacie opresji i podlegał pewnym procedurom. Tymczasem w stosunku do mundurowych pan minister Błaszczak mówi, żeby się nie tłumaczyli, że wykonywali rozkazy. Natomiast sadystyczną ustawę nazywa się dezubekizacyjną i społeczeństwo nawet nie wie, że nie tylko SB-ków dotyczy.

      A Malinka to faktycznie cud dziewczynka.

      Usuń
    2. ooooo - dziękuję :-))))
      zima, a tu malina z rumieńcem lekko zawstydzonym ...

      Usuń
    3. maliny zimowe
      słodkie i zdrowe

      Usuń
  21. Elu. Bliżej marca 2017 skontaktuj się ze mną. Ja będę tam na miejscu. Na razie pozdrowienia mazowieckie. A jutro kto wie???

    Ja jestem w ogóle przeciw ODPOWIEDZIALNOŚCI ZBIOROWEJ! Ale taka odpowiedzialność się stosuje. Na przykład z powodu odpalania rac na stadionie Legi, Legia musiała grać przy pustych trybunach. Ukarano 95% normalnych kibiców. W demokratycznym podobno państwie jakim jest USA też stosują odpowiedzialność zbiorową. Jeśli ktoś z Twojej rodziny przedłużył sobie nielegalnie pobyt z USA Ty wizy nie dostaniesz! Znam taką osobę. trzykrotnie odmówiono jej wizy z tego powodu, ze Jej mama była 9 lat w USA dłużej niż mogła.
    Pamiętam historię Szkoły Oficerów Pożarnictwa bo blisko mieszkam.
    Zapraszam w Suwalskie .
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie. Niech Ci się wiedzie w tym Suwalskiem.

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.