7 czerwca 2017

Moda na tureckie seriale

       Rzadko bywam modna. Można powiedzieć nawet, że prawie nigdy. Tym razem modzie uległam. Lubię tureckie seriale /szczególnie historyczne/ i sama nie wiem, jak to się stało. Miłośniczką tego gatunku telewizyjnego wcześniej nie bywałam. Żadne Isaury, mody na sukces i em jak miłość nie wciągały mnie. Obecnie niczym innym nie żyję, jak oczekiwaniem na kolejny odcinek ulubionego serialu.  Może dlatego, że tureckie produkcje zrealizowane są na zupełnie innym poziomie niż wszystkie inne, a szczególnie polskie? Każdy odcinek trwa nawet ponad dwie godziny, więc wymiarem przypomina film kinowy. Także rozmachem. Widać, że jest doinwestowany. Zrobiony z troską o szczegóły. To też działa na widza, który w pierwszej kolejności chłonie wzrokiem. Do tego odpowiednio dobrana świetna muzyka - na przykład TAKA albo TAKA czy TAKA. Zresztą nuty orientalne dawno podbiły moje serce. 

W dialogach i monologach wykorzystano m.in. turecką poezję z czasów Imperium Osmańskiego. 

- /.../ Nikomu nie zwierzę się z moich trosk. Smutki swe wykrzyczę głębokim studniom. Łzy wyleję do morza, aby zabrały je fale. Na wszystko, co mnie zaboli odpowiem ze śmiechem. Płakać będę tylko za bliskimi. /.../

Nie potrafię powiedzieć, która postać filmowa te poetyckie słowa wypowiedziała. Nie to jest dla mnie ważne. Czymś niezwykłym staje się fakt, że zapamiętałam je, że pozostały we mnie.

       Interesujące jest „Wspaniałe stulecie”. Z niewiadomych powodów polska telewizja przerwała emisję, ale ja oglądam dalej na „tajnych kompletach”. Także  „Vatanım Sensin - Jesteś moją ojczyzną” emitowany u nas pod jakimś miłosnym tytułem, oraz „Diriliş Ertuğrul - Odrodzenie Ertugrul” i „Paytakht Abdülhamid - Stolica Abdulhamid”. Wszystkie są świetne. Zwykle kończą się niesamowitym zwrotem akcji, więc na kolejny odcinek czeka się niecierpliwie, wręcz z wytęsknieniem. Żeby nie przegapić żadnego odcinka, prowadzę serialowy kalendarz.

Tak więc żyję ostatnio według kalendarzyka i tylko zaznaczone dni uznaję za dopełnione, o! 
Co ja będę robić w lipcu i sierpniu? Turcy zapowiedzieli wakacyjną przerwę w produkcji kolejnych odcinków moich ulubionych seriali.


 
Anna napisała w komentarzu:

/.../ Nie dziwię Ci się, że przepadasz za tureckimi serialami, bo ogląda się je z wielkim zaciekawieniem. Scenariusze piszą ludzie, którzy się na tym znają. Każdy, kto oglądał pierwszą część "Wspaniałego stulecia", na pewno był zachwycony rozmachem tego serialu, kilkudziesięciotysięczną liczbą statystów, kostiumami z epoki, piękną biżuterią sułtanek, scenografią i muzyką.
Szkoda, że TVP1 nie dokończyła "Sułtanki Kosem", lecz przerwała w połowie, ale do tego zdążyliśmy przywyknąć.
Podoba mi się dobór aktorów odpowiednich do ról, a przede wszystkim przystojnych mężczyzn, np. Ertugrul i Turgut.
Okazuje się, że dzięki serialom znam więcej tureckich aktorów niż polskich, oczywiście mam na myśli młodzież, bo starsi pomału nas opuszczają.
Seriale współczesne zawsze poruszają ważny problem społeczny, np. "Grzech Fatmagul" ukazywał traumę młodej dziewczyny, która została zgwałcona, "Rozdarte serca" to historia dwu dziewczynek zamienionych po urodzeniu w szpitalu.
Moja ulubiona "Zraniona miłość", a w rzeczywistości "Jesteś moją ojczyzną" opowiada o walkach o wyzwolenie Izmiru spod okupacji greckiej i jest bardziej filmem historycznym niż banalną opowieścią o miłości.
Podoba mi się, że Turcy w serialach przypominają dzieje swojej ojczyzny i jej dawniejszą potęgę oraz walkę po pierwszej wojnie światowej o odzyskanie wolności.
Te seriale to nie są zwykłe tasiemce o miłości, tylko filmy z konkretnym przesłaniem.
Na You Tube można znaleźć czteroodcinkowy serial o słynnej bitwie pod Canakkale, o której do tej pory Turcy śpiewają pieśni, zaś sam plac boju zamienili w muzeum.
Dużo mogę pisać na temat tureckich seriali, ale nie chcę nikogo przekonywać, że to nie są zwykłe produkcje, lecz coś wartościowego.

Serdecznie pozdrawiam.

95 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Przecież to nie powód do przeprosin.

      Usuń
  2. Sorry, obejrzałabym, ale nie wiem na jakim kanale. Z polskich kanałów to oglądam tylko TVN 24,a z reguły tkwię na Planete+, Travel, Fokus no i Eurosport.Oglądałam za to świetny film dokumentalny o Stambule na Planete+ - cztery odcinki, od początków do dnia dzisiejszego. Zrobiony z sercem i ogromną ilością ciekawych informacji.
    Ja nawet nie mam Canal + co mi wciąż wypomina mój operator.
    Może Turcja wg wczasowiczów to nieco pośledniejszy turystycznie kraj, ale ja lubię Turcję i jestem zdania, że to bardzo ciekawy kraj i fajni ludzie, chociaż nieco inaczej myślą niż my.Turystycznie też jest bardzo ciekawy, ale najlepiej zwiedzać go prywatnie z jakimś zaprzyjaznionym Turkiem.
    Wszystkiego dobrego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anabell, ja oglądam w internecie, ponieważ z wymienionych w notce jedynie "Vatanım Sensin" jest w TVP 1. Odcinki jednak bardzo poszatkowane i okrojone z niektórych scen.

      Turcję też lubię. Żałuję bardzo, że klimatycznie mi nie odpowiada. Ostatnio chłonę jej historię, także dzięki serialom. Lubię porównywać fabułę z faktami i w historii odnajdywać odpowiedniki serialowych postaci.

      Usuń
  3. no właśnie czytałam ,że te seriale są bardzo dobre. Sama nie widziałam ,ale się nie dziwię ,że oglądasz.
    Lubię filmy historyczne, a pokazujące jakże odmienna kulturę to pewnie sama radość..
    Ileż można wynieść zrozumienia tych innych i tak na dobrą sprawę stwierdzenia, że na całym świecie ludzie są tcy sami w zasadzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ta odmienna kultura jest głównym powodem mojego zainteresowania. Gdybyś Reniu chciała oglądać, to wystarczy zgłosić się na facebook na "tajne komplety", gdzie tureckie seriale i filmy są tłumaczone i wyświetlane z polskimi napisami.

      Usuń
    2. A bez facebooka się nie da?

      Usuń
    3. Nie, bo trzeba na "szajsbuku" zapisać się do "konspiracji". Dopiero po zatwierdzeniu i dopuszczeniu będziesz mogła oglądać.

      Usuń
  4. Jeśli tylko przynosi Ci to radość i odprężenie, to czemu nie? Każdy z nas ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten mój obecny bzik zadziwia mnie. Nigdy nic aż tak mnie nie wciągnęło, jak seriale tureckie. Jeśli ukazuje się kolejny odcinek, to odkładam wszystkie inne zajęcia.

      Usuń
  5. Tak dawno nie byłam na blogu, ze mnie wylogowało i nie mogłam opublikować swojego komentarza. Zanim się znów zalogowałam, komentarz gdzieś zaginął, ale postaram się go odtworzyć.
    Nie dziwię Ci się, że przepadasz za tureckimi serialami, bo ogląda się je z wielkim zaciekawieniem. Scenariusze piszą ludzie, którzy się na tym znają.
    Każdy, kto oglądał pierwszą część "Wspaniałego stulecia", na pewno był zachwycony rozmachem tego serialu, kilkudziesięciotysięczną liczbą statystów, kostiumami z epoki, piękną biżuterią sułtanek, scenografią i muzyką.
    Szkoda, że TVP1 nie dokończyła "Sułtanki Kosem", lecz przerwała w połowie, ale do tego zdążyliśmy przywyknąć.
    Podoba mi się dobór aktorów odpowiednich do ról, a przede wszystkim przystojnych mężczyzn, np. Ertugrul i Turgut.
    Okazuje się, że dzięki serialom znam więcej tureckich aktorów niż polskich, oczywiście mam na myśli młodzież, bo starsi pomału nas opuszczają.
    Seriale współczesne zawsze poruszają ważny problem społeczny, np. "Grzech Fatmagul" ukazywał traumę młodej dziewczyny, która została zgwałcona, "Rozdarte serca" to historia dwu dziewczynek zamienionych po urodzeniu w szpitalu.
    Moja ulubiona "Zraniona miłość", a w rzeczywistości "Jesteś moją ojczyzną" opowiada o walkach o wyzwolenie Izmiru spod okupacji greckiej i jest bardziej filmem historycznym niż banalną opowieścią o miłości.
    Podoba mi się, że Turcy w serialach przypominają dzieje swojej ojczyzny i jej dawniejszą potęgę oraz walkę po pierwszej wojnie światowej o odzyskanie wolności.
    Te seriale to nie są zwykłe tasiemce o miłości, tylko filmy z konkretnym przesłaniem.
    Na You Tube można znaleźć czteroodcinkowy serial o słynnej bitwie pod Canakkale, o której do tej pory Turcy śpiewają pieśni, zaś sam plac boju zamienili w muzeum.
    Dużo mogę pisać na temat tureckich seriali, ale nie chcę nikogo przekonywać, że to nie są zwykłe produkcje, lecz coś wartościowego.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, jestem Ci wdzięczna za tak obszerny i ciekawy wpis. To Twój komentarz powinien być głównym tekstem, a nie moja notka. Myślę jednak, że Posiaduszkowicze czytają także komentarze.
      Tak, tureckie filmy są z przesłaniem. I chociaż turecka kultura jest dla innych narodowości obca, to doskonale rozumie się przekazywane wartości. Filmy, które wymieniłaś są kupowane przez wiele krajów i biją rekordy oglądalności.

      Doskonale określiłaś, Anno. To po prostu jest coś wartościowego pod każdym względem.

      Usuń
    2. Anno, jeśli pozwolisz, to chciałabym Twój komentarz skopiować w pole notki.
      Mogę?
      Proszę pięknie.:)

      Usuń
    3. Szkoda, że nie ubarwiłaś swego wpisu zdjęciami z niektórych seriali, ale może nerwowe panienki miałyby Ci to za złe.
      Polakom się wydaje, że tylko Polska cierpiała, ale nie zdają sobie sprawy, jak bardzo cierpiała Turcja i Turcy.
      Podoba mi się szejk Ibn Arabi i jego filozofia islamu oraz religijność Turków.
      Nie mogę się napatrzeć na obóz Kayi i wszelkie szczegóły z XIII wieku. To naprawdę warto obejrzeć, by zmienić swój punkt postrzegania Turków i ich religii.
      Po wczorajszym kolejnym odcinku "Jesteś moją ojczyzną" w TVP1 doszłam do wniosku, że serial został przez TVP1 skopany i może faktycznie powinien mieć ten durny tytuł "Zraniona miłość".
      Przecież tam wcale nie chodzi o to, że Cevdet i Azize przeżywają trudne chwile swej miłości.
      Nie wolno zmieniać sensu serialu i robić z niego jakiejś brazylijskiej czy wenezuelskiej telenoweli dla gospodyń domowych.
      Trzeba też poszukać w Wikipedii informacji o sułtanach, sułtankach, nałożnicach i książętach. Niedługo dojdzie do tego, że będę znać na wyrywki wszystkich sułtanów z Dynastii Osmańskiej.

      Usuń
    4. Już Ci napisałam, że nie mam nic przeciwko wykorzystaniu mojego komentarza w Twoim wpisie.

      Usuń
    5. Bardzo dziękuję. :)
      ____________________

      Anno, spieszyłam z publikacją i nie chciało mi się oficjalnie prosić o zdjęcia. Samowolne kopiowanie natomiast nie popłaca. Zawsze ktos może się przyczepić.

      Zwróciłaś uwagę na ważną sprawę. Faktycznie "Zraniona miłość" nie jest z gatunku brazylijskiej czy wenezuelskiej telenoweli, na co wskazuje taki tytuł. Telewizja polska chyba w ogóle nie zrozumiała, o czym jest ten serial.

      Szejk Ibn Arabi z serialu "Odrodzenie Ertugrul" pokazuje pokojową filozofię islamu. I taki chyba islam jest w czystej postaci. Mogę tylko zarzucić, że niektóre sceny z nim są dla mnie zbyt długie. Jego pojawienie się daje ogromne ukojenie. Emanuje i zaraża miłością i spokojem.

      Scenografia, to wprost dzieła wiernie odtwarzające dawne czasy. Widziałam film na You Tube, jak budowano do filmu obóz turecki. Także woltyżerkę Ertugrula i Turguta. Nie zapisałam jednak w ulubionych i teraz nie mogę znaleźć.

      Usuń
    6. Kogoś mogą przerażać sceny batalistyczne, a ja uważam, że opracował je dobry choreograf, bo przypominają mi balet Arama Chaczaturiana i finałowy taniec z szablami. Chyba zauważyłaś, że w tym serialu występuje złotnik o nazwisku Chaczaturian.
      Ciekawa jestem, ile koni wynajęto do tego serialu, gdzieś słyszałam, że z naszych słynnych stadnin też wynajęto, lecz nie wiem, do jakiego serialu. Rzekomo jednego araba nam nie zwrócono. Ale może to tylko plotka.
      Ciekawa jestem, na ile wiarygodny jest wygląd namiotów, kuźni i tkalni. Spróbuję na You Tube poszukać tego filmiku.
      Masz rację, co do tych zdjęć, bo teraz wszyscy się o wszystko czepiają, ale jeśli podać stronę, z której się pożyczyło...

      Usuń
  6. Kompletnie jestem więc niemodna, bo nie oglądam własciwie w ogóle niczego w Tv, a juz seriali to żadnych. Przepraszam, jest jeden wyjątek i to będzie własnie w lipcu - Gra o tron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś czytałam artykuł reklamowy o "Grze o tron". Głównie pisano o rekordzie kaskaderskim, jakiego żaden film nie dokonał. Chodzi o ilość podpaleń kaskaderów w jednej sekwencji, co powinno trafić do Księgi rekordów Guinessa. I taka informacja nie zachęciła mnie do oglądania. Pomyślałam, a cóż to za wartość - bicie rekordów w filmie?
      Skoro jednak robisz wyjątek dla tego serialu, to może nie będę sugerować się tym zniechęcającym mnie artykułem.

      Usuń
    2. Tyle, że to już siódmy chyba sezon będzie... i na HBO tylko u nas;), a tu oglądanie nie od początku niestety nie ma sensu. Mój mąż, o identycznym jak ja stosunku do seriali, przez pierwsze lata przed odpaleniem pierwszego odcinka nowej serii przypominał sobie wszystkie poprzednie, takie tam bogactwo postaci i wątków. No i już dosyc mocno odbiegli od literackiego pierwowzoru, głównie dlatego, że autor jest z kolejną ksiażka ciagle w lesie, a serial biegnie dalej... Co do zachęcania czy zniechęcania - krew sie leje obficie, sporo seksu, miliony intryg.... i smoki:). I niesamowite kobiety...Tyle, że albo wszystkie serie, od początku, albo nalezy odpuścić.

      Usuń
    3. Jeśli to science fiction i fantasy to i tak nie dla mnie. Nawet książek, których akcja toczy się w fikcyjnym świecie nigdy nie lubiałam.

      Usuń
    4. Absolutnie nie SF. Troszeczkę fantasy... akcja dzieje sie w panstwie fikcyjnym, ale mocno wzorowanym na średniowiecznej Europie. Ale fakt, nalezy wybierać to, co sprawia radość:)

      Usuń
    5. Dopiero zauważyłam, że w słowie "lubiłam" wskoczyła mi litera "a" i wyszło "lubiałam". Już teraz nie poprawię, bo zniknie także Twój komentarz, Anno.
      Dziękuję za informacje.

      Usuń
  7. W lipcu trzeba lecieć do Turcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turecki klimat nie służy mi. Za duża wilgotność.

      Usuń
  8. O jejku jej! Ale ten terminarz gęsty! Jak notes Naczelnika chyba:)))
    Nie udało mi się wciągnąć w żaden z Tureckich filmów - pewnie zacznę żałować skoro mają Twoją, tak żarliwą rekomendację.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzałam Wspaniałe stulecie te wszystkie odcinki, gdzie rządziła ruda sułtanka, ale jak ją zamienili na starszą to przestałam.
    Ciekawe doświadczenie, ale innych nie oglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo nie byłam zadowolona ze zmiany aktorki. Okazało się jednak, że grała świetnie.

      Usuń
  10. Jakaś nie na czasie jestem, nic nie wiem o tureckich serialach. Ale i tak nie chciałabym się uzależnić od oglądania - 2 godziny to bardzo długo. Załatwiłoby mi to cały wieczór, a i tak na tyle rzeczy nie mam czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to trzeba mieć czas. Czasem dzielę sobie odcinek na dwie części, ale głównie dlatego, że mój laptop już pada i bardzo nagrzewa się.

      Usuń
  11. TV nie oglądam, ale faktycznie jak "wpadnę" pilotem na "Wspaniałe stulecie" to się zatrzymuję. Turcja staje się ostatnio modna, nawet dla pisowatych. Tylko dlaczego z tego powodu żyjesz wg kalendarzyka? Nie szkoda tych dni, kiedy nie można? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi...
      Wiedziałam, że o kalendarzyku napiszesz.
      Andrzeju Rawicz, pewnie, że szkoda, ale nie można, kiedy nie ma moich przystojnych aktorów tureckich, w których zakochałam się.

      Usuń
    2. alEllu, nie zamierzałem spłycać dyskusji ograniczając ją do kalendarzyka. ;) Jak wspomniałem, gdy już trafię na turecki serial, ale głównie historyczny, to go zaliczam, bo Turcy (a także Azjaci) mają tę zaletę, że nie podkładają polityki pod historię. Ataturk jak i Mao żyją wiecznie, u nas już by dawno ich zrzucono z cokołów.

      Usuń
    3. Sentyment do imperium osmańskiego i sułtanatu odżył w Turcji. Nie wszyscy śpiewają „Marsz Izmirski”, pieśń Ataturka, ojca nowoczesnej Turcji. Ale fakt. Ojciec to ojciec i się go na śmietnik historii nie wyrzuca.

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy, otwarty na turystów, kraj. Widziałam tam prawie wszystko, ale ciągle mi mało. A jaką historię mają Turcy! Ho, ho, ho....
    Przybyć z północno wschodniej Azji, podbić tak wiele ludów, by osiąść w końcu w Anatolii i okolicach Bosforu.
    Zadziwia mnie u Turków mądrość w podbijaniu różnych ludów, przyswajaniu ich wiedzy i zdobyczy intelektualnych ale nie tylko. Nie zabijali, brali w jasyr. Wszak każde życie jest cenne.
    Mogę tak długo opisywać Turków.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O początkach tej wędrówki opowiada serial „Diriliş Ertuğrul - Odrodzenie Ertugrul”. Główny bohater - legendaerny Ertugrul zapoczątkował powstanie wielkiego Imperium Osmańskiego. Zamierzam obejrzeć drugi raz, bo wiele mi umknęło, ponieważ na początku oglądałam poszczególne odcinki "hurtowo" - na zasadzie - nie wytrzymam, co będzie dalej. Teraz zamierzam na spokojnie podelektować się. Jeśli nie oglądałaś, Ozon, to polecam.

      Usuń
    2. Seriali tureckich nie oglądam. W zasadzie nie oglądam żadnych seriali. Nie lubię, chociaż czasem...
      :)))

      Usuń
    3. Wobec tego..spróbuję :)

      Usuń
    4. Zawsze można zrezygnować po pierwszej minucie oglądania. To musi być przyjemność. Na siłę nie warto.

      Usuń
  13. Turcji nie znam -wcale. Seriali nie oglądam - wcale. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak tylko pozdrowić, bo dyskutować nie mam o czym;
    pozdrawiam :) ;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwzajemniam pozdrowienia. :)

      Usuń
    2. A czy program Postaw na milion to też serial? bo ja tak lubię oglądać p. Łukasza :)

      Usuń
    3. Nie znam tego programu ani pana Łukasza. Skoro jedna lubisz go cyklicznie - to zaliczam Ci i milion, i pana Łukasza. ;) :)

      Usuń
  14. Ja razem z panią Profesór oglądam tureckie seriale. Tzn. ona na Zielonym Wzgórzu ja w Pyrkowie. Nazywam to moimi bajkami i wnuki w tym czasie dostępu do tivi nie maja . Podziwiam i przypominam sobie pejzaże bosforskie. Ulice Stambułu z największa przyjemnością. Słucham suity orkiestrowej Szeherezada w serialu "Tysiąc i jedna noc" Oglądajac seriale historyczne nie zapominam , że Turcy byli uzurpatorami i roszczeniowcami.Gdyby nie nieudolność Kara Mustawy Bóg wie jak wyglądałaby Europa. No dobra, ale nie będę poruszała niebezpiecznych tematów. Zwłaszcza teraz. Serdeczności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło Ciebie widzieć, Andante, po długiej nieobecności. Tureckie seriale jeszcze jedną ważną rolę spełniły. Ściągnęły Ciebie tutaj, z czego się bardzo ucieszyłam.

      Na opanowanie Europy nie mieli szans ze względu na naszego króla Jana III Sobieskiego. ;) :)

      Ten wielki wezyr Kara Mustafa to był tylko okrutny i niehonorowy, a nie wielki, jak w tytule, który mu nadano. Gdzie mu do Europy ze swoją nieudolnością...

      Uściski i pozdrowienia!

      Usuń
  15. Kompletnie nie wiem, co w polskich serialach piszczy, co piszczy w zagranicznych. Nie mam telewizora, a filmy czasem puszczam na kompie. Dlatego nie mam nic do powiedzenia na temat tego, co teraz modne w serialowym świecie. Tureckie klimaty mogą być bardzo interesujące. Często znajduję na Pintereście hafty tureckie, ceramikę, w ogóle sztukę. To prawdziwa egzotyka. A jakie piękne koronki igłowe Turczynki wykonują- mistrzostwo precyzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koronki igłowe widziałam przy chustach starszych tureckich kobiet. Także obrusy wykończone tymi koronkami. Nawet chciałam kupić obrus, ale po przyjrzeniu się bliżej stwierdziłam, że to chińskie badziewie. Już i tam, szczególnie w kurortach, pełno chińszczyzny udającej tureckie rękodzieło.

      W serialach tureckich widać koronkowe wstawki w sukniach.

      Usuń
    2. Być może na bazarach teraz są chińskie podróbki. Ja mam na mojej stronie w Pintereście wzory i tutoriale, jak te koronki robić. Nawet próbowałam, ale chyba trzeba pod okiem instruktora, bo wystarczy nie zrozumieć, jak zrobić jeden mały element i porażka.

      Usuń
    3. Poznałam nowe słowa. Musiałam sprawdzić w Wikipedii, co to jest pinterest i tutorial.

      Usuń
    4. Mogłam napisać: instruktaż, lekcja, ale bardziej jednak pasuje to dziwne słowo tutorial. A Pinterest to coś w rodzaju Istagramu, Facebooka itp/. Rejestrujesz się, zakładasz swoją stronę i wieszasz foldery, a w nich piny. Ile tylko chcesz i z jakiego chcesz tematu.

      Usuń
    5. Zajrzałam na ten Pinterest, ale każą mi się rejestrować i wypełniać "kwestionariusz osobowy", a ja tego nie lubię.

      Usuń
    6. :) No tak, przebrnęłam. A teraz "świat" się otworzył :)

      Usuń
    7. Unikam wszelkich "kwestionriuszy osobowych", jak ognia. Potem handlują adresem i w skrzynce pocztowej pełno różnych reklam, pośród których łatwo przegapić ważną wiadomość prywatną.

      Usuń
  16. Z przyjemnością do pewnego momentu oglądałam "Wspaniałe stulecie". Jednak kiedy główny bohater zabił pierworodnego syna, bo ktoś mu powiedział o rzekomej zdradzie, a później trupy w tej rodzinie zaczęły słać się gęsto, to sobie darowałam. Obejrzałam do końca tylko jeden turecki serial, który był emitowany równolegle ze "stuleciem". Opowiadał historię miłości tureckiego oficera i rosyjskiej arystokratki. Na tym zakończyło się moje uwielbienie dla tureckiej kinematografii. Każdy jednak ma własny gust, a o nim się nie dyskutuje, więc życzę wielu wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że kaźdy ma swój gust. Ja w serialach w ogóle nie gustowałam. Dopiero tureckie przekonały mnie do oglądania. Myślę, że gdyby telewizja polska zrobiła dobry serial historyczny, też bym obejrzała. Według mnie za długo ciągną „Barwy szczęścia”, „M jak Miłość”, „Na dobre i na złe” czy inne podobne seriale. Nawet, jeśli mają rzeszę wiernych zwolenników, to telewidzom o innym guście też się coś nalezy. Telewizja publiczna zupełnie zapomniała o tej drugiej grupie widzów, która w ogóle już przestała cokolwiek oglądać. Wydawane pieniądze na ciągnące się te same tasiemce - jak dla mnie - o niczym można byłoby chociaż w części przeznaczyć na produkcję seriali ambitniejszych, w tym historycznych. Nasza historia to przecież wielki sezam tematów. Dlaczego nikt go nie otwiera? Turcy doskonale pokazują, jak to się robi.

      Jak się ma misję publiczną, to trzeba trafiać w gusty różnorodne.

      Usuń
    2. Racja. Polskie seriale, poza nielicznymi, są do bani. Bywa, że pisze je jedna osoba!

      Usuń
    3. Kiedyś lubiłam Alternatywy 4. Ale też nie na tyle, żeby specjalnie czekć na kolejny odcinek i żałować, że się jakiś nie obejrzało.

      Usuń
    4. Nie znam dobrego polskiego serialu. Wszystkie są takie sobie. Miewają śmieszne czy dobre momenty, ale to tylko momenty.

      Usuń
    5. Za bardzo dobry, a nawet najlepszy serial polski uważam "Stawkę większą, niż życie". Akcja jest wartka i gra w nim cała śmietanka naszych aktorów.

      Usuń
  17. Dobrze mówisz. Publiczna ciągnie ogłupiające seriale, natomiast ambitnych nie produkuje. Po co się wysilać, skoro i tak pieniądze ściągną z abonamentu. Nie oglądam seriali, więc nawet nie wiedziałam, że jest turecki.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jest kilka tureckich seriali. Niektórzy telewidzowie śmieją się, że kiedyś nas amerykanizowali a teraz sturczają. Ja nazwałam to "modą", ale mówi się nawet o "inwazji".

      Usuń
  18. O, widzę piękne i wartościowe uzupełnienie tekstu głównego.
    Taka rekomendacja przekona najbardziej opornych. Cieszę się, że Turcja wyrasta tu na filmowego lidera. Turcję uwielbiam więc chyba postaram się nieco douczyć historii tego kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to mam dobrze, prawda? ;) :) Czego sama nie napiszę, to sobie od moich Gości wezmę. Musiałam tak wartościową wypowiedź wyciągnąć na wierzch. Poza tym jest zgodna z tym, co ja myślę, a czego w notce nie napisałam.

      Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz! Niedługo ostatni dzwonek, bo wakacje idą. :)))

      Usuń
    2. Na wakacjach uczą się tylko ci co maja poprawki:)))

      Usuń
    3. A może do poprawki wyjazd do Turcji? Oglądałam wspaniałe oferty. Taniej, niż nad Bałtykiem.

      Usuń
    4. Jeśli tylko będziesz miała okazję, pojedź do Turcji! Warto! Kapadocja.... marzenie! Nigdzie nic podobnego raczej nie zobaczysz.

      Usuń
    5. Byłam, widziałam, nie tylko Kapadocję. Klimat turecki mi nie sprzyja i więcej nie pojadę. Ostatni pobyt ledwo przeżyłam.

      Usuń
    6. Przykre, co do klimatu. Jeździliśmy zimą, pogoda była bardzo dobra w naszym pojęciu. Żadnych upałów.

      Usuń
    7. Mnie upały nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie. W Turcji jest dla mnie za duża wilgotność. Chyba nie tylko dla mnie, bo inni turyści też to mówili.

      Usuń
  19. Ja już dawno wypadłem z serialowego obiegu, a kiedyś to się wszystko oglądało - Klan, Na Wspólnej i inne takie. Teraz tylko śledzę Doktora House'a, Strażnika Teksasu i Komisarza Alexa :)

    Ucieszyłbym się bezgranicznie, gdyby zaczęli znowu nadawać "Legendy Kung-Fu" z Davidem Carradinem. Szukam tego od lat.

    A ta turecka muzyczka całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Legendy Kung-Fu" z Davidem Carradinem czy bez to nie moja bajka. Jak się okazuje, telewizja nie jest w stanie wszystkim dogodzić. Ja narzekałam, że "Klan" i "Klan" a do mojej koleżanki to nawet nie można było telefonować podczas "Klanu", żeby jej nie odrywać od wspaniałego serialu. Podczas wycieczki zagranicznej telefonowała do Polski, aby się dowiedzieć, co słychać u wielkiej rodziny Lubiczów.

      Usuń
  20. Mam kumpelę co uwielbia oglądać seriale. Jak jest u mnie to zawsze prosi oto czy możę oglądać,. Jak ona ogląda to i ja paczam .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie by nie obejrzała, jeśli spotkanie nie było umówione na wspólne oglądanie. Nie uznaję telewizji podczas spotkań towarzyskich. Gdy ktoś nalega, to podaję pilota, a sama wychodzę do swoich zajęć.

      Sikoreczko, na Twoim blogu reklamy zasłaniają mi tekst, a także nie dają napisać komentarza. Krzyżyka do zamknięcia reklamy nie ma, albo go nie widzę.

      Usuń
  21. Turcję znam z powodu tego,że piłem kiedyś kawę "TUREK".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był "Turek" wielkopolski.

      Usuń
    2. A ja jadłam serek Turek.

      Usuń
    3. "Turek świeży smak" na nim pisze, hi, hi...

      Usuń
  22. Dla muzyki oglądałbym. W jakiej porze są emitowane? W nocy, to przy kompie siedzę.
    Z TVP jeno kanał Kultura mi w pada w oczka. Inne kanały włączam to Kaczyńskiego i akolitów jego mam w polu widzenia. Naturalnie z tymi "cywilizowanymi", z peło się kłócą. A, i jeszcze z lat odległych seriale, że nie wymienią jakie, bo to przecież komusze. Tyle tylko czym innym zapchaliby czas antenowy? Kożuchowskie, Pospieszalskie, Kanie, odruch ...... wynikający, nie tylko z biochemicznego lub mechanicznego pobudzenia odpowiednich ośrodków i włókien nerwowych.
    Gdzie więc, alEllu. te seriale tureckie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honiewicz, możesz oglądać - kiedy chcesz - na turcjatv.pl.
      Wcześniej seriale są emitowane - zwykle o godz. 19 - 20 naszego czasu - przez telewizyjne kanały tureckie. Mają jednak tak dużo reklam, że trzeba mieć ponad 3 godziny czasu.

      Usuń
    2. Dziękuję Ci, za inspirację, urocza Pani.Znalazłem, będę oglądał.

      Usuń
    3. Ciekawa jestem, czy Ci się spodobają tureckie seriale. Mnie najbardziej wciągnęło "Odrodzenie Ertugrul". Zanim dogoniłam emisję nowych odcinków, oglądałam hurtowo, aż organizm upomniał się o spanie i ciepłe jedzenie przy stole, a nie na zimno przy laptopie.
      Na drugim miejscu u mnie plasuje się "Jesteś moją ojczyzną".
      Miłego oglądania!

      Usuń
  23. Ja też ostatnio "zakochałam" się w tureckich serialach, szczególnie tych historycznych i dzięki Wam - Tobie i Ani mogą oglądać dalszy ciąg "Wspaniałego stulecia" niekoniecznie w TV, która emisję tego serialu przerwała. Ale za to oglądam z zapartym tchem również "Jesteś moją ojczyzną”. Ten tytuł o wiele lepiej pasuje do tego serialu. Powiem jedno, że całkowicie się z Tobą i Anną zgadzam.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że serial "Jesteś moją ojczyzną" ma w telewizji polskiej zupełnie nie pasujący do tego filmu tytuł, to jeszcze został bardzo "poszatkowany".
      Ja nie tylko zakochałam się w tureckich serialach historycznych, ale także w tureckim aktorze Halicie Ergenc. :)

      Usuń
    2. A wiesz, ąe ja chyba też zakochałam się w tym aktorze, oglądałam z nim także "1000 i jedna noc" (chyba taki vył tytuł tego filmu. No jak to nasza telewizja, wszystko szatkuje. Da jakiś film turecki, później przerwa i za jakiś czas wraca do tego filmu. Tak np. było ze "Wspaniałym stuleciem". Nie wszystkie jednak filmy mi się podobają tureckiej produkcji, np. "Elive" czy "Fatmagir", które dla mnie jakoś śmiesznie są reżyserowane, jakoś tak nierealnie. Ale i tak oglądałam je od dechy do dechy, bo byłam ciekawa co dalej... :)

      Serdeczności.

      Usuń
    3. Nie oglądałam, JaGo, to trudno mi zabrać głos na temat wymienionych przez Ciebie filmów. A może ta nierealność wynika z innej kultury, której nie znamy i nie rozumiemy?
      KLIK
      Halit Ergenc KONCERT

      Usuń
    4. Może tytuły tych filmów tak dokładnie nie napisałam, ale nic chciało mi się szukać... leniuszek ze mnie, to prawda, Może i masz rację, my jesteśmy przyzwyczajeni do innej rzeczywistości i stąd ta nierealność chyba się wzięła.

      No popatrz, nie dość, że jest Halit dobrym aktorem to jeszcze super śpiewa, Dzięki za linka.

      Uściski.

      Usuń
    5. Mnie się bardzo podoba jego głos także wtedy, gdy mówi. A już szczególnie, gdy mówi o miłości.

      Usuń
  24. Czy Ty wciąż i bezustannie oglądasz tureckie seriale i dlatego nie masz czasu na nową notkę?
    przyszłam pozdrowić pięknie;

    OdpowiedzUsuń
  25. Błagam😁😂😀
    Jakoś nie mogę się przełamać do tego gatunku.
    Lubię gdy coś wynika z filmu dla mnie. Może spróbuję po wakacjach, jak dojrzeje😂😁😀
    Pozdrawiam
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak mam spełnić błaganie, Joanno, jeśli nie wiem, o co błagasz? ;) :)
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  26. ... a ja w ogóle coraz mniej oglądam telewizyjnych programów, także dlatego, że krążąc po Europie, nie mam na to możliwości. Jeżeli jednak jest serial taki, że po obejrzeniu 2354 odcinka można ominąć kolejnych 189 i będzie się na bieżąco z fabułą, to ja się za takimi serialami opowiadam :-) pozdrawiam z Dover

    OdpowiedzUsuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.