Ogłoszenie!

W związku z nasileniem trollingu politycznego, została włączona moderacja komentarzy.

23 sierpnia 2010

Afryka. Być bliżej tej ziemi /opowieść 'brata' Tuaregów/


   
      
Są na świecie miejsca nieznane i sprawy, o jakich nie wiemy. Obce nam kultury jawią się w całej swej różnorodności. Mam dla nich szacunek i podziw.
       
       Polecam książki Jerzego Samusika. To lekarz i miłośnik podróży, który sporo czasu spędził w Afryce. Przejechał samochodem przez Saharę. Przeczytałem to, co napisał i łatwiej było mi zrozumieć ludzi, wśród których przepracowałem później trzy lata. Teraz chętnie tam wracam, już jako turysta. Łatwiej jest, gdy się ich rozumie. Nie trzeba się zgadzać z ich zwyczajami czy mentalnością. Ale należy je uszanować. Wtedy jest się bliżej tej ziemi i przyjemność z tego większa.

       Czasem zwykłe sytuacje mogą stać się kłopotliwe, jeśli nie rozumiemy zwyczajów. Na przykład na plaży czy gdziekolwiek, gdzie spotkamy Araba, który urządził sobie piknik z rodziną, nie należy podchodzić zbyt blisko. Istnieje niepisany dystans, po przekroczeniu którego można spodziewać się zaproszenia do wspólnej uroczystości. Problem w tym, że jemu wypada zaprosić, ale nam nie wypada odmówić. To jest afront w stosunku do zapraszającego, znaczy, że wzgardziliśmy jego zaproszeniem. Kiedy już przyjmiemy zaproszenie - wypada się zrewanżować. Rzadko ma się przy sobie kus-kus w odpowiedniej ilości, czy  pięć kilogramów winogron, więc sytuacja może być kłopotliwa. Wychodzi się na aroganta.

       Wielu ludzi uważa Arabów za brudasów, oceniając ich na podstawie śmieci na ulicach. Tymczasem jest nieco inaczej. Arabowie mają inne podejście do czystości, niż my; może to skutek wędrownego życia i namiotu jako domu. Jest tak. Im bardziej prywatnie, tym większa czystość. Bywałem w wielu domach arabskich, umożliwiły mi to kontakty służbowe z ludźmi, gdy tam pracowałem. Dom arabski jest czysty jak pudełeczko. Na klatce schodowej jest nieco gorzej. Na podwórku jeszcze bardziej. Im mniej prywatnie, tym mniej się dba o porządek. Cóż, na ile to egzotyczne, nie wiem, patrząc na te pety wyrzucane u nas przez okna samochodów, czy 'sterylnie czyste' ulice i zagajniki.
Paradoksalnie, Arabowie uważają Europejczyków za brudasów. Europejczycy używają papieru toaletowego, Arabowie bidetu. Oni uważają, że ich system jest lepszy. Nie wiem, kto ma rację.    
       
       Niektórym Europejczykom wydaje się, ze są lepsi. Tu przypomina mi się reportaż z Francji, o którym mówił parę lat temu francuski dziennikarz. Otóż do Tuluzy przyjechał czarny jak smoła Murzyn, jeden z ostatnich co to mieszkali w prymitywnej wiosce z dala od wszelkich zdobyczy cywilizacji. I ci dziennikarze go pytają, czy widzi różnice kulturowe. O tak, odpowiada ten Murzyn. Widzę różnice. Opowiem o tym. Moja wioska jest głęboko w dżungli. Do najbliższego źródła mamy 3 kilometry. I my się myjemy  cztery razy dziennie. A oni tu w swoich domach mają po dwie łazienki i myją się rzadziej.

       Pewnego razu pojechałem sobie do małego miasteczka arabskiego, daleko od miejscowości turystycznych, żeby zobaczyć lokalne targowisko. Nie suk, tylko zwyczajne małe, na placu, na ziemi. Zauważyłem grupkę kobiet, które sprzedawały zastrugane patyki. Patrzę, kto to kupi, czy są jeszcze tacy jelenie, a tu jeden po drugim podchodzą, kupują, płacą. Co jest, myślę sobie, jeszcze zaraz sam zastrugam jakiś patyk i założę tu biznes. Podchodzę do sprzedawczyni patyków i pytam, co to? A ona zamiast odpowiedzieć, w śmiech. Pokazuje na mnie i jeszcze zawołała koleżanki. Zwracam się więc do znajomego arabisty, bo nie wiem, o co chodzi, a on odpowiada, że śmieją się, bo te patyki służą do czyszczenia zębów. Mają taki miękki miąższ, a kobiety się śmieją, bo zobaczyły takiego, co nie wie, jak się zęby myje.

Od Zimowa Sahara
Od Majowa Tunezja
Od Majowa Tunezja
     
       Ludzie tam, jak wszędzie, mają swoje życie, pewnie są z tym szczęśliwi, więc  nie ma co  się dziwić ich zwyczajom i przekonywać do naszego stylu życia. Oni tego zresztą nie za bardzo potrzebują...  /Cyborg/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.