24 sierpnia 2010

Egipt. Kairskie kontrasty


       Każdy turysta nie przygotowany na spotkanie Kairu -  przedziwnego miasta, będzie zszokowany poziomem hałasu, smogu, biedy, przeludnienia i bałaganu. Kto jednak zechce poznać atrakcje Kairu, to wszystko inne wyda się osobliwe, a nawet fascynujące. Stolica Kairu ma wiele atrakcji. Pomijam znane na całym świecie wielkie piramidy i Sfinksa. Chodzi mi o taki architektoniczny miszmasz, w którym XIX wieczne kolonialne kamienice sąsiadują z budowlami pamiętającymi czasy Ramzesa II, brzydkie biedne osiedla mieszkaniowe kontrastują z luksusowymi hotelami, do których przyjeżdżają goście w celach biznesowo – erotyczno – alkoholowo – hazardowych. Jeśli ktoś chce odczuć, czym jest prawdziwy luksus, to może doświadczyć go w Mariot Hotel – najwspanialszym kairskim pałacu kolonialnym zbudowanym specjalnie dla gości z Europy na okazję otwarcia Kanału Sueskiego. Usytuowano go na pełnej zieleni wyspie Zamelek, aby hałas i bieda nie dokuczały przyjezdnym. 

       Prawdziwą przyjemnością jest oglądanie wieczornego spektaklu życia miejskiego w okolicach Talat Harb, na bazarach niedaleko Sayyida Zaynab albo wokół Ramzes Station. Trafiliśmy akurat na czwartkowy szczyt zakupów przed świątecznym piątkiem. Wieczorem Kair wygląda odświętnie, kolorowe neony zdają się tuszować wszechobecny nieporządek, a przez ulice płynie nieustający potok ludzki. Zagęszczenie ulicy można porównać... Nie znajduję porównania.  Koncert idola na stadionie? Manifestacja?  
       
       Kair islamski jest pełen sprzeczności. Z jednej strony  cudownie udekorowany pięknymi - mniej lub bardziej bogatymi meczetami, a z drugiej unurzany w wielkiej brzydocie i biedzie. Niektóre ulice są wprost niewyobrażalnie zatłoczone i brudne. Za to na  przypadkowo spotkanym podwórku można ujrzeć wspaniałe arabeski arkad, kwieciście dekorowane sztukaterie sklepień meczetów lub niezliczone strzeliste minarety. 


    Egipt. Kair. Meczet alabastrowy Mohameda Allego.
       
       Zwiedzając miejscowe meczety, podziwiając ich niezwykłe bogactwo, rozmiary i ilość, pomyślałam, że zasłużona jest sława Kairu, jako centrum Bliskiego Wschodu. 
Centrum dzielnicy islamskiej jest podobno Al. Azhar – uniwersytet, w którym praktykuje się sokratejski sposób pytań i odpowiedzi studentów siedzących wokół mistrza. Taki sposób nauczania nie zmienił się na przestrzeni stuleci.
Nadal króluje prawo i doktryna.

Tak było... i tak jest...




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.