26 sierpnia 2010

Egipt. Muzeum Egipskie w Kairze, zaduma nad wiecznym odpoczynkiem faraonów


       Przed  Muzeum_Egipskim_w_Kairze   też można poobserwować zachowanie mieszkańców Egiptu. Do ogrodu przed muzeum przychodzi wielu Arabów, aby poprzyglądać się turystkom, które w ich mniemaniu są raczej rozebrane niż ubrane. Mężczyźni krajów muzułmańskich żenią się dość późno, bo w wieku powyżej 35 lat. Muszą przedtem dorobić się, stanąć na nogi, wybudować dom. Do tego czasu nie widują swoich rodaczek w tak skąpych strojach. Miejscowe kobiety dokładnie zakrywają się, a ich ubiory są luźne. 
O seksie w ogóle nie ma mowy, ponieważ muzułmańska panna młoda musi być cnotliwa. Swojej dziewczyny Arab nie dotknie przed ślubem, za to turystki chętnie zaczepia, wita się, poklepuje po odsłoniętych ramionach i obejmuje. Dobrze więc mieć dużą chustkę, którą warto okryć się w takich miejscach, jeżeli arabskie zaloty nie są mile widziane.

       Na teren muzeum egipskiego nie wolno wnosić kamer i aparatów fotograficznych z fleszem. Za odpowiednią opłatą można robić zdjęcia, ale bez użycia flesza. Nie ma to jednak sensu ze względu na złe oświetlenie zbiorów muzealnych. Kupiłam więc pocztówki. W muzeum obejrzałam: posągi, sarkofagi, stele nagrobne, meble, ubiory, biżuterię, broń, narzędzia, papirusy, przedmioty kultu, insygnia władzy królewskiej oraz bogate zbiory z grobu Tutanchamona. Do sali mumii faraonów znalezionych w Dolinie Królów nie wchodziłam. Trzeba tygodni, aby wszystko dokładnie obejrzeć. Nie liczę przy tym ogromnych zbiorów niszczejących w przepastnych piwnicach nieustannie zamulanych przez wody Nilu oraz wodę gruntową, której poziom podniósł się znacznie po wybudowaniu wielkiej tamy asuańskiej. Potrzeba archeologów, aby znowu te skarby odzyskać i oczyścić, a także egiptologów, by je zinwentaryzować i opisać.

       Okazało się, że niektórzy z grupy, w towarzystwie której zwiedzałam muzeum weszli jednak do sali mumii faraonów. Czekałam na nich w ogrodzie, usadawiając się w cieniu na murku. Myślami przeniosłam się do historii, kiedy to ciągłe grabieże, plądrowanie, włamania, poszukiwanie klejnotów i innych bogactw w grobowcach Doliny Królów nie pozwoliły faraonom zaznać wiecznego spoczynku w dolinie. Niektórych królów grzebano nawet kilkakrotnie, zaś sarkofagi trzydziestu sześciu faraonów zgromadzono na jednym, odosobnionym, dobrze ukrytym cmentarzysku. Sekretu tego strzegła rodzina zamieszkała w Gurnah – wiosce grabieżców grobowych. Kiedy tajemnicę odkrył zastępca dyrektora muzeum kairskiego i udał się w miejsce przypominające sztolnię, zobaczył ziemskie szczątki wielkich władców świata starożytnego. 
      
       
       Był rok 1881. Dwustu ludzi spakowało mumie, by następnie przenieść je w dół doliną do statku, który miał je przewieźć do Kairu. Na wieść o tym, że faraonowie opuszczają swoje cmentarzysko, okoliczni chłopi wraz z rodzinami zebrali się na brzegu rzeki, a gdy statek przepływał przed nimi, oddawali salwy swoim władcom.

Mężczyźni strzelali w powietrze, a kobiety przeraźliwie zawodząc i lamentując, posypywały głowy popiołem.  

I tak wody Nilu niosły tę żałość,
aż tu, do egipskiego muzeum w Kairze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.