22 września 2010

Ostatnie już kartki spadają z kalendarza


28 grudnia 2009

       Wszystko przeważnie zdaje się zupełnie inne do momentu, kiedy zaczynają się podsumowania i oznaczanie własnych albo cudzych dokonań niewiele mówiącymi plusami i minusami.  Szczególnie nie lubię tego czynić z powodu zmiany roku kalendarzowego.  Zwykle podsumowań  dokonuje się na tak zwane 'okrągłe' rocznice, albo w okresie świąteczno - noworocznym, kiedy spadają ostatnie kartki kalendarza.
       
       O ile zamykanie roku z bilansem zysków i strat oraz otwarciem rachunku z saldem  początkowym, ma znaczenie dla przedsiębiorcy w jego działalności zawodowej oraz dla urzędu skarbowego, o tyle w życiu prywatnym, a szczególnie uczuciowym, emocjonalnym... nie jestem zwolenniczką kończenia roku i  otwierania nowego  rachunku akurat w dniu 1 stycznia. Data jest datą. Dokonań i uczuć nie da się zinwentaryzować, jak towar w sklepie. Policzyć, jak szampony na półkach. Sprawdzić, które są przeterminowane i można przecenić, a które pójdą po wyższej cenie w nowym okresie rozliczeniowym. W grudniu - nic się też nie kończy, a w styczniu - minutę po północy nic nowego nie musi się zdarzyć. Życiowymi etapami  dla mnie są wydarzenia, a nie cyfry umowne. Bo czym jest kalendarz?  To tylko umowna, przyjęta w danej społeczności bądź kulturze rachuba czasu. Potrzebny oczywiście, a jakże!  Jednak... Tak, jak kalendarzowy początek wiosny, lata, jesieni i zimy, wcale tych pór roku nie zaczyna w sposób widoczny akurat przez moje okno i odczuwalny przez wszystkie żywe istoty, tak 31 grudnia nie musi cokolwiek kończyć w życiu człowieka, a 1 stycznia zaczynać. Wraz z wystrzałem w noc sylwestrową szampańskiego korka nie da się też całkowicie zamknąć drzwi za tym, co było. Człowiek z natury lubi trochę rozpamiętywać, wspominać, powracać... Byle tylko  zbyt przesadnie tego nie czynić,  bo przecież naprzód stale iść warto...

Trzeba z żywymi naprzód iść,
Po życie sięgać nowe,
A nie w uwiędłych laurów liść
Z uporem stroić głowę
                           /Adam Asnyk/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.