10 stycznia 2011

Wpływ Wędrownej Mrówki na upodobania turystyczne

10 stycznia 2011
       Przez ostatnie cztery dni na moim komputerze dominowały strony turystyczne. Tak dużo czasu na nich spędziłam, że nawet w nocy - we śnie - atakowały mnie swoimi ofertami biura podróży, a ja autentycznie klikałam ręką w poduszkę. Ten zmasowany „atak”  turystyczny poniekąd na własne życzenie… Zaniedbałam zarezerwowanie dla siebie wakacyjnego wypoczynku w promocjach grudniowych, kiedy ceny były atrakcyjnie niskie, a i ubezpieczenie gwarantujące niezmienność ceny oraz od kosztów ewentualnej rezygnacji gratis. Nie ma nic lepszego, bo gdy wycieczkę zamawia się z półrocznym wyprzedzeniem, to nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, kiedy już trzeba będzie pakować walizki. A i ceny mogą wzrosnąć, szczególnie opłaty paliwowe i lotniskowe zwykle się zmieniają. Podobną do grudniowej - znalazłam promocję styczniową, ale… rezerwacji trzeba dokonać do 9 stycznia.
       Odpalam więc komputer i szukam. Szukam oczywiście ukochanej Afryki Północnej, bo to ostatnio moje największe turystyczne zamiłowanie. Dla relaksu zerkam jednak na blog Wędrownej Mrówki, która ogromnie ciepło pisze o wspaniałej atmosferze Tureckiej Riwiery i przemiłych Turkach grających na plaży w kamyki.
- Grają w kamyczki? Naprawdę? Przecież to moja ulubiona gra z dzieciństwa. Bywałam nawet mistrzynią podwórka, o!  
Urzekły mnie na fotografiach góry Taurus wokół Kemeru oraz ujmująca turecka gościnność. A gdy zobaczyłam Mrówkę, jak odmłodniała po kuracji w basenie Kleopatry, natychmiast internetowe strony afrykańskie zastąpiłam tureckimi.
       Rozpoczęły się zakrojone na  szeroką skalę poszukiwania hotelu przy samej plaży, żeby do kamyków - otoczaków było blisko. Takiego… w miarę dobrego, ale na emerycką kieszeń. Grzały się łącza, linki z adresami fruwały listelami i na gagu-gadu...
Ufff! Jest!  Na minutę przed „dzwonkiem” rezerwacja dokonana!
Pozostaje tylko pytanie, czy tak, jak moją Afrykę, pokocham Turcję?
Na to jednak odpowiedź znajdę dopiero za pół roku.
Tymczasem poćwiczę grę w kamyki...

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.