31 maja 2012

Koncertowa Tunezja


       Na wędrówkę z garbatym podąży także moja siostra. Połączenie jej entuzjazmu i muzycznej duszy z moimi zainteresowaniami nie może dać nic innego, jak tylko wspaniałe wakacje. Zbyt wiele egzotyki nie zaznamy w kurorcie port El Kantaoui, bo to takie „Saint Tropez”, ale z pewnością uda się nam odszukać to wszystko, co Tunezja potrafi doskonale łączyć: tradycje afrykańskie, arabskie i śródziemnomorskie ze swą muzułmańską kulturą. Podążymy też śladami fenickimi i rzymskimi. Zobaczymy to, co zbudowali Arabowie - architekturę islamską. Przyjrzymy się niezwykłemu połączeniu wartości muzułmańskich i świeckich, wschodnich i zachodnich, tradycyjnych i postępowych.
 
       Siostra - jako muzyczka - powinna być zadowolona. Będzie miała okazję zauważyć, jak muzyka na co dzień towarzyszy mieszkańcom Tunezji i to zarówno klasyczna - maluf  /tradycyjna, zwyczajowa/,  jak i pełne zawodzenia, rozkołysane melodie. Nie trzeba być zresztą muzykiem, by odczuć, jak ta muzyka pulsuje emocjami i wychwycić  między dźwiękami mikrotony, które dla europejczyka początkowo wydają się fałszem.  Zdaje się, że Tunezja - to jedna wielka sala koncertowa.

       Przywołuję w pamięci wspomnienie. Staliśmy w hotelu oczekując na windę. Posłyszeliśmy piękny śpiew a capella. Ktoś zapytał:

- występy dzisiaj na wieczornych animacjach?

Zaczęliśmy się rozglądać i zauważyliśmy, że na kanapie niedaleko recepcji siedzi wpatrzona w siebie wzajemnie para tunezyjska.
On pali papierosa, a ona jemu śpiewa. Niestety, nie zrozumieliśmy słów piosenki, ale z wyrazu ich twarzy i melodii, czuliśmy, że to pieśń miłosna, że dziewczyna mówi TAK.

       Tam muzyka prawie nigdy nie cichnie... Sączy się zewsząd. Nawet z minaretów w meczetach płyną śpiewne wezwania /azan/ do pięciu codziennych modlitw. 
Tak było... i tak jest...

Cieszymy się z wyboru oferty.  Przede wszystkim z rewelacyjnego położenia hotelu.




Nasza baza po prawej nad zielonym polem golfowym.





       Szukając zdjęć i opinii turystów w Internecie, zauważyłam  wykres cen ofert wycieczek do najpopularniejszych krajów.  

 


Pomyślałam, że na takie ceny stać wielu polskich emerytów. Cała nasza kompania - „wielbłąd”, ja i siostra - jesteśmy tego koncertowym przykładem.

Wiadomość dla ACTA! Zdjęć nie zakosiłam, o! 
Znajdują się tu dzięki uprzejmości http://www.fostertravel.pl/

43 komentarze:

  1. W czasach mojego dzieciństwa, śpiew ludzi słyszało się wszędzie ( Białoruś). W Polsce już rzadziej ludzie śpiewali, chyba że przy wódce. Dziś już nawet i tego nie słyszę. Muzyka to cudowna rzecz, więc Tobie i Twojej siostrze życzę podróży z muzyką w sercu. nacieszcie oczy pięknymi krajobrazami i nam pokaż na blogu swoje wrażenia. Miłego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. A pewnie, że pokażę na blogu, co tylko zapamiętam.

      Moja babcia i sąsiadka - śpiewały podczas plewienia grządek w ogródku. Mama natomiast podśpiewywała w kuchni przy pieczeniu lub gotowaniu.

      Tak, masz rację, bez wódki teraz nie śpiewają.

      Usuń
    2. Nie ma lekcji śpiewu w szkole... na wycieczki bierze się MP-ileś tam i wkłada w uszy odgradzając się od otoczenia. A z drugiej strony - na castingi typu "mam talent" itp programy przychodzą tłumy. Te tłumy świetnie śpiewają czyli jest potencjał i potrzeba śpiewu.

      Usuń
    3. Chyba, że jest to wycieczka emerytów. Byłam na takiej. Śpiewają!

      Usuń
    4. Bet ma rację, słuchawki w uszach , to widok codzienny. Po co śpiewać, lepiej słuchać. Pamiętam czasy, kiedy na rodzinnych przyjęciach zawsze śpiewałyśmy na głosy z mamą i siostrą. Nie mogę teraz odżałować, że śpiew, to już nie moja bajka, bo dwie operacje tarczycy chyba uszkodziły mi "słowika" i prostych melodii już nie mogę wyciągnąć, a niby struny nie zostały uszkodzone. I cóż, że dusza słowiańska? O muzyce chociaż pogadam sobie. Pozdrawiam.

      Usuń
    5. Lotka, najważniejsze, że dusza śpiewa, o! A "słowika" nie uszkodzili na pewno. On siedzi w głowie i serduchu i stamtąd umila życie.

      Usuń
    6. To prawda, słowik tkwi w podświadomości i rzeczywiście umila życie, bo wspomnienia często zastępują rzeczywistość. W spamie jestem słabiutka, nie wiem jak to się dzieje, ze komentarz tam wpada, ale będę sprawdzać. Ty jesteś na blogspocie ekspertem i masz we wszystkim rozeznanie. dziękuję, że mogę uczyć się od Ciebie. Pozdrawiam.

      Usuń
    7. I tego się trzymajmy Lotka... naszego SŁOWIKA...

      Usuń
  2. Zauroczył mnie ten obrazek zakochanej pary. Tylko ten zapalony papieros w trakcie śpiewnego wyznawania miłości ... razi. No, ale to chyba europejski punkt widzenia. U nas "nie uchodzi" - w Tunezji zapewne nie dziwi.Czy tak?
    Śpiewy z minaretów uwielbiam. Chociaż to właściwie nie jest śpiew - to wołanie! Jakże melodyjne jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak tam teraz jest z paleniem papierosów. Kiedy ostatnio byłam, paliło się wszędzie. Azan też lubię wysłuchiwać. Znajomy śmiał się, że przypomina mu się wtedy przyśpiewka "chodźcie, chodźcie, mnie was tutaj potrzeba" z polskiej komedii wojennej :)

      Usuń
  3. Eluś zapowiada się wszystko cudnie i oby było wszystko jak najpiękniej. Życzę Wam tego z całego serca.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastawiamy się, że będzie wspaniale. Zresztą zawsze tak było. Próbowałam pozdradzać Tunezję, ale jednak nigdzie nie było tak dobrze, jak tam.

      Usuń
  4. Ale Wam fajnie :) Życzę jak najbardziej udanych wakacji :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najchętniej już bym wyruszyła do Tunezji, a kiedy to nastąpi? nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyruszysz, Jagoda, wyruszysz... Mój wielbłąd wywróżył, że niebawem :)

      Usuń
  6. Acha, przypomniało mi się, że Turcy też śpiewają... nawet przy sprzątaniu brudnych talerzy. To nie jest śpiewanie ale takie nucenie pod nosem. U nas nikt tak nie nuci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, nucą. Ja widziałam nucącego Turka podczas czytania książki. A przewodnik turecki nucił, kiedy nie mówił.

      Usuń
    2. Chciałoby się powiedzieć "te typy tak mają"... ale co łączy Tunezyjczyka z Turkiem oprócz Islamu? Może to sprawa religii, takie śpiewanie?
      Chociaż wiara katolicka także zakłada "kto śpiewa, modli się podwójnie"

      Usuń
    3. Ja myślę, ba, wiem na pewno, że z piosenką na ustach łatwiej i lżej. Choćby piosenka marszowa, wojenna.... Albo, jak dziołchy z kołchozu umilały sobie ciężką pracę i los śpiewaniem?

      Usuń
    4. "Gdy słyszysz śpiew, tam proszę wstąp,
      tam ludzie serca dobre mają,
      a ludzie źli, ach uwierz mi,
      ci nigdy nie śpiewają".
      To znany cytat zdaje się Goethego, jaki prawdziwy, pasuje do każdego narodu.

      Usuń
    5. Bardzo dziękuję Lotka za ten cytat.

      Usuń
  7. Bajeczny raj:) Choć, osobiście - wolę oryginalne St.Tropez:) A ACTA się nie bój, nie przejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy woli co innego. W któreś wakacje punktowaliśmy oryginał i tunezyjską namiastkę. W kategoriach "klimat", "lepszy wypoczynek", "dostępne atrakcje" oraz "emerycka kieszeń" zwyciężyło Port El Kantaoui. W oryginale na nic nie było stać. Nawet na plażowanie i spacerowanie. O takich wynalazkach, jak SPA, owoce morza, owoce z drzewa, leżak, jacuzzi, sporty wodne, lody czy soki - nie wspomnę. Po prostu dla nas nieosiągalne, o!

      Usuń
  8. Witaj alEllu. Też chciałbym przytoczyć pewną anegdotę. W kilka lat po "wejściu" internetu do Polski, gdy już wiedzieliśmy jak zamieszczać zdjęcia i obrazy w necie, opublikowałem na stronie ZASP kilkanaście zdjęć i obrazów z zamiarem ich sprzedania. Strona zmieniła profil, ja dodałem jeszcze kilkadziesiąt obrazów, potem wszystko przeniosłem na Allegro. Ok. 9 lat temu dostałem zapytanie od Google'a, czy zgadzam się na publikację tych kilkudziesięciu pozycji. Zgodziłem się. Gdy moje zarobki z publikacji po 4 latach przekroczyły 10 Euro, dostałem "wypłatę". Po założeniu konta miałem do dyspozycji 3,78 Euro. W 2010 r. chciałem skorzystać z ulgi przysługującej "twórcom" i wtedy się dowiedziałem, że jest to niemożliwe, bo ... prowadzę działalność na własnym rozrachunku. Chciałem zrezygnować z tej "działalności", ale się nie dało. Teraz mam już ok. 11 Euro.
    Co do ACTA to się nie martw, one wprawdzie już obowiązują od kilku lat (w ostrzejszej formie), ale głównie chodzi o to, aby ci co mają dużą kasę (gł. USA) dużo nie stracili, i to na razie się udaje.
    Anzai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anzai, przecież to Ty mnie upominałeś, że nie podawałam przy zdjęciach, czyje są. To się przestraszyłam i teraz pilnie przestrzegam prawa :)

      Usuń
    2. Dlatego właśnie nie musisz się martwić.
      Anzai

      Usuń
    3. No, to jestem już spokojna. Dziękuję za uspokojenie:)

      Usuń
  9. Jak w reklamie - na emeryturze nie musisz udawać życia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawna jest ta reklama firmy ubezpieczeniowej.

      Usuń
  10. aaaaale Ci fajnie - zdjęcia bajeczne i mam nadzieję taki będzie pobyt . popatrzyłam na te ceny i porównałam z ceną jaką płacimy za pobyt w Dusznikach i nie powiem, żeby Duszniki były tańsze.
    Ciekawa jestem jaka to piosenkę Wasz wielbłądzik nucił będzie w czasie pobytu ... sadzac po tych czarujących rzęsach będzie to pieśń miłości. Uważaj Grycelko na garbatka, bo jak serce tam zostawi to co my tu bez niego poczniemy.
    Grycelko, zmieniłam sobie internet, teraz fruwa ale co się nawściekaółam - to moje, dwa dni bez internetu a do tej pory bez telefonu. ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malino, tak, ceny wczasów u nas są wysokie w porównaniu. Poza tym w cenie, chyba nie dostajesz basenów, jacuzzi, rowerów wodnych, leżaków i parasoli, jedzenia i picia oraz owoców i ciast w nieograniczonych ilościach od godziny 6 do 24 oraz przelotu samolotem i transferu do hotelu oraz ubezpieczenia, prawda.

      Usuń
    2. Znak zapytania na końcu, bo to było pytanie, a nie stwierdzenie.

      Usuń
  11. Jeszcze raz dzięki za życzenia.

    Elu,a w tej Tunezji jest już bezpiecznie?Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Jakubie, jak najbardziej bezpiecznie. No, może trochę mniej, niż przed rewolucją, to znaczy tak, jak u nas i prawie wszędzie - w miarę nabywania coraz większych swobód demokratycznych... to wiadomo...

      Usuń
  12. To dobrze,bo martwiłbym się o Ciebie.Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jakubie za troskę. Nie martw się. Nie ma powodów.

      Najwyżej z 50 wielbłądów dadzą Ci za mnie:) Może przesadziłam, 50 - to za młodą i ładną blondynkę.

      Usuń
  13. A Ty jesteś młodą i ładną szatynką?:-)Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym... :)))

      A tak na poważnie, to bardzo dobrze, że się opaliłam trochę przy pracach działkowych. Dłonie mam na wierzchu wręcz czarne, to nikt mnie nie będzie zaczepiał.

      Usuń
  14. Dobrze mówisz:CHCIAŁABYM,CHCIAŁA...

    No nic,Eluniu, muszę skończyć miłą rozmowę,ale będę miał kilku gości.Też ci okazja...Do jutra.Jakub

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że okazja. Ważna okazja, o!
      Bawcie się koncertowo:)

      Usuń
  15. Życzę Tobie i Twojej siostrze wspaniałych wrażeń. Aha, garbatemu też.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.