13 maja 2012

Myślenie prawie globalne


z rozmów z cyklu "polityka a szczęście"

Wznowienie dyskusji z 07 listopada 2010 r.

       Pewien mądry człowiek powiedział, że Bozia dała mu dwa ważne organy: mózg i penisa, ale krwi tylko tyle, żeby obsłużyć zaledwie jeden z tych organów.
No i on się pyta, czy to jest sprawiedliwe?

Temat natychmiast podchwytuje Bonynka. 

- Twój umysł pracuje - znaczy, że jest ukrwiony. Ja nie śmiem pytać, czy ten drugi organ…

Na co otrzymuje odpowiedź:

- no właśnie, na szczęście jest urządzenie zwane semaforem.

       Ja tam się na medycynie/anatomii nie znam, ale pana Bucka to usprawiedliwię. Krwi - tak jak w drożdżowym cieście młodzi - nie może być za dużo. Do dobrego wzrostu babek i bułeczek wystarcza niewiele drożdży, ale potrzebna jeszcze dobra gospodyni ;-)  

Towarzystwo do dyscypliny tematycznej, czyli rozmowy o polityce,  przywołuje Bet:

- Halo, halo! Ktoś musi was przywołać do porządku. Ja rozumiem, że ten temat ma powiązanie ze szczęściem, ale z polityką?

No, chyba Bet nie chce powiedzieć, że prosty kręgosłup oraz sprawny - dotleniony i ukrwiony umysł nie mają wpływu na politykę. Gdyby wszyscy politycy taki kręgosłup i mózg mieli, szczęście dla narodów świata murowane!
Nie wspomnę o tym  innym organie. Toż to sprawy demograficzno - polityczne. 

- Brawo za myślenie globalne. Pochwaliła Bet.

Doskonały wpis. I do śmiechu i jednocześnie bardzo poważnych spraw dotyka. Rozmawiajcie o tym politycznym szczęściu, czy szczęśliwej polityce częściej. Pozdrowienia. ~wiktor

To, może znowu porozmawiamy?

38 komentarzy:

  1. Podczas wczorajszej dyskusji w Sejmie, nasi posłowie nie mieli ukrwionych mózgów. O "semaforach" wiem niewiele. Miłego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotka -Niezapominajko, trudno mi się odnieść do wczorajszych obrad, bo nie wysłuchałam.

      Usuń
    2. Żałuj, było jak zwykle ciekawie, a semafory chodziły posłom jak oszalałe, a krew przelewała się z jednego organu do drugiego. Dobrego dnia życzę.

      Usuń
    3. Pokazywali migawki, to nadrobiłam tę niepowetowaną stratę. Faktycznie semafory szalały :)))

      Usuń
  2. Semafory niestety ostatnio psują się...to jest jakieś wytłumaczenie obecnej sytuacji w polityce? To co, wołamy: więcej krwi? Bo o usprawnienie jej przepływu to chyba nie ma nawet sensu wołać?
    Och, jakże zmieniło się też pojęcie "myślenie globalne", zauważyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zauważyłam, Bet. Dlatego fajnie jest wznowić rozmowy na "stare" tematy.

      Usuń
    2. To nie krwi jest mało. i nie o usprawnienie jej przepływu chodzi. Wyjaśni to dowcip który ostatnio słyszałem.

      Na wczasy do Zakopanego przyjechał intelektualista z Warszawy. Wynajął pokój u górala. Pierwsze dni zeszły mu na podziwianiu "wspaniałych okoliczności przyrody". Potem przyszła kolej na folklor. Interesowało go wszystko - stroje, gwara, obyczaje. Któregoś dnia zadaje kolejne pytanie z dziedziny języka.
      - Gazdo, a jak bym się przespał z twoją żoną, to co my byśmy byli - kumowie, szwagry....?
      - Panocku - odpowiada gazda - to mu byśmy byli kwita.

      Widać tu, że problemy z którymi intelektualista nie potrafił się uporać przy pomocy dociekań, gazda rozwiązywał działaniem.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. _Leszku, dowcip przedni. Uśmiałam się szczerze :)))

      Z tym praktycznym rozwiązywaniem problemów, z którymi nie potrafią uporać się intelektualiści to faktycznie jest coś na rzeczy.

      Usuń
  3. Gdyby z anatomicznego punktu widzenia prześledzić wszystkie fazy pośredniczące pomiędzy przepływem krwi z jednego organu do drugiego, a potem drogą powrotną, to ów mądry człowiek zapewne by nie żałował, że Bozia dała mu o połowę mniej krwi.
    Myślę też, że gdyby politycy mogli częściej i sprawniej przełączać semafor, to może by nie produkowali ustaw, które nadają się tylko do semafora.
    Mam też niejasne podejrzenia, że podobne funkcjonowanie pojawia się u płci pięknej. Tylko co, zamiast semafora, zwrotnica?
    Anzai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anzai, tak! tak! To chyba zwrotnica:)))

      Usuń
  4. Ależ politycy to w większość płeć męska! Semafory aktualne i naprawdę zawodzą ostatnio..hi,hi... Parytety jeszcze się nie przyjęły na tyle aby wprowadzać zwrotnice do politycznej nomenklatury. Ale podoba mi się taka propozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie się podoba.
      Choćby po to, żeby Anzai wymyślił zwrotnicę u kobiet :))), warto było wznowić ten temat.

      Usuń
    2. Jeżeli przyjmiemy, że głową domu, nawet tego narodowego, jest w większości płeć męska, to i tak pozostaje pytanie, kto kręci tą głową? Więc już tylko nieśmiało dopytam: Czy nie jest to czasem ... zwrotnica?
      Anzai

      Usuń
    3. anzai, jesteś dziś kreatywny bardzo! A jaki błyskotliwy? Aluzje i porównania wychodzą ci dziś "jak z płatka"! Co jadłeś?

      Usuń
    4. anzai, to nie jest złośliwy komentarz - przeciwnie, pełen uznania!

      Usuń
    5. Podejrzewam, że mam okres pomiędzy przepływem krwi z organu do organu, i wymiany sygnałów pomiędzy semaforem a zwrotnicą ... tak myślę. ;)))
      Anzai

      PS. Chyba razem z Wami na blogspot przeniósł się cały ruch z Onetu. Tutaj też robi się mułowato.

      Usuń
    6. Przepływ dobrze na Ciebie wpływa, Anzai. Niech zatem płynie, ku chwale i Twojej kreatywności :)

      Dzisiaj faktycznie trochę mułowato, ale da się posiaduszkować. U Bet w kwadrans 15 komentarzy, co na Onecie jest niemożliwe.

      Usuń
    7. Chyba Ci założę tu bloga i dam w prezencie:)

      Usuń
    8. Dokładam goździka gratis!

      Usuń
  5. Wprawdzie nie wiem, o co chodzi, ale się z Tobą zgadzam;)
    Pozdrawiam z majowym chłodkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że notka nieudana. Ja przynajmniej tak uważam, gdy czytam taki artykuł w gazecie.

      Anno, u mnie chłodno mocno, mocno!

      Usuń
  6. ........... ale porno, że az duszno !!!!. Wiesz Elu - jestem zaskoczony ale nie oburzony. Jestem człowiekiem który ma ukrwiony tylko jeden organ /tejemnica który/.
    Pytanie uzupełniające; A jak to jest z tzw. płcia odmienna i dopływem krwi ?.
    Jak na ranek "ukrwienia" wystarczy.
    Życzę pogody choć za oknem chłodek ale i tak pozdrawiam cieplutko i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eureka !!!!! - czasami długo cos do mnie dochodzi /słaby przepływ krwi/ ale po czasie dochodzi;
      Wszystkich posłów kastrować i wszyscy byliby madrzy a do piszczenia z trubuny mozna sie przyzwyczaić - patrz Senyszyn.
      Drugi raz nie pozdrawiam bo co za dużo to i ........

      Usuń
    2. A gdzież słaby przepływ krwi, Piotrze. Ja diagnozuję u Ciebie przepływ bardzo dobry:)

      Usuń
    3. Piotrze, nie wyznawaj miłości tak głośno, bo inne dziewuszki będą zazdrosne :)))

      Usuń
    4. ...........a tam !!! - byle moja zona nie przeczytała bo moge dostac po mordzie !!!!!

      Usuń
    5. Piotrze Opolski, Ty lepiej uważaj. Kto wie, czy już nie przeczytała :)))

      Usuń
  7. Tyle tu o tym przepływie krwi, że aż dziwię się że nikt nie poruszył spraw honorowego krwiodawstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wiem Antoni, nie wiem... czy w domyślnej kwestii krwiodawstwo by pomogło :)))

      Usuń
    2. Jak to? Wczoraj /13 maja, komentarz / wołałam "więcej krwi"! Nawet się zdziwiłam, że nikt mnie nie posądził o wampiryzm...

      Usuń
  8. Dzisiaj to mam całkiem krwiożerczy nastrój, za mną telewizor grał ustawiony na TVN - no nie wytrzymałam

    Ponad dwustu przedstawicieli mediów podpisało się pod apelem do premiera Donalda Tuska o wyciągnięcie konsekwencji wobec Stefana Niesiołowskiego za jego zachowanie wobec dziennikarki Ewy Stankiewicz w miniony piątek. Oczekują także od środowiska dziennikarskiego bojkotu Niesiołowskiego
    BRAWO !!!!!
    ale... ja WIDZIAŁAM JAK DZIENNIKARKA PROWOKOWAŁA ...
    teraz leci tylko końcówka filmu z reakcją na prowokację
    pan Duda oświadczył, że Niesiołowski ucieka jak szczur no to dziennikarka pokazywała namolnie twarz szczura i oczy i minę , szczur na początku grzecznie się bronił i odmawiał media to na początku pokazały ... szczur się bronił ale ona CHCIAŁA SZCZURA POKAZAĆ I KONIEC
    wiem, że czwarta władza moze zniszczyć jeśli się naruszy kolegę lub koleżankę dziennikarza a ja uważam, że dziennikarz nie do wszystkiego ma moralne prawo, Pamiętam, czym skończyła się konferencja z ministrem Drzewieckim
    Według mnie to oświadczenie chluby dziennikarzom nie przynosi.
    NIESTETY WIDAĆ KREOWANIE RZECZYWISTOSCI - piątkowe wydarzenia to nie Niesiołowski, niestety dziennikarze wszystkie tamte rzeczy przykryli tym wydarzeniem bo ich dotyczyło. A jaki efekt - Solidarność poczuła siłę i dziennikarzy za sobą i juz zapowiedź niszczenia Euro.
    Czy ktoś wyraźnie powie, że to źle - no nikt, bo Duda kreowany jest na gwiazdę. Szef zwiazku mówi, że nic się nie stało gdy kiljem kogos uderzono i nie ma reakcji ani oburzenia dziennikarzy bo nie ich dotyczy ... eeech
    --------------
    nie wiem, może chałwę dziennikarzom zaaplikować albo co chałwa na każdy organ dobrze robi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na ten temat nie wiem Malino M*, i po co ten Duda z dziennikarką chcieli szczura pokazać, ale co by to nie było, chałwa może pomóc, o! Chodzi Ci o to, żebym napisała notkę, że to źle?

      Idę po chałwę, bo nic nie kumam...

      Usuń
  9. Ciekawe, wszyscy ekscytują się przepływem krwi do różnych organów, a główny temat czyli "polityka a szczęście" jest ignorowany... dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinka w temacie politycznym, ale ja nie zrozumiałam jej wpisu w kontekście notki, to nie podjęłam tematu. Piotr natomiast ma postulat. Dla polityki dobry, ale czy dla szczęścia, szczególnie posłów, to nie wiem... hi, hi...

      Usuń
  10. Dawnom ku tejże był przyszedł konstatacyi, że jako ów organ dolny krwią nabiegnie, to górny niedokrwionym będąc (bo przecie krwie w ciele nie przybywa na tąż chwilę) wielce jest poszkodowanym, bo tlenu nie dostaje. A skoro wiemy, że tlenu brak dłużej niż pięć minut znaczy dla mózgu zmiany zgoła nieodwracalne i to bynajmniej nie na lepsze, ergo wynika z tego, że sama już natura erekcyję kończąc tak to urządziła, byśmy jednak jakie szare komórki ocalili... No i na biegunie zgoła odwrotnym: jakież wnioski wysunąć nam trzeba względem tych, co to jednak się w tem dziele ćwiczą nocami całemi?:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wachmistrzu, myślę, że zupełnie niezgodne z nauką o życiu szarych komórek te wnioski są :)

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.