Etykiety

15 marca 2017

Marzec - figlarzec

W marcu słońce grzeje, czasem śnieżek sieje.
Gust kobiety, łaska pańska i marcowa pogoda zawsze niestałe.



Marzec zimowy
Czasami w marcu zetnie wodę w garncu.
Czasem marzec tak się podsadzi, że dwa kożuchy oblec nie zawadzi.


zdjęcia z  TAMTEJ i  TEJ  notki archiwalnej.




Marzec majówkowy
Od dwudziestego marca zagrzewa słońce nawet starca.
Święty Józef kiwnie brodą, pójdzie zima razem z wodą.


Zdjęcia z  T E J  notki archiwalnej.





Marzec krokusowy
św. Gertruda, gdy słońcem błyśnie, zrobi cuda oczywiście.


Pora ogłosić wiosnę. 


* * *
15 marca 2017 r.  wieczorem zmarł Wojciech Młynarski
- wspaniały bard, poeta, artysta kabaretowy, autor piosenek,
dramaturg, scenarzysta i reżyser teatralny, 
wybitny wykonawca piosenki autorskiej.
Do końca w zielone grał.

Jeszcze nie! Długo nie! Nie odejdzie z mojej pamięci.

72 komentarze:

  1. W tym roku chyba już 3 raz ogłaszaliśmy Wiosnę. W efekcie ptaki dwukrotnie zakładały gniazda, a liście zrzucały przemarznięte pąki. Ja bym czwarty raz nie próbował ogłaszać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chociaż wiosnę w sercach i wiosenną radość ogłośmy, co?

      Usuń
  2. Ha - wiosna już prawie tutaj jest. No właśnie - prawie .Nawet holenderska tv głupie teksty dzisiaj nadaje. ...wybory. Coś ostatnio zgrzyam n wszelkie wybory , czekam na wiosnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w telewizji właśnie mówią o holenderskich wyborach. Nie wiem kto, ale słyszę, jak przemawia, że Holandia jest dla Holendrów. To nie wyrzucą Ciebie, Reniu?

      Usuń
    2. Renię nawet we sto koni nie wygoni..To postumunt,pomnik..Może by tak bomba atomowa?

      Usuń
    3. Kim jesteś Anonimowy? Miło by było widzieć jakiś podpis świadczący o tym, że się rozmawia z człowiekiem a nie maszyną spamującą.

      Usuń
  3. W Kaszebelandzie wiosna przychodzi późno, wczoraj miała krótki zwiastun, ale dziś wiatr, chód i jest jak zwykle. :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze oczekuję wiosny niecierpliwie. Zmęczyło mnie drewno, węgiel, sadza i popiół...

      Usuń
  4. U nas wiosna wolniutko krok po kroku idzie.
    A na razie przedwiośnie...ciepłe na szczęście.
    Pozdrawiam wiosennie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to za ciepło, skoro muszę palić w kotle albo w kominku.

      Usuń
    2. Witam Ellu !
      Ale chyba kominka nie Zlikwidujesz ?
      Wiesz ?
      Ja dostałem od mojego miasta (z propozycją dzierżawy lub wykupienia) willę z bardo dużą działką.
      Zdziwisz się ale jej nie wykupiłem. Po prostu byłem w korpusie kadrowym i w każdej chwili mogłem być przeniesiony do innego przedsiębiorstwa a nawet do innego miasta.
      Ponieważ ta willa była budowana na przełomie XIX i XX wieku była pod nadzorem konserwatora wojewódzkiego zgodę na jej remont pod warunkiem, że ten remont będzie nadzorowany przez urząd konserwatorski.
      Uzyskałem (chyba jako nagrodę) pokrycie 70% kosztów tego remontu.
      Bardzo silnym argumentem było to, że należałem do kadry i to do grupy, która mogła współpracować z przedsiębiorstwami zagranicznymi.
      Dużym plusem tej "licencji" było to, że paszport miałem w domu i nie musiałem przy każdym wyjeździe wysłuchiwać pouczeń.


      Oczywiście przy remoncie zlikwidowałem wszystkie piece a zainstalowałem centralne ogrzewanie.

      Pokój z kominkiem był ulubionym pomieszczeniem nie tylko Żony i moim, ale również naszych gości.

      Fantastycznym relaksem było było leżenie przy kominku i przy ławie na której stał samowar i butelka koniaku. Tak, tak leżenie na miękkim dywanie.
      Nawet nasz pies dalmatyńczyk, który wychodził ostentacyjnie z pokoju, kiedy zobaczył alkohol kładł się na dywanie obok nas na dywanie.
      Wiecie ?
      Był to bardzo dziwny pies , uwielbiał wąchać kwiaty w ogrodzie. Było to w okresie reklamowania w TV margaryny. Postanowiłem by ustrzec się sklerozy przejść na margarynę. Pies zawsze przebywał z nami . Kiedy miał ohotę na coś co akurat jedliśmy, podchodził i siadał przy nas i czekał by go poczęstować. Nie pamiętam co wtedy jedliśmy, usiadł przy mnie więczrobiłem mu kanapkę posmarowaną margaryną i z wędliną , pies powąchał, fuknął i podszedł do Żony, żona zrobiła mu identyczną kanapkę tylko z kromką posmarowaną Masłem, pies z widoczną przyjemnością ją zjadł. Żon się roześmiała i stwierdziła, że nawet pies ocenił negatywnie tą margarynę

      Np i znowu nie piszą nie na temat. Przepraszam.
      Pozdrawiam serdecznie Mirek

      Usuń
    3. Miło mi Ciebie widzieć, druhu Mirku.
      Oczywiście, że nie likwiduję kominka. Proszę nie przepraszaj, bo nie ma za co. Ten blog - to "Posiaduszki" i gawędy na każdy temat są mile widziane. Twoje opowieści w dodatku są brdzo ciekawe.

      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam zawsze, z każdym tematem. :)

      Usuń
  5. To ten Wilders, który ku mojej rozpaczy rośnie w siłe. Myślę jednak ,mam nadzieje ,ze nie przejdzie. Zgroza co ten facet wygaduje. Chce zamknąc granice, zamknąć meczety, itd itp. Do Polaków tezż ma coś. Zresztą - do każdego coś ma ..Do Unii też. Najgorsze, że ma szanse...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą na świecie granice z płotów i murów? Ciekawe, czy twierdze warowne także pobudują?

      Usuń
    2. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić....

      Usuń
    3. Ciężko zrozumieć ten świat i wyobrazić sobie, do czego zmierza.

      Usuń
    4. W wielu miejscach na świecie do władzy dochodzą oszołomy.Nie trzeba daleko szukać przykładu. Martwi mnie, że ludzie to akceptują głosując lub ignorując głosowania.

      Usuń
    5. Może dlatego, że światowe elity bardzo "zapędziły się" w swojej elitarności i ludzie mają już tego dosyć. Wybierają więc tego kto się akurat ubiega o głos, bez względu na to, kim jest. Byle tylko był kim innym.

      Usuń
    6. A nie można by tych "innych" też jakoś selekcjonować przy pomocy rozumu albo przynajmniej rozsądku?

      Usuń
    7. Sami się promują, jak mają za co. Przecież nie ma nigdzie selekcji.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. U mnie nie pada, ale szaro i ciemno jest.

      Usuń
    2. Dziś widać słońce. A jak ptaki śpiewają...

      Usuń
  7. Całkowicie zgodzić mi się trzeba z tym pierwszym stwierdzeniem. W marcu różnie bywa, nawet potrafią się spotkać cztery pory roku. Ale ja się cieszę, bo do wiosny już bliżej jak dalej. I świat stenie się bardziej kolorowy i...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cztery pory roku zdarzają się nawet w ciągu jednego dnia. Wyszłam na spacer o świcie, a wracałam w południe, to mało się nie upiekłam w stosownym do porannej temperatury i wiatru ubraniu. Myślałam, że zdejmę buty i boso będę szła.

      Usuń
    2. I właśnie taka pogoda dla naszego organizmu jest najgorsza! Ale tak jesteśmy zbudowani, że choroby nie chcą nas omijać, niestety.

      Wojciech Młynarski był wielkim bardem, ale każdy z nas musi kiedyś odejść z tego padołu ziemskiego...
      Ja go bardzo lubiłam i jego wykonawstwo, szkoda, że odszedł człowiek o wielkim talencie muzycznym.

      Usuń
    3. Jego talent jest niepowtarzalny. Tego, co robił chyba nie da się nauczyć. Trzeba się takim urodzić. Nie sądzę, by prędko znalazł się następca Wojciecha Młynarskiego.

      Usuń
  8. Wiosna to jest jak ta panienka na wydaniu..Każe długo na siebie czekać!
    m_16Waszek

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak sobie poczytałam i pomyślałam; jak ta wiosna ma dogodzić wszystkim???
    Moja kuzynka pragnie jak najdłużej śniegu, bo żyje "na nartach" i to jest jej "raj". Inni chcieliby aby wiosna przebrała się za lato, więc grymaszą, że temperatura zmienną jest. Wiosna ma swoje prawa i przywileje, więc miejmy nadzieje, że jeśli nie dogodzi wszystkim, to przynajmniej zadowoli niektórych. Miałam sąsiadkę, która narzekała i psioczyła na każdy rodzaj pogody. Jak to dobrze, że jeszcze nie ogłoszono wyborów... pogody,a przypuszczam, że wtedy frekwencja byłaby bliska 99.9%, ale wtedy to dopiero byłyby kwasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam wrażenie, że wiosnę wszyscy kochają i na nią czekają. Cieszą się dłuższymi dniami, podziwiają zmienność wiosenną, czują poprawę nastroju... etc... etc... Myślę, że narciarze też wolą dłuższy dzień na narty. Moi znajomi mawiają w grudniu "aby do gwiazdki" to dzień na narty będzie dłuższy. Moim ulubionym powiedzeniem jest: aby do maja. :)
      A psioczenie, narzekanie i mroczne charaktery ludzi, to także m.in. wpływ klimatu. Południowcy są nacją pogodniejszą i mniej narzekającą. Dlatego tak lubię wśród nich przebywać, bo aż promienieje z nich słońce, wprost ładują mi akumulatory i ogrzewają.

      A dlaczego zaraz wieszczyć kwasy? Takie referendum pogodowe mogło by być ciekawe i wesołe. :)

      Usuń
    2. Dlaczego wietrzę "kwasy" przy wyborach pogody? widzisz co się dzieje przy wyborach politycznych, chociaż nas bezpośrednio to nie dotyczy, więc mogę sobie wyobrazić co by się działo przy wyborach pogody. Te "kwasy" spowodowałby konflikt interesów.
      Dla przykładu; urlopowicze pragną słonecznej pogody,bezustannie, bo przecież wszyscy w tym samym czasie nie wypoczywają; zaś u rolników i ogrodników, deszcz bywa wymodlony, co wskazuje na to, jak bardzo potrzebny. Kto by dobrowolnie ustąpił ze swego interesu pogodowego? O!

      Usuń
    3. P.S. słowo "wietrzę" zamiast wieszczysz wzięło się stąd, że myję okna i wietrzę mieszkanie wpuszczając wiosnę do domu :)

      Usuń
    4. O! Dobre wyjaśnienie. Teraz wiem, skąd biorą się kwaśne deszcze. ;) :)

      PS. Ja okien jeszcze nie myję, ale wiosnę też wpuszczam.

      Usuń
  10. Już tęsknię za słoneczną, ciepłą wiosną:) Mam nadzieję, że jest już tuż-tuż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zima tak zawsze dokuczy, że słońca i ciepła czekam, jak zbawienia.

      Usuń
  11. Nie znałam tych przysłów o marcu, ale wszystkie są trafne i dobrze zilustrowane.
    Już pisałam u Art Klatera, że wczoraj całe "Szkło kontaktowe" poświęcone było pamięci Wojciecha Młynarskiego i prawie całą godzinę przepłakałam. Nawet teraz, słuchając Jego charakterystycznego głosu, mam łzy w oczach.
    Myślę, że długo przyjdzie nam czekać na tak wszechstronnego i utalentowanego artystę, bo tacy jak On rodzą się raz na stulecie.
    To przykre, że odchodzą od nas wielcy ludzie, a zostają miernoty, którym nigdy nie będzie pisana wielkość.
    Miłego czwartku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepłakałam cały wieczór wczoraj. Dzisiaj zupełnie nie mogę znależć sobie miejsca...

      Usuń
    2. Chyba nie ma Polaka, który by nie żałował, że Wojciech Młynarski już nas opuścił. Wiedziałam, że był bardzo chory i nawet często na ten temat rozmawiałyśmy z andante, ale odszedł tak niespodziewanie.

      Usuń
    3. Ja nic nie wiedziałam o chorobie.

      Usuń
    4. A ja właśnie wiedziałam od andante, którą to interesowało.
      Wiem, że nie chciał sprawiać rodzinie kłopotu, dlatego wybrał jakąś lecznicę, aby tam się nim opiekowano.

      Usuń
    5. W czasach, w których nie żyje się w rodzinach wielopokoleniowych, chorowanie - to wielki kłopot dla wszystkich także ze względu na opiekę. Dobrze więc, że są takie lecznice.

      Usuń
  12. Obejrzałam JMO 18 i jak zwykle czekam na JMO19.
    Akcja się wikła, komplikuje, ale zakończenie na pewno będzie dla nas satysfakcjonujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w 19 odcinku jeszcze bardziej skomplikuje się wszystko.

      Usuń
    2. Już się boję, ale wierzę, że Cevdet sobie poradzi i wyjdzie cało z każdej opresji. Nie wiem, dlaczego nie powiedział Alemu Kemalowi, kim są jego prawdziwi rodzice. Albo bał się, że chłopak od nich odejdzie, albo bał się go zranić tym, że jest Grekiem.

      Usuń
    3. Ja jestem ciekawa, do jakiego okresu dociągną ten serial? Czy pokażą wielki pożar, który zniszczył dzielnice chrześcijańskie Izmiru oraz masakrę Greków i Ormian?

      Usuń
    4. Chyba nie, bo to by nie było patriotyczne, a na pewno Turcy chcą się pokazać z dobrej strony.
      Dziękuję za trzy maile. Już jesteśmy po obiedzie, więc będę oglądać trzeci odcinek.

      Usuń
    5. Obejrzałam Abdulhamida w sobotę, chociaż zamierzałam cały dzień leżeć. Nie wytrzymałam jednak.

      Usuń
    6. Bardzo podoba mi się ten sułtan, na dodatek cechuje się dobrą dedukcją jak Sherlock Holmes. Szkoda tylko, że tak wierzy swemu paskudnemu szwagrowi.
      Siostra też jest wredna.
      Przedwczoraj oglądałam jeszcze 11 odcinek Ertugrula, bo tam też intryga za intrygą. Myślę, że do końca roku zdążymy wszystko obejrzeć.

      Usuń
    7. Czasami tak sobie myślę, że gdyby nie było tych tureckich filmów, to nie wiem, jak przeżyłabym zimę.
      I mnie się podoba sułtan Abdulhamid. Tyle tylko, że po "Wspaniałym stuleciu", widok sułtana w krawacie i bez tej wielkiej czapki z koralikami i wisiorkami zaskakuje.

      Usuń
  13. Całą radość z nadchodzącej wiosny zepsuła mi wiadomość o odejściu Wojciecha Młynarskiego.Kolejny Mistrz odszedł! No i co teraz? Czuję się intelektualnie i artystycznie osierocona.
    Naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się tak samo. Gdy pisałam tę notkę, to zakończyłam ją słowami: "radujmy się" i głupią wiosenną piosenką podrzędnego wykonawcy. Potem, gdy dowiedziałam się o śmierci Wielkiego Mistrza, nie mogłam ani na to głupkowato-radosne zakończenie notki patrzeć, ani tamtej pioseneczki słuchać. Wykasowałam więc.

      Usuń
    2. Napisał ogrom wspaniałych utworów. Ja wspominam wyjątkowo czułe mało znaną piosenkę pt "Kartoflanka". Jest w niej taki ładunek ciepła i miłości, że aż wzrusza.

      Usuń
    3. Znam tę piosenkę, pamiętam nawet jej początek:

      Gdzie są te chwile, kto mi wytłumaczy
      Gdy do stołówki razem szliśmy miła
      Za nami został dzień solidnej pracy
      Przed nami na stoliku już dymiła
      Kartoflanka, biurowa kartoflanka...

      Usuń
  14. Prawda, że urocza? Piosenki Młynarskiego mają klimat, nastrój i coś co sprawia że zapadają w duszę.
    Ktoś powiedział, że śpiewał swoje myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj dużo było piosenek Wojciecha Młynarskiego w radio. Duszę aż pieściło. Jakby jakieś dobro na chwilę zapanowało. Szkoda, że z takiej smutnej okazji.

      Usuń
  15. Wiosna taka niezwykle zmienna w tym marcu. Nawet jak nie ma zbyt wiele słońca i ciepła, to cieszą mnie te coraz dłuższe dni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także cieszą dłuższe dni. Człowiek jest radośniejszy, gdy budzi się, kiedy słońce już wstało.

      Usuń
  16. Pana Młynarskiego będzie mi bardzo brakować. Jedną z pierwszych piosenek, które z dzieciństwa pamiętam to "jesteśmy na wczasach". A zawsze mnie wzrusza; "Nie ma jak u mamy". Co do wiosny - już się nie mogę doczekać, a tymczasem drugie przeziębienie w ciągu miesiąca mnie powaliło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dawaj się, Iwono, przeziębieniom. Zdrowia życzę.

      Usuń
  17. Nasza Malinka jest w ekstazie..Szukam jakiś aternatywnych żródeł miłości,co Ty na to??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się "a ja na to, jak na lato".:)))

      Usuń
  18. Teraz już jest! Wiosna zatwierdzona astronomicznie, kalendarzowo i uczuciowo! Nie ma odwrotu i musi nam rozkwitać!

    OdpowiedzUsuń
  19. Budzenie się do życia wiosną - obowiązkowe. Niech tylko promyki słońca będą cieplejsze, czapki z głów, szuby z pleców, od razu lżej. Czekam słoneczka, które zagości na dłużej.
    Wychowana na Młynarskim, opłakuję razem z Tobą.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak czapki z głów, to na głowę nowe fryzury.:)

      Usuń
  20. Wiosnę coraz bardziej czuć w powietrzu, zdarzają się już u mnie dni, gdy Słońce daje radę na tyle, że można na ławce siedzieć dłużej niż pięć minut. :)

    Co zaś tyczy się pana Młynarskiego została po nim jego twórczość. Prawdopodobnie będzie wieczna, problem tylko tkwi w tym, czy kolejne pokolenia odczytają ją właściwie?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ani 5 minut nie posiedzi się. Ciągle pada...

      Usuń
  21. U mnie dziś też deszcz, a jeszcze rano ładnie było.

    Canned Heat gra właśnie taką muzykę do tańca w jakiejś mierze. A dokładniej do radowania się z różnych rzeczy. Przynajmniej ja tak to odbieram. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w dalszym ciągu nie przestaje padać. Już za dużo tego deszczu.

      Usuń

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.