Najlepsze są papierowe, powiedziała Koleżanka z Peerelu.
Naprawdę? Oto i one. Własnoręcznie wykonane i w dodatku wielkanocne. Dodałabym, że takie... Wiosenne, o! A wiosną przecież znów nam ubyło lat. Cóż więc szkodziło pobawić się, jak za dawnych dobrych czasów.
Skoro kominek udekorowany, pozostaje życzyć Posiaduszkowiczom
oraz Gościom Przelotnym i Przejezdnym
radosnego czasu wiosenno - świątecznego.
Alleluja!




Nareszcie! Nareszcie jesteś i to w takiej ślicznej odsłonie!
OdpowiedzUsuńKoleżanki z peerelu trzeba zawsze słuchać, o!
Nie można takich piękności ukrywać przed światem, o!
Oooo... Zauważyłam, że nawet lampa naftowa jest w stosownym, żółtym kolorze:))
Nawet nie przypuszczałam, że nie było mnie tak długo. Cieszę się, że wyszło - jak to określałaś - ślicznie.
UsuńOd listopada dużo się działo, ale nie było chęci na blogowanie.
Jak zwykle pięknie trafiasz z nowymi pomysłami. Pamiętam te czasy, gdy wykonywało się te papierowe cuda. Ale wtedy nazywaliśmy to lampionami, no i robione były z okazji Bożego Ciała.
OdpowiedzUsuńU nas raczej nie robiło się lampionów, a szkoda, bo unoszący się w górę lampion podobno zabiera troski i przynosi szczęście oraz bogactwo.
UsuńTe nasze lampiony tylko huśtały się na sznurkach rozwieszonych wzdłuż ulic.
UsuńAaa... Już przypominam sobie te na sznurku.
UsuńNigdy nie widziałam lampionów na sznurku w dniu Bożego Ciała. Znam tradycję układania dywanów kwiatowych. Coś mi umknęło czy może to tradycje regionalne?
UsuńMoże to nie było Boże Ciało tylko 1 Maja, a na sznurku znajdowały się chorągiewki, które nie huśtały się, bo je ukradli, czy jakoś tak. ;) :)))
UsuńTo co wisiało na sznurku nazwałem lampionami, ale to chyba tak na wyrost, bo te Bożo Ciałowe nie były tak strojne jak te jaja Wielkanocne. Za to sznurek był wzmocnieniem dla łańcucha papierowego. Dobrze to pamiętam bo BC bardziej mi się utrwaliło niż Boże Narodzenie ... przez naszą ulicę szła procesja ...
UsuńDawno temu i po mojej ulicy szła procesja. Pamiętam wywieszone w oknach dywany oraz kwiaty.
UsuńŚwiątecznie już u Ciebie, a u mnie remont pełną parą. To chyba już taka nasza rodzinna tradycja.
OdpowiedzUsuńTradycje trzeba pielęgnować, ale remonty chyba nie należą do tych przyjemnych. Chociaż... Efekt wart jest każdego trudu. Życzę więc szybkiego zakończenia remontu.
UsuńNadzwyczajnie urocze!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. :)
UsuńCześć! Fajny kominek, ozdoby także piękne, kiedyś to się robiło takie bo w sklepach nie było tego co obecnie. Pozdrawiam serdecznie 😀
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że zakazano palić w kominku. Mam pełną piwnicę suchego drewna liściastego i leży bezużytecznie.
UsuńDziękuję za pochwałę. Mnie w dalszym ciągu bardziej cieszą ozdoby własnoręcznie wykonane, chociaż daleko im w urodzie do tych sklepowych.
Piękną masz dekorację i papierowe jaja najbardziej mi się podobają!
OdpowiedzUsuńSmacznych świąt!
Dziękuję bardzo. Żeby było smacznie, trzeba będzie jednak kurze jaja czymś nafaszerować i pięknie na zielono ozdobić.
UsuńWszystkie dekoracje przepiękne, ale moje serce skradły papierowe jaja. Z okazji Wielkanocy, życzę wszystkiego, co sobie wyśnisz i wymarzysz. Uściski.
OdpowiedzUsuńAż taaak? Dziękuję bardzo.
UsuńŻyczę Tobie - Iwonko - tego samego i posyłam same dobre fluidy na Wielkanoc i wszystkie inne dni.
Dawno cię nie było. Jajka w wiosennej odsłonie nie tylko dekorują wnętrze, tchną także wiosennym optymizmem.
OdpowiedzUsuńOd czasu do czasu warto odpocząć od komputera.
UsuńElu, zawsze miałaś zdolności do takich robótek. Jak zwykle są cudowne.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię wszelkie robótki.
UsuńŚliczne dekoracje :)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt!
Dziękuję bardzo.
UsuńŚliczne. Zdolna z Ciebie bestia! Jak to miło pobawić się czasem papierem i nożyczkami.
OdpowiedzUsuńTak, to przyjemna zabawa.
Usuń