26 sierpnia 2010

Egipt. Strażnica Kairu


       Gigantyczna cytadela nazywana jest strażnicą Kairu. W jej kompleksie największą atrakcją niewątpliwie pozostaje meczet Mohameda Alego. Ciekawostką meczetu jest zegar, który widać na dziedzińcu. Jest to rewanż króla francuskiego Ludwika Filipa za dar Mohameda w postaci staroegipskiego obelisku. 



       Wchodząc do meczetu okrywaliśmy ramiona i zdejmowaliśmy buty. Zbyt skąpo ubrane osoby otrzymywały zielone zapinane na rzepy peleryny sięgające kostek u nóg. Wygląd turystów oceniała kobieta. Uwaga! To była pierwsza i jedyna zatrudniona kobieta w Egipcie, jaką widziałam. Nawet pokojówki w hotelach – to mężczyźni. 
         
       Z cytadeli rozciąga się pokryty smogiem widok na całą dzielnicę i piramidy, a także liczne meczety rozpoznawalne po górujących w tle szarego nieba minaretach. Zwiedzenie ich wszystkich jest niemożliwe podczas jednej wycieczki. Polecam jednak obejrzeć meczet Ibn Tulun. Jest on najstarszy (chyba najstarszy), największy i najbardziej harmonijny.  
       
       Tymczasem jednak poleżeliśmy na oryginalnym perskim dywanie w meczecie Mohameda Alego pod ogromnym żyrandolem z kryształowych wisiorków dzwoniących nad naszymi głowami. Było chłodno, przyjemnie, a Karolina opowiadała..., opowiadała i opowiadała... Niektórzy turyści pod filarami drzemali, a inni toczyli dyskusję na temat, w jaki sposób ongiś umieszczono w meczecie tak ogromny dywan. Obecnie wynoszenie do czyszczenia jest znacznie łatwiejsze, ponieważ to perskie dzieło sztuki zostało pocięte na kawałki. Współcześni wygodnisie?


   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to..można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w..okienku NAZWA wpisać nick i w..okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w..komentarzu.

W komentarzu można stosować kursywę i czcionkę pogrubioną.